Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bolące Węzły Po Alkoholu

Autor: jjammall • 03.05.2012 12:02 • 27 odpowiedzi

jjammall

03.05.2012 12:02

Odpowiedz
Witam

Mam pytanie czy jak po spożyciu nie wielkiej ilości alkocholu (4piwa) bolą delikatnie mnie węzły chłonne to oznacza że jest proces rozrostowy czy nie koniecznie ? Boli mnie węzeł szyjny tam gdzie choroba zaatakowała pierwotnie.

Janek

03.05.2012 17:16

Odpowiedz

Mnie przy wznowie bolały inne węzły niż pierwotnie zaatakowane
pierwotnie była szyja a bolały węzły pachowe, które nie wyszły w żadnym badaniu CT ani w PET-cie a wyczuwałem ich ręką, wyobraź sobie że nie wyczuł ich żaden lekarz, choć im to mówiłem, pozdrawiam

Nessa

03.05.2012 20:59

Odpowiedz
mnie bolą i bez alkoholu, te zaatakowane i po przeciwnej stronie. Bolały kiedy badania pokazywały remisję, więc liczę na to, że tak bywa. Jak zrobię próbę z alkoholem napiszę

Asia86

04.05.2012 11:53

Odpowiedz

O 22:59, dnia 2012-05-03 Nessa napisał(-a):

mnie bolą i bez alkoholu, te zaatakowane i po przeciwnej stronie. Bolały kiedy badania pokazywały remisję, więc liczę na to, że tak bywa. Jak zrobię próbę z alkoholem napiszę

Nessa

04.05.2012 15:02

Odpowiedz

O 13:53, dnia 2012-05-04 Asia86 napisał(-a):

O 22:59, dnia 2012-05-03 Nessa napisał(-a):

mnie bolą i bez alkoholu, te zaatakowane i po przeciwnej stronie. Bolały kiedy badania pokazywały remisję, więc liczę na to, że tak bywa. Jak zrobię próbę z alkoholem napiszę

annamarchewa

04.05.2012 15:51

Odpowiedz

O 14:02, dnia 2012-05-03 Jjammall napisał(-a):

Witam

Mam pytanie czy jak po spożyciu nie wielkiej ilości alkocholu (4piwa) bolą delikatnie mnie węzły chłonne to oznacza że jest proces rozrostowy czy nie koniecznie ? Boli mnie węzeł szyjny tam gdzie choroba zaatakowała pierwotnie.

mnie przed zdiagnozowaniem za I razem baardzo bolały nawet po kilku łykach piwa,ostatnio pół butelki wina wlałam w siebie i żadnego bólu nie czułam a wznowę zdiagnozowano-myślę,że nie ma reguły...

rodzynka

19.01.2013 22:18

Odpowiedz

Odświeżam temat. Jestem po leczniu pierwszego rzutu, przed badaniem pet (marzec/kwiecień). Ostatnio 1-2 razy w tygodniu spożywam 750 ml wina celem sprawdzenia, czy aby mnie nie bolą węzły. Na razie nie bolą. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was przeprowadza takie eksperymenty i kogo doprowadziły one do AA... ;-)

Aga71

20.01.2013 09:33

Odpowiedz

O 23:18, dnia 2013-01-19 Rodzynka napisał(-a):

Odświeżam temat. Jestem po leczniu pierwszego rzutu, przed badaniem pet (marzec/kwiecień). Ostatnio 1-2 razy w tygodniu spożywam 750 ml wina celem sprawdzenia, czy aby mnie nie bolą węzły. Na razie nie bolą. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was przeprowadza takie eksperymenty i kogo doprowadziły one do AA... ;-)

Ja przeprowadzam...winkiem i piwkiem :D:D...co do AA, nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać ;-)

Tilia

20.01.2013 15:23

Odpowiedz

O 10:33, dnia 2013-01-20 Aga71 napisał(-a):

