Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

konsultacja w sprawie wyników

Autor: Ana • 06.12.2011 11:22 • 28 odpowiedzi

Ana

15.12.2011 18:55

Odpowiedz
endokrynolog mówi, że przy hashi normalne są powiększone węzły, ogólnie olewka... btw muszę zmienić lekarza ponieważ w wielu kwestiach mnie irytuje...

dziś pewien znajomy lekarz mówił żebym najlepiej poszła do hematologa. Tak więc uczynię, już bez nerwówki... ale moim większym problemem jest wciaż język, podniebienie i puchnięcie ślinianek pod językiem a to raczej nie jest żaden objaw ziarnicy.

USG brzucha i RTG klatki piersiowej robiłam pół roku temu i wyniki wyszły ok

W każdym razie nie opuszczam Was jestem z Wami wciaz czytam i trzymam kciuki !

Asowa

15.12.2011 19:11

Odpowiedz

O 19:55, dnia 2011-12-15 Ana napisał(-a):

endokrynolog mówi, że przy hashi normalne są powiększone węzły, ogólnie olewka... btw muszę zmienić lekarza ponieważ w wielu kwestiach mnie irytuje...

dziś pewien znajomy lekarz mówił żebym najlepiej poszła do hematologa. Tak więc uczynię, już bez nerwówki... ale moim większym problemem jest wciaż język, podniebienie i puchnięcie ślinianek pod językiem a to raczej nie jest żaden objaw ziarnicy.

USG brzucha i RTG klatki piersiowej robiłam pół roku temu i wyniki wyszły ok

W każdym razie nie opuszczam Was jestem z Wami wciaz czytam i trzymam kciuki !

Nie rozumiem reakcji chirurga:/

Spróbuj z hematologiem choć pomyśl też nad zmianą endo bo widzę, że ma lekceważącą postawę.

Pisz czasem co u ciebie.

ana

19.12.2011 19:27

Odpowiedz
Nie wiem czy to kogoś interesuje, ale napisze bo przynosi mi to ulgę...

byłam dziś u lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do hematologa, uspokojona przez endokrynologa, bez nerwów poszłam na wszelki wypadek. Dzień skończył się nerwówką...

Po pierwsze to był pierwszy lekarz, który przejął sie moimi wynikami, lekarka aż wręcz mnie prosiła żebym koniecznie dziś pojechała do szpitala na Kopernika i wybłagała o szybki termin a jak nie to poszła prywatnie do któregoś z lekarzy, którzy tam przyjmują mówiąc, że to sprawa życia i śmierdzi i że nie ma żartów trzeba wykluczyć najgorsze.
Nie powiem bo wystraszyłam się nie na żarty...
poszłam na Kopernika i terminy na wrzesień!
zapytałam pani w rejestracji czy żartuje sobie ze mnie, aż mnie wmurowało. Powiedziała, żebym podeszła do lekarza z wynikami i zapytała czy jest wskazanie do ustalenia szybszego terminu i wiecie co? gdyby nie błąd na skierowaniu (zamiast hematolog doktor wypisała hepatolog) byłabym przyjęta dziś! wróciłam po nowe skierowanie i mam termin na środę.
Jestem taka zdenerwowana, że brak mi słów, od razu gula mi w gardle stanęła. Skoro terminy są na wrzesień a pani doktor przeglądając moje wyniki znalazłaby dla mnie czas dziś to znaczy, że sprawa jest poważniejsza niż myślałam!
jeszcze jakaś gula na podniebieniu mi wyszła...

Jutro w pracy chyba zwariuje na myśl o środzie. Jestem przerażona bo nie dowierzam w to co się dzieje, ale w głębi duszy czuję, że coś jest nie tak... w końcu 2 lata borykam się z jednym i tym samym pogłębiającym się problemem.

Czuję, że te święta nie będą zbyt radosne...

Ściskam Was mocniutko.

Asowa

19.12.2011 20:55

Odpowiedz

O 20:27, dnia 2011-12-19 ana napisał(-a):

Nie wiem czy to kogoś interesuje, ale napisze bo przynosi mi to ulgę...

Jeśli masz taką potrzebę to pisz;)

byłam dziś u lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do hematologa, uspokojona przez endokrynologa, bez nerwów poszłam na wszelki wypadek. Dzień skończył się nerwówką...

Po pierwsze to był pierwszy lekarz, który przejął sie moimi wynikami, lekarka aż wręcz mnie prosiła żebym koniecznie dziś pojechała do szpitala na Kopernika i wybłagała o szybki termin a jak nie to poszła prywatnie do któregoś z lekarzy, którzy tam przyjmują mówiąc, że to sprawa życia i śmierdzi i że nie ma żartów trzeba wykluczyć najgorsze.

