Marek
21.11.2011 17:57
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Autor: Marek • 21.11.2011 17:57 • 23 odpowiedzi
Marek
21.11.2011 17:57
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Asowa
21.11.2011 20:16
O 18:57, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Chodzi ci o to, że masz objawy od 2 lat a nie masz diagnozy?
Myślę, że po tak długim okresie byłyby przerzuty przy nieleczonym chłoniaku albo inne objawy.
Marek
21.11.2011 20:56
O 21:16, dnia 2011-11-21 Asowa napisał(-a):
O 18:57, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Chodzi ci o to, że masz objawy od 2 lat a nie masz diagnozy?
Myślę, że po tak długim okresie byłyby przerzuty przy nieleczonym chłoniaku albo inne objawy.
Od dwóch lat mam tylko wezly, nic innego.
Marek
22.11.2011 08:57
O 21:56, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
O 21:16, dnia 2011-11-21 Asowa napisał(-a):
O 18:57, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Chodzi ci o to, że masz objawy od 2 lat a nie masz diagnozy?
Myślę, że po tak długim okresie byłyby przerzuty przy nieleczonym chłoniaku albo inne objawy.
Od dwóch lat mam tylko wezly, nic innego.
Dołączam się do pytania, moja diagnoza trwa już 3 lata i żadnych innych objawów oprócz węzłów chłonnych ok 1.8 cm największy w kącie żuchwy. Węzły raczej nie urosły od tamtego czasu. Co można wywnioskować z tego ?? bo ja juz sam nie wiem eh :/
Asowa
22.11.2011 09:00
O 09:57, dnia 2011-11-22 Marek napisał(-a):
O 21:56, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
O 21:16, dnia 2011-11-21 Asowa napisał(-a):
O 18:57, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Chodzi ci o to, że masz objawy od 2 lat a nie masz diagnozy?
Myślę, że po tak długim okresie byłyby przerzuty przy nieleczonym chłoniaku albo inne objawy.
Od dwóch lat mam tylko wezly, nic innego.
Dołączam się do pytania, moja diagnoza trwa już 3 lata i żadnych innych objawów oprócz węzłów chłonnych ok 1.8 cm największy w kącie żuchwy. Węzły raczej nie urosły od tamtego czasu. Co można wywnioskować z tego ?? bo ja juz sam nie wiem eh :/
Rozumiem, że morfologia i USG jest OK?
Może te węzły są zwłókniałe, poinfekcyjne?
Jak nie masz innych objawów to się nimi nie przejmuj.
INES
22.11.2011 09:41
Janek
22.11.2011 10:10
INES
22.11.2011 10:40
INES
22.11.2011 10:48
Marek
22.11.2011 11:36
O 11:48, dnia 2011-11-22 INES napisał(-a):
I jeszcze co do wyników.
Palce by mnie zabolały od przepisywania;)
Po całym ciele rozrzucone węzły, świecenie od 1,5 do 10,5.
PET miałam robiony już 4 razy.
Za każdym razem wiosek jeden.
Jakiś węzeł znika, aby mógł pojawić się następny.
Choroba oporna i odbudowuje swoje siły za każdym razem po leczeniu.
Moje wezly zawsze wyskakiwaly po roznych dolegliwosicach. Jeden po zapaleniu pluc/oskrzeli, drugi po ostrym zapaleniu gardla a male po problemach z gardlem i sie utrzymuje wszystko.
Janek
22.11.2011 12:18
Asoowa
22.11.2011 12:41
INES
22.11.2011 13:15
Asowa
22.11.2011 13:45
O 14:15, dnia 2011-11-22 INES napisał(-a):
Co do innych wspomagaczy, moi lekarze są sceptyczni.
Twierdzą że nie uwodnione jest czy dane zioła nie wpływają na leczenie medykamentami. Każde zioło (np. Vilcacora) może wpłynąć na leczenie chemią.
Jestem w rozkroku, bo nie wiem czy pakować już w siebie zioła cudotwórcze...czy spokojnie poddać się tylko farmakologicznej ingerencji. Nie chcę zniweczyć wysiłków lekarzy.
Muszę "przeżyć" autoprzeszczep. Później musze zrobić wszystko aby dostać SGN, najlepiej poza badaniami.
Wiem z ziarnicą da się żyć. Ale ostatnie dwa lata pokazały mi, że takie życie jest mega do dupy. Nie wiem czy dam radę. Wiem, że zaraz na mnie wsiądziecie, ale biorę pod uwagę też rezygnację z leczenia. Może lepiej pożyć pełną parą 2 lata, niż więcej, ale wiecznie w szpitalach...
Ines, przed tobą trudna decyzja i bez względu na to jaka ona będzie nikt nie ma prawa cię za nią krytykować.
Współczuję ci takich dylematów, mam nadzieje, że dobrniesz do autoprzeszczepu i będzie coraz lepiej.
Marek 2
22.11.2011 14:56
O 10:00, dnia 2011-11-22 Asowa napisał(-a):
O 09:57, dnia 2011-11-22 Marek napisał(-a):
O 21:56, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
O 21:16, dnia 2011-11-21 Asowa napisał(-a):
O 18:57, dnia 2011-11-21 Marek napisał(-a):
Czy mozliwe jest zycie z ziarnica przez dwa lata w dobrym zdrowiu pomimo obecnosci wezlów chlonnych wielkosci 1 cm ?
Chodzi ci o to, że masz objawy od 2 lat a nie masz diagnozy?