O 23:18, dnia 2013-01-19 Rodzynka napisał(-a):

Odświeżam temat. Jestem po leczniu pierwszego rzutu, przed badaniem pet (marzec/kwiecień). Ostatnio 1-2 razy w tygodniu spożywam 750 ml wina celem sprawdzenia, czy aby mnie nie bolą węzły. Na razie nie bolą. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was przeprowadza takie eksperymenty i kogo doprowadziły one do AA... ;-)

Ja przeprowadzam...winkiem i piwkiem :D:D...co do AA, nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać ;-)

Ja też co jakiś czas piję kieliszek wina by sprawdzić czy nic się nie dzieje. Ale 750 ml? Podziwiam, tyle nie jestem w stanie wypić po tak długiej przerwie. Zresztą jak bolało, to wystarczył łyk i zjeżdżałam z bólu pod stół.

Gizmo

21.01.2013 07:22

Odpowiedz

Ja też sobie nie odmawiam....Staram się żyć normalnie:)

rodzynka

22.01.2013 21:31

Odpowiedz
Hm, to mnie nigdy nie bolały aż tak, żeby się zwijać z bólu. Kiedy jeszcze nie wiedziałam że mam ZZ, myślałam, że się starzeję i serce nie wytrzymuje - na drugi dzień odczuwałam dziwny ucisk w klacie. A potem po alkoholu ekstremalnie puchła mi twarz, ale to było wtórne - zespół żyły próżnej górnej.

Teraz mogę pić, jest ok. Tzn. jak wyduldałam ostatnoi w sobotę przez 10 godzin to 750 ml, to nic nie czułam. Poza kacem na drugi dzień ;-) NO nic, trzeba trenować B-)

Infiniti

23.01.2013 18:36

Odpowiedz

Siema, piszecie o winie czy piwie, a ktoś ma doświadczenie z np whisky?? Jestem p 4 wlewie i czasami zdarzy mi się wypić trochę drinków z whisky. Po czym czuje się dobrze, wręcz bardzo dobrze. Co o tym myślicie? Są jakieś przeciwskazania??

tomaszek

23.01.2013 22:20

Odpowiedz

O 19:36, dnia 2013-01-23 Infiniti napisał(-a):

Siema, piszecie o winie czy piwie, a ktoś ma doświadczenie z np whisky?? Jestem p 4 wlewie i czasami zdarzy mi się wypić trochę drinków z whisky. Po czym czuje się dobrze, wręcz bardzo dobrze. Co o tym myślicie? Są jakieś przeciwskazania??

Nie szkoda wam wątroby i tak obciążonej chemią ?

Gizmo

24.01.2013 01:29

Odpowiedz

No mojej wątrobie nic nie bylo i nadal nic nie jest. Mi lekarz sam zalecał winko na odstresowanie się, no moze zalecał to za dużo powiedziane apr powiedzmy nie widział jakiś większych przeciwwskazan:-)

Rodzynka

13.06.2013 09:28

Odpowiedz
Odświeżam wątek.
Otóż wczoraj wypiłam (po dłuższej przerwie) butelkę wina i dzisiaj jest zgon. Czuje ucisk w klacie w miejscu, gdzie jest masa resztkowa. Zaraz po wypiciu nic się nie działo, ale dzisiaj pobolewa. Tomograf kontrolny mam za 2 tygodnie, ale już sobie wkręcam cuda wianki.

Zastanawiam się, czy to musi być oznaka wznowy, czy przypadkiem nie jest tak, że pewne dolegliwości ot tak zostają?

Aga71

13.06.2013 18:27

Odpowiedz

O 11:28, dnia 2013-06-13 Rodzynka napisał(-a):

Odświeżam wątek.

Otóż wczoraj wypiłam (po dłuższej przerwie) butelkę wina i dzisiaj jest zgon. Czuje ucisk w klacie w miejscu, gdzie jest masa resztkowa. Zaraz po wypiciu nic się nie działo, ale dzisiaj pobolewa. Tomograf kontrolny mam za 2 tygodnie, ale już sobie wkręcam cuda wianki.

