Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

wynik biopsji -prosze o pomoc

Autor: Paulina • 22.09.2011 14:55 • 24 odpowiedzi

Paulina

22.09.2011 14:55

Odpowiedz
Witam jestem tu pierwszy raz, nie wiem jak sie do tego zabrac jestem roztrzesiona wlasnie odebralam wynik badania biopsji wezła chłonnego szyji. Bardzo prosilabym aby ktos mi podpowiedzial czy ma sie martwic czy nie?
Opis wyniku badania:
Makr.Wyraźnie otorebkowany węzeł chłonny śr. 3,1c utworzony na przekroju z szaroróżowej, ziarnistej tkanki.
Mikr. Lymphogranulomatosis maligna NS/ nodular sclerosis/-NS II.
Wynik badania IHC: CD3(+), CD20(+)
Wizyte u onkologa mam dopiero we wtorek dla mnie to strasznie długo jeśli ktoś byłby tak miły aby mi pomoc bardzo bym prosila.

beata79

22.09.2011 15:16

Odpowiedz

Wygląda na to, że dołączasz do naszej ziarnicowej rodziny. Większość z nas przeżywała te same rozterki dowiadując się o chorobie - dla mnie był to najcięższy okres. Czlowiek potrzebuje troszkę czasu żeby się oswoić z nową sytuacją i zebrać siły do walki. Zapewniam Cię jednak, że ziarnica to nie koniec świata. Da się dziada zwalczyć i wygrać. Bądź dzielna. Jesteśmy z Tobą ! Trzymaj się !

Paulina

22.09.2011 15:24

Odpowiedz

Bardzo dziekuje za pomoc teraz juz wiem czego mam sie spodziewac od onkologa bede sie starac nie poddac bo mam dla kogo zyc sliczna córeczke co wlasnie skonczyla roczek :)

Gizmo

22.09.2011 18:15

Odpowiedz

Dasz rade, ja o chorobie dowiedziałam się 3 dni po porodzie. Łatwo nie było, ale wszystko wraca do normy:) córeczka rośnie a ja jestem szczęśliwa, że mogę jej w tym towarzyszyć:) także nie panikuj i dzielnie znoś wszystkie niedogodności leczenia. Tyle osób przez to przeszło, przejdziesz i Ty:) Powodzenia:)

Paulina

29.09.2011 11:09

Odpowiedz

Witam już mam pewność onkolog postawił mi diagnoze ziarnica zlosliwa II i co dalej ??? Teraz bede miec kolejne badania czy nie mam przerzutów. Nie wiem co dalej czy na cos musze uwazac? Czy mozna pracowac ? Czy cos mi przysluguje?

beata79

29.09.2011 12:51

Odpowiedz

O 13:09, dnia 2011-09-29 Paulina napisał(-a):

Witam już mam pewność onkolog postawił mi diagnoze ziarnica zlosliwa II i co dalej ??? Teraz bede miec kolejne badania czy nie mam przerzutów. Nie wiem co dalej czy na cos musze uwazac? Czy mozna pracowac ? Czy cos mi przysluguje?

Teraz będą Cię dalej diagnozować żeby określić stopień zaawansowania choroby. Czyli zapewne TK ( tomografia ) lub/i PET, pobranie szpiku do badania. Od stopnia zaawansowania zależeć będzie zapewne rodzaj chemii i dalsze postępowanie.

Staraj się na razie normalnie funkcjonaować i wykorzystaj ten czas na to co lubisz, bo jak rozpoczniesz lecznie czekać Cię będzie sporo ograniczeń.

Trzymaj się i pisz na bieżąco co u Ciebei.

tilia

29.09.2011 17:05

Odpowiedz

O 14:51, dnia 2011-09-29 Beata79 napisał(-a):

O 13:09, dnia 2011-09-29 Paulina napisał(-a):

Witam już mam pewność onkolog postawił mi diagnoze ziarnica zlosliwa II i co dalej ??? Teraz bede miec kolejne badania czy nie mam przerzutów. Nie wiem co dalej czy na cos musze uwazac? Czy mozna pracowac ? Czy cos mi przysluguje?

Teraz będą Cię dalej diagnozować żeby określić stopień zaawansowania choroby. Czyli zapewne TK ( tomografia ) lub/i PET, pobranie szpiku do badania. Od stopnia zaawansowania zależeć będzie zapewne rodzaj chemii i dalsze postępowanie.

Staraj się na razie normalnie funkcjonaować i wykorzystaj ten czas na to co lubisz, bo jak rozpoczniesz lecznie czekać Cię będzie sporo ograniczeń.

Trzymaj się i pisz na bieżąco co u Ciebei.

