Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

jak schudnąć po leczeniu?

Autor: basia • 30.08.2004 16:54 • 7 odpowiedzi

basia

30.08.2004 16:54

Odpowiedz
Jestem po chemii i radioterapii obecnie wg. pani doktor w ermisji. Mam 24 lata, za rok koncze stdudia.
Mam pytanie odnosnie odchudzainia. ja w czasie terapi prawie cały rok mialam po prostu zbyt mało ruchu i przytyłam ponad 13 kg i do tej pory nie moge tego zrzucic, nie uprawiam raczej ekstremalnych sportow, ale tez sie nie objadam wiec nie wiem czy to tak ma juz byc, ze nie schudne. Czy ktos mial takie problemy? Sma lekarka mowi ze musze schudnac choc 3 kg przez rok.

Gosia

30.08.2004 18:22

Odpowiedz

2004-08-30 18:54... basia napisał(a):

przytyłam ponad 13 kg

Ja również przytyłam po terapii ok.12kg. Podobno zmienia się metabolizm. Rozmawiałam na GG z innymi ziarniakami. Ten problem dotyczy nie tylko nas. Ostatnio zeszczuplałam 2 kg ponieważ przeszłam na dietę lekkostrawną (zgodnie z zaleceniem lekarza). Ogólne zasady: 5 posiłków dziennie o małej objętości, mięso tylko gotowane(cielęcina i drób), całkowita eliminacja cukru, ale łyżeczka miodu dozwolona, warzywa i owoce kilka razy dziennie, pieczywo czerstwe, mało tłuszczu (1 łyżeczka masła, 2 łyżeczki oleju tłoczonego na zimno-mnie bardzo smakuje olej z orzecha włóskiego albo z pestek słonecznika), żadnej kawy(niestety bo uwielbiam), najwyżej 1 filiżankę herbaty, do picia soki warzywne i owocowe, dużo wody. Mam ją trzymać miesiąc a później badania i zobaczymy co dalej. Zauważyłam, że zniknęły mi obrzęki rąk i nóg, które mnie trapiły ale nie jest mi łatwo, ponieważ muszę się obyć bez słodyczy, które bardzo lubię. Może wytrzymam. Pozdrawiam.

baldi

30.08.2004 20:20

Odpowiedz

2004-08-30 18:54... basia napisał(a):

Czy ktos mial takie problemy?

:-)

w koncu znalazlem wytlumaczenie dla mojego rosnacego brzucha.

a na powaznie, poznalem sporo osob, ktore z chudych robily sie wieksze, ale calkiem sporo utrzymalo swoja wage sprzed choroby/leczenia a nawet waza ciutke mniej. mysle, ze nie ma tu reguly.

beata

01.09.2004 06:22

Odpowiedz

moja córka jest w trakcie chemioterapii-dostała wilczego apetytu,ale od samego początku starmy się stosować lekkostarwną diet

beata

01.09.2004 06:35

Odpowiedz

2004-09-01 08:22... beata napisał(a):

moja córka jest w trakcie chemioterapii-dostała wilczego apetytu,ale od samego początku starmy się stosować lekkostarwną dietę..pijemy soki warzywne-ok 1l dziennie(jak się da,to więcej),zamiast ziemniarów-kasze i ryż (najlepiej ciemny i dziki),mięsa-duszone (drób),sałatki ,zupy jarzynowe-duuuużo jarzyn,3jaja tygodniowo,3plasterki sera zółtego-na dzień,twaróg połtłusty, minimalnie wędlin,pijemy mielone siemię lniane-na poprawę trawienia (pomaga rewelacyjnie)no i mnóstwo owoców-na przekąskę...Domi uwielbiała słodycze,ale jakos sobie daje radę bez nich,i nawet specjalnie się nie upomina o nie.Wagę utrzymuje + - 1kg- a dziecię me ma 15 lat i wcale nie było łatwo namówić ja na ten sposób żywienia...jak dla nastolatki-baaardzo niemodny..pozdrawiam

basia

01.09.2004 09:19

Odpowiedz

2004-09-01 08:35... beata napisał(a):

2004-09-01 08:22... beata napisał(a):

Domi uwielbiała słodycze,ale jakos sobie daje radę bez nich,i nawet specjalnie się nie upomina o nie.

a wlasciwie to dlaczego slodycze sa niedozwolone w naszej chorobie, bo ja nistety mam raz na miesiac, lub co dwa miesiace szczegolnie przed okresem, ze chce mi sie czekolady i raczej ten raz w miesiacu jem cos slodkiego.

a jeszcze jak to wyglada z ruchem, z gimnastyka? czy mozna sie forsowac? ja lubie jezdzic rowerem ale jak wieje wiatr to boje sie ze mnie przewieje. jaki ruch jest najlepszy i najbezpieczniejszy dla nas?

beata

01.09.2004 09:59

Odpowiedz
moja Domi jeździ na rowerze -ostatnio nawet po górkach,ale wszystko w granicach rozsądku - bez zbytniego forsowania- gdzie nie dawała rady, schodziła z roweru i szła na nogach...dużo spacerujemy-po górach też :)...inne ćwiczenia-wynazłam takie śmieszne-ale bardzo wskazane (to z książki "uleczyć nieuleczalne")..rybkę i karaluszka-bardzo pomagaja na kręgosłup, brzuch i nogi.
pozdrawiam

beata

01.09.2004 10:01

Odpowiedz

a co do słodyczy...to nie tylko są niewskazane dla Was..dla nas też ;))...ale odrobina nikomu nie zaszkodzi