Zastanawiam się, czy to musi być oznaka wznowy, czy przypadkiem nie jest tak, że pewne dolegliwości ot tak zostają?

Hm...z mojego doświadczenia bólu poalkoholowego mogę powiedzieć, że mnie bolało wszystko tuz po wypiciu paru łyków piwka...bóle dnia następnego to raczej kac :D...tez je odczuwam po lekkim przeholowaniu z alkoholem ;-), nie kojarzę jednak tego ze wznową:-), niech mnie ktoś wyprostuje, jesli się mylę:-)

Rodzynka

13.06.2013 21:08

Odpowiedz
Agaaaaa :P
Wcześniej po butelce wina na drugi dzień czułam się jak młody bóg ;-) Jak juz chorowałam, to czułam taki ucisk, że zrezygnowałam z częstej konsumpcji. Wtedy nie wiedzialam, że to są węzły chłonne. A teraz mam to samo. Hmmm. W sumie nie miałabym nic przeciwko, żeby to był kac pospolity (kacus vulgaris), albo... starość ;-)

Truskawa

30.08.2014 21:42

Odpowiedz

O 19:36, dnia 2013-01-23 Infiniti napisał(-a):

Siema, piszecie o winie czy piwie, a ktoś ma doświadczenie z np whisky?? Jestem p 4 wlewie i czasami zdarzy mi się wypić trochę drinków z whisky. Po czym czuje się dobrze, wręcz bardzo dobrze. Co o tym myślicie? Są jakieś przeciwskazania??

Whisky jest niezdrowe. Zawiera alkohole fuzlowe.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Niedogon

silnie toksyczne, wysoce prawdopodobnie rakotwórcze ( na pewno rakotwórcze dla zwierząt, prawdopodobnie dla ludzi.

Podobnie jak koniaczki, brandy, wszelkiej maści bimbry...

Informacje od chemika, który się na tym zna( nie z pisemka dla kobiet)i zabronił mi tego pić :P

Lepiej więc sobie podarować.

Ja tam preferuję piwerko jeśli już :P Ale od remisji i tak unikam, piję kilka łyków, albo jakieś niskolakoholowe... I jego też tylko parę łyków :P Można się odzwyczaić.

anta

31.08.2014 16:01

Odpowiedz

a ja po 1 łyku stawałam na baczność i miałam wrażenie że wnętrzności mi ekspolodują :P trwało to z 20 minut , oblewał mnie zimny pot , miałam mroczki przed oczami i wierzyłam że mam mega wrzody :P. Ostatni raz wypiłam na urodzinach przyjaciólki , było to rok temu. Czasami mam ochote na kieliszek wina , ale strach przed tym bólem , studzi moje chęci :))

seba

31.08.2014 19:26

Odpowiedz

O 18:01, dnia 2014-08-31 anta napisał(-a):

a ja po 1 łyku stawałam na baczność i miałam wrażenie że wnętrzności mi ekspolodują :P trwało to z 20 minut , oblewał mnie zimny pot , miałam mroczki przed oczami i wierzyłam że mam mega wrzody :P. Ostatni raz wypiłam na urodzinach przyjaciólki , było to rok temu. Czasami mam ochote na kieliszek wina , ale strach przed tym bólem , studzi moje chęci :))

Tak to ja czytam i pytam. Wszyscy mnie tu znaja i neguja... Mnie bolą ręce ponizej lokcia mówicie że nie mam zz. Bolą delikatnie nie jest to mocny ból... Raz prawa raz lewa... Czy to hipohondria? Powiedzcie? Tam są węzły czy nie? czasem miałem tak że wypilem piwo i nic nie czulem. Nawet wpływu alko. a innym razem i to i to. Raz się upilem i nic. czasem na kasy czuje :/ Co wy na to?