Ja jestem po 1 chemii, NS II cHL. Gdy miałam już wynik histopatologiczny zostałam skierowana do lekarza od chłoniaków. Na pierwszej wizycie dostałam skierowania na brakujące badania czyli TK, trepanobiopsję, Ekg i echo serca i za tydzień miałam się zgłosić na chemię. Na szczęście udało mi się zrobić te badania niemal od ręki więc mogłam zacząć leczenie. Czyli u Ciebie już 'z górki'. Pewnie przy następnej wizycie dostaniesz termin pierwszej chemii. Uważać musisz na zdrowie, bo chora nie możesz wlewu. A powiem Ci, że jak już zaczęłam się leczyć, to strach minął i pojawiła się chęć walki o zdrowie.

Napiszesz skąd jesteś?

Paulina

29.09.2011 18:15

Odpowiedz

Dzieki za porady w nastepnym tygodniu mam miec tomografie szyji,klatki piersiowej i brzucha a wizyte u onkologa mam 11 pazdziernika. Jestem z pomorza a dokladnie z Leborka.

Paulina

12.10.2011 09:57

Odpowiedz

Witam mam już wynik tk i mam pakiety powiększonych węzłów chłonnych w śródpiersiu przednim, w dole podobojczykowym lewym oraz na szyi obustronnie poniżej tarczycy. Wątroba znacznie powiększona wymiar CC ok 190mm bez zmian ogniskowych we wnęce wątroby widoczny jest powiększony węzeł chłonny ok 16x15mm. Cała resztę mam w normie, teraz czekam na telefon kiedy bede mieć badanie Pet w Bydgoszczy. Co myślicie czy dalej mam ZZ NS II czy gorsze stadium ogólnie czuje się dobrze do tej pory nie mogę uwierzyć w nowotwór.

tilia

12.10.2011 10:10

Odpowiedz

O 11:57, dnia 2011-10-12 Paulina napisał(-a):

Witam mam już wynik tk i mam pakiety powiększonych węzłów chłonnych w śródpiersiu przednim, w dole podobojczykowym lewym oraz na szyi obustronnie poniżej tarczycy. Wątroba znacznie powiększona wymiar CC ok 190mm bez zmian ogniskowych we wnęce wątroby widoczny jest powiększony węzeł chłonny ok 16x15mm. Cała resztę mam w normie, teraz czekam na telefon kiedy bede mieć badanie Pet w Bydgoszczy. Co myślicie czy dalej mam ZZ NS II czy gorsze stadium ogólnie czuje się dobrze do tej pory nie mogę uwierzyć w nowotwór.

Jeszcze nie jest określone stadium. Cyfra rzymska (NS II) oznacza stopień 'złośliwości' samego nowotworu - może być NS I i NS II. To dotyczy tylko wyniku histopatologicznego i podobno(?) nie jest elementem rokowniczym. Cyfra arabska (przynajmniej w moich papierach) określa zaawansowanie choroby. U mnie w tej chwili jest NS II CHL 2B. Mam bardzo powiększone węzły śródpiersia i troszke szyi. W brzuchu nic i szpik czysty. Dlatego 2. B dlatego, że miałam objawy (nocne poty, kaszel, zmęczenie, swędzenie, ból po alkoholu).

A wiadomo już kiedy masz mieć PETa? Moja lekarka zrezygnowała na razie ze względu na długie terminy i od razu wysłała mnie na chemię. Już po pierwszej czuję różnicę. Nawet mąż zauważył, że przestałam kasłać.

Paulina

12.10.2011 10:29

Odpowiedz

Mam czekać na telefon kiedy bede mieć Pet podobno w ciągu dwóch tygodni a co do chemii i radioterapii to nic nie wiem przy każdej wizycie onkolog mówi ze musi zrobić kolejne badania i trzeba czekać, więc jutro wybieram się na prywatną wizytę do Bydgoszczy i zobaczymy czego się tam dowiem.

Paulina

12.10.2011 10:46

Odpowiedz

Chciałam się jeszcze zapytać ile czekaliście na pierwszą chemie od momentu chodzenia po lekarzach bo ja ponad 2,5 miesiąca chodzę po lekarzach mam różne badania prawie miesiąc już wiem że mam zz i nie zaczełam jeszcze chemii ani radioterapii nie wiem czy to długo czy krótko czy mam sie martwić czy nie że to świństwo się rozwija.

beata79

12.10.2011 12:19

Odpowiedz

O 12:46, dnia 2011-10-12 Paulina napisał(-a):

Chciałam się jeszcze zapytać ile czekaliście na pierwszą chemie od momentu chodzenia po lekarzach bo ja ponad 2,5 miesiąca chodzę po lekarzach mam różne badania prawie miesiąc już wiem że mam zz i nie zaczełam jeszcze chemii ani radioterapii nie wiem czy to długo czy krótko czy mam sie martwić czy nie że to świństwo się rozwija.