Myślę, że po tak długim okresie byłyby przerzuty przy nieleczonym chłoniaku albo inne objawy.
Od dwóch lat mam tylko wezly, nic innego.
Dołączam się do pytania, moja diagnoza trwa już 3 lata i żadnych innych objawów oprócz węzłów chłonnych ok 1.8 cm największy w kącie żuchwy. Węzły raczej nie urosły od tamtego czasu. Co można wywnioskować z tego ?? bo ja juz sam nie wiem eh :/
Rozumiem, że morfologia i USG jest OK?
Może te węzły są zwłókniałe, poinfekcyjne?
Jak nie masz innych objawów to się nimi nie przejmuj.
Asowa mogłabyś mi podać maila do Ciebie mam problem z moją 3 letnią diagnozą chciałbym się z kimś skonsultować bo ręce opadają.
Aga71
22.11.2011 17:40
O 14:15, dnia 2011-11-22 INES napisał(-a):
Co do innych wspomagaczy, moi lekarze są sceptyczni.
Twierdzą że nie uwodnione jest czy dane zioła nie wpływają na leczenie medykamentami. Każde zioło (np. Vilcacora) może wpłynąć na leczenie chemią.
Jestem w rozkroku, bo nie wiem czy pakować już w siebie zioła cudotwórcze...czy spokojnie poddać się tylko farmakologicznej ingerencji. Nie chcę zniweczyć wysiłków lekarzy.
Muszę "przeżyć" autoprzeszczep. Później musze zrobić wszystko aby dostać SGN, najlepiej poza badaniami.
Wiem z ziarnicą da się żyć. Ale ostatnie dwa lata pokazały mi, że takie życie jest mega do dupy. Nie wiem czy dam radę. Wiem, że zaraz na mnie wsiądziecie, ale biorę pod uwagę też rezygnację z leczenia. Może lepiej pożyć pełną parą 2 lata, niż więcej, ale wiecznie w szpitalach...
Ja też leczyłam się 2 lata...mam 8 letnią córeczkę i nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogłabym zrezygnować...też nie wiadomo było czy jestem oporna czy niedoleczona....nawet beacopp nie działał, podczas jego podawania guz w śródpiersiu urósł do wielkości 6 cm/5cm/2cm...lekarze zastanawiali się poważnie nad tym, czy uda mi się zebrać komórki...udało się za 2 razem. Zagryzłam zęby, przeszłam przez 4 różne chemie, obciążenie organizmu było olbrzymie, toksyczność leczenia duża...mimo "starczego" wieku i ryzyka przeżyłam przeczep...nie będę opisywała powikłań, bo to nie ma sensu...staram się o nich nie pamiętać. Warto walczyć... 3 tygodnie temu PET wykazał remisję...jestem po 6 wlewie SGN35. Ja na twoim miejscu nie myślałabym o przerwaniu kuracji, wręcz przeciwnie. Podejdź do przeszczepu, poddaj się badaniu klinicznemu SGN35...procedura jest taka, że gdy podczas trwania badania klinicznego wykryta będzie u Ciebie wznowa, to próba zostanie odślepiona a Ty dostaniesz lek....Przed przystąpieniem do programu będziesz miała TK, ona pokaże co się dzieje w organizmie, pierwszy wlew musi być podany do 45 dnia po przeszczepie. Podczas każdego wlewu masz kontrolne badania: morfologia plus biochemia i inne...co 3 miesiące masz kontrolne TK.
Powodzenia...pisz co u Ciebie.
Trzymam kciuki.
Asowa
22.11.2011 18:40
Asowa mogłabyś mi podać maila do Ciebie mam problem z moją 3 letnią diagnozą chciałbym się z kimś skonsultować bo ręce opadają.
Nie wiem czy w czymkolwiek będę mogła ci pomóc ba ja nie choruję na ziarnicę, mam chłoniaka nieziarniczego.
Możesz napisać na amma@wp.pl
baldi
22.11.2011 20:45
O 11:10, dnia 2011-11-22 Janek napisał(-a):
myślę że jestem tu jednym z najdłużej żyjących z ziarnicą (26 lat od rozpoznania)
tak, jestes tu najsatrszy stażem. nic tylko gratulowac i czekac na co najmniej drugie tyle :)
INES
23.11.2011 14:42
Aga71
23.11.2011 16:05
O 15:42, dnia 2011-11-23 INES napisał(-a):
Aga, informacja dot. odślepiania próby super ważna! Dzięki.
Co do mnie...cóż.... sądzę że podstawowa różnica pomiędzy nami, to fakt, że nie osiągnęłam pełnej remisji do autoprzeszczepu. A musimy go zrobić aby dostać się na SGN. Zesrana jestem maksymalnie, ale zacisnę zęby.
Kochana , w związku z tym nie ma między nami różnicy...ja też nie osiągnęłam pełnej remisji przed przeszczepem!!!!!! na tydzień przed chemia przeszczepową miałam tk, która wykazała że guz zmniejszył się z 6 cm /5cm/3cm do 3cm/2cm/2cm...na tej podstawie zostali podjęta decyzja o przeszczepie...nie było na co czekać...
Głowa do góry zatem i do dzieła...ja cały czas trzymam kciuki.
Czekam na info od Ciebie.
ps. rozumiem, że pytasz o allo, dlatego, że nie zebrali u Ciebie komórek?, były podjęte jakieś próby?