Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Przeszczep
Odpowiedź w wątku: Czy znacie przypadek przeszczepu nie autogenicznego przy ZZ ?
Komentujesz wpis użytkownika
smutna73
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 08:05, dnia 2008-12-01 smutna73 napisał(-a): > Czasami strach Was czytac...sorry ale niestety czasem tak jest.Mam ta soba przeszczep allogeniczny.Dawca byla osoba niespokrewniona w ogole ze mna.Wiem tylko ze byl to mlody chlopak.8.12 minie 5 miesiecy jak jestem po.Przy IV stadium mojej choroby pierwszy przeszczep nie pomogl( oczywiscie sama sobie bylam dawca).I jeszcze jedno ...sam przeszczep jest niczym , dopiero potem sie wszystko zaczyna.Ponadto pierwszy przeszczep byl dla mnie horrorem a drugi nie.Poki co zyje wiec przestancie pisac o tym ze istnieje zbyt duze ryzyko przy przeszczepach allogenicznych.Czy ktos Wam powiedzial ze przyszczep allogeniczny jest skuteczniejszy od autologicznego dla nas ziarniakow.Przy przeszczepie autologicznym moze sie okazac ze po paru miesiacach wracamy do punktu wyjscia bo jednak jakies ognisko okazuje sie ze zostaje .Przy przeszczepie allogenicznym wiadomo ze istnieje ryzyko powiklan wieksze ale tez jest wieksza szansa na calkowite pozbycie sie zz.Nie straszcie wiec ludzi i nie wykladajcie swoich teorii bo niektorzy psychicznie siadaja a niestety tu psychika i pozytywne nastawienie odgrywa najwieksza role.Mi lekarze przedstawili pozytywne aspekty przeszczepu allogenicznego i wytlumaczyli jak to sie stalo ze pierwszy nie pomogl.Nie mam rodzenstwa wiec tylko dawca mogl mi pomoc.Juz kiedys wspomnialam ze czytajac tu o przeszczepie allogenicznym malo w depreche nie wpadlam i juz sie w trumnie widzialam.Dlaczego w Polsce rzadko stosuje sie przeszczepy allogeniczne?Moje wlasne zdanie jest takie ze niestety ze wzgledu na samych dawcow ktorych jest tam malo.Ja na dawce czekalam chyba 4 miesiace i znalezli mi dwoch.Ze wzgledu na moj stan zdrowia bylo to odkladane.W Niemczech jest najwiecej dawcow szpiku kostnego...Nie piszczie wiec takich rzeczy bo zabieracie czasem ludziom nadzieje na dalsze zycie.Medycyna idzie do przodu.I nie zalamujcie sie zaraz na poczatku.Ja przy ostatnim IV stadium zyje i mam zamiar jeszcze pobyc na tym swiecie wbrew temu co pisza niektorzy.Pozdrawiam ziarniaki i pamietajcie ze ile organizmow tyle moze byc roznych przejsc przez ta chorobe.Kazdy jest indywidualnoscia...
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź