Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Dusznawo mi

Autor: Janek • 21.05.2011 10:17 • 41 odpowiedzi

Janek

21.05.2011 10:17

Odpowiedz

Kochani może kto mi pomoże, od paru dni mam takie dziwne uczucie duszności, wygląda to tak jakbym nie mógł oddychnąć pełna piersią byłem wczoraj u lekarza pierwszego kontaktu zrobiła EKG bardzo dobre osłuchowo mówi że wszystko ok nadmieniam że jestem po 9 wlewie , we wtorek 10 wlew ABVD,nie kaszlę, co ciekawe jak zżyłem Tramal to te objawy znikły.Czy to może być skutek chemii ?

Gizmo

21.05.2011 11:13

Odpowiedz

Według mnie może, bo ja miałam podobne objawy. Wszystko wróciło do normy po zakończeniu chemioterapii:) Pozdrawiam

Magda

21.05.2011 14:25

Odpowiedz

Też nie mogłam wziąć pełnego oddechu, zwłaszcza pod koniec ABVD (też jakoś od 8-9 wlewu