Myślę, że podadzą Ci chemię zaraz po wyniku PET. Ja przynajmniej tak miałam.

Choroby zaczęłam szukać w lutym 2010, diagnozę dostałam w końcem lipca 2010, a pierwszą chemię końcem sierpnia.

Gizmo

12.10.2011 18:13

Odpowiedz

Ja diagnozę dostałam w drugiej połowie lipca a pierwszy wlew zaliczyłam już 2 sierpnia. Nie czekaliśmy za wszystkimi wynikami - choć parę dni w tą czy w tą nie robi przecież różnicy. Nie stresuj się i zaufaj lekarzom:) Pozdrawiam i 3mam mocno kciuki by Twoje leczenie poszło szybko i sprawnie:)

Paulina

13.10.2011 14:50

Odpowiedz

Dzięki za wsparcie i rady dziś byłam w Bydgoszczy dowiedzialam się że 20 października bede mieć badanie Pet i odrazu podadza mi chemie oraz zostawia mnie na obserwacji 3 dni. Gdzieś na forum doczytalam się że przy wlewie lepiej kupić sobie jakieś słodkie cukierki lub coca-cole znacie jeszcze jakieś sposoby ?

Kaśku

13.10.2011 20:45

Odpowiedz

z tego co pamiętam to lepiej działały kwaskowate cukierki typu np. zozole(-: ale to sprawa indywidualna wiec musisz sama wypróbować co będzie działało akurat dla ciebie.

Pozdrowionka,

Kasia

Gizmo

14.10.2011 07:24

Odpowiedz

Każdemu pomaga co innego więc musisz na sobie popróbować:) mi odgazowana cola z plasterkiem cytryny pomagała zwalczyć trochę nudności. W ogóle ja miałam w czasie leczenia straszny apetyt na wszystko co kwaśne - ogórki, kapuśniak, kapustę, żurek. Odrzuciło mnie całkowicie od wody - reszta pozostała bez zmian:)

beata79

14.10.2011 09:26

Odpowiedz

O 09:24, dnia 2011-10-14 Gizmo napisał(-a):

Każdemu pomaga co innego więc musisz na sobie popróbować:) mi odgazowana cola z plasterkiem cytryny pomagała zwalczyć trochę nudności. W ogóle ja miałam w czasie leczenia straszny apetyt na wszystko co kwaśne - ogórki, kapuśniak, kapustę, żurek. Odrzuciło mnie całkowicie od wody - reszta pozostała bez zmian:)

Ja miałam to samo - totalne odrzucenie od wody, wręcz mnie naciągało jak próbowałam ją pić. Kilka dni po wlewie miałam wciąż jakieś smaki na jedzenie, nawet na potrawy za którymi do tej pory nie przepadałam. Chyba organizm domagał się na szybko uzupełniać niedobory :-)

Podaczas chemii często jadłam jabłka, bo ich sok zacierał metaliczny posmak w gardle.

tilia

14.10.2011 11:26

Odpowiedz

Ja podczas chemii jem cukierki lodowe (ice) i cytrynowe kupione w Lidlu.

Poza tym wczoraj zjadłam 4 kawałeczki mlecznej czekolady (troszkę zgłodniałam, bo jakoś długo się zeszło w szpitalu). W domu wsuwałam ciasto (biszkoptowe), które sama sobie upiekłam dzień wcześniej.

W ciągu 2-3 dni po chemii jem ostrożnie a potem mam fazę na ogórki kwaszone i bardzo konkretne smaki.

Ogólnie przed chemią dostaje się leki przeciwwymiotne i nie jest tak źle. Jedna babka koło mnie zjadała wielkie danie chińskie. Pachniało/śmierdziało na całą salę. Niektórym od tego robiło się niedobrze a Ona wsuwała aż się uszy trzęsły. Jak widać każdy inaczej sobie radzi.

Paulina

14.10.2011 13:33

Odpowiedz
Dziękuje wszystkim za rady strasznie się denerwuje przed pierwsza chemia jak na razie nie mogę przez te nerwy jeść czasem zjem bułkę ale nie wiem cy to nie za mało jak na cały dzień.
Chciałabym się jeszcze dopytać czy kogoś z was boli codziennie głowa tak że nie można funkcjonować normalnie bo od lekarzy się dowiedziałam ze z ZZ nie ma to nic wspólnego.