Nie powiem bo wystraszyłam się nie na żarty...

poszłam na Kopernika i terminy na wrzesień!

zapytałam pani w rejestracji czy żartuje sobie ze mnie, aż mnie wmurowało. Powiedziała, żebym podeszła do lekarza z wynikami i zapytała czy jest wskazanie do ustalenia szybszego terminu i wiecie co? gdyby nie błąd na skierowaniu (zamiast hematolog doktor wypisała hepatolog) byłabym przyjęta dziś! wróciłam po nowe skierowanie i mam termin na środę.

Jestem taka zdenerwowana, że brak mi słów, od razu gula mi w gardle stanęła. Skoro terminy są na wrzesień a pani doktor przeglądając moje wyniki znalazłaby dla mnie czas dziś to znaczy, że sprawa jest poważniejsza niż myślałam!

jeszcze jakaś gula na podniebieniu mi wyszła...

Jutro w pracy chyba zwariuje na myśl o środzie. Jestem przerażona bo nie dowierzam w to co się dzieje, ale w głębi duszy czuję, że coś jest nie tak... w końcu 2 lata borykam się z jednym i tym samym pogłębiającym się problemem.

Czuję, że te święta nie będą zbyt radosne...

Ściskam Was mocniutko.

Czekanie jest najgorsze ale nie przeskoczysz tego.

Jutro w pracy zajmiesz umysł a potem już środa i dowiesz się więcej.

Aga71

20.12.2011 08:16

Odpowiedz
Najważniejsze, że trafiłaś w końcu tam gdzie powinnaś. Niestety teraz na oddziale jest remont, ale lekarze przyjmujący w poradni/ większość z nich pracuje na oddziale/ na pewno rozwieją Twoje wątpliwości i jak widzisz szybko zajmą się problemem. Już jakiś czas temu pisałam, żebyś udała się na Kopernika...to w Krakowie najlepsze miejsce.
Trzymaj się i pisz co dalej...ja bywam na Kopernika co 3 tygodnie:-), następnym razem 29.12.

ana

20.12.2011 12:37

Odpowiedz
CZy oni na pierwszej wizycie zrobia mi biopsje? musze iśc naczczo?
czego sie mogę jutro spodziewać? jakich badań ? musze się jakos przygotowac bo od dwóch dni mam taki ścisk żołądka, że cały czas mam odruch wymiotny :(

ana

23.12.2011 20:53

Odpowiedz
już po wizycie na kopernika...

to czekanie na swoją kolej jest bardzo stresujące, ale wiadomo, że pierwszeństwo maja pacjenci umówieni na chemię.
Dr G. Stwierdziła, że węzły są na razie małe i poczekamy do marca na rozwój sytuacji. Pobrano mi krew z 10 probówek na różne badania.

Powiedzcie mi, mam wrażenie ze ta pani doktor zajmuje się pacjentami chorymi na chłoniaka... Moje pytanie brzmi, czy jeśli te węzły to przerzut z języka czy tez podniebienia które mi tak dokucza ciągle to czy ona jest w stanie to wykryć? Mam mieszane uczucia, zastanawiam się czy nie powinnam jeszcze udać się do onkologa. Jak uważacie?

Jak długo czeka się na wyniki badań na toksoplazmoze itp wirusy? Czy jak udam się za jakiś czas do szpitala to pozwolą mi zerknąć do wyników? skserować je ? tak w ogóle to zabrano mi moje badania, które robiłam prywatnie, mogę je odzyskać w sensie chociaż skserować dla siebie?

Zamierzam zacząć starać się założyć rodzinę i nie wiem czy mogę w związku z tymi ciągłymi problemami.

bolą mnie nogi od tylnej części kolan... czy to węzły? tak mi ciągnie łydki ale nie mogę wyczuć żadnego.


WESOŁYCH ŚWIĄT DLA WAS, ŻYCZĘ WAM Z CAŁEGO SERCA DUUUUŻO ZDROWIA!! BUZIACZKI :)

ana

03.01.2012 21:48

Odpowiedz
ponawiam pytanie

"Powiedzcie mi, mam wrażenie ze ta pani doktor zajmuje się pacjentami chorymi na chłoniaka... Moje pytanie brzmi, czy jeśli te węzły to przerzut z języka czy tez podniebienia które mi tak dokucza ciągle to czy ona jest w stanie to wykryć? Mam mieszane uczucia, zastanawiam się czy nie powinnam jeszcze udać się do onkologa. Jak uważacie?"

Pytam gdyż, dziś na montelupich w klinice dentystycznej i chorób blon sluzowych pani doktor wyczuła coś w moim jezyku i skierowała na chirurgię dentystyczną. Teraz pytanie czy doktor hematolog wykryje jesli to nie chloniak tylko np rak języka, nosogardła czy podniebienia?

Jaasa

27.05.2012 10:23

Odpowiedz

DO ana: Trochę czasu minęło, ale może napisz co stwierdzono na chirurgi dentystycznej, bo mam podobny problem z dziwną naroślą pod językiem i nie jest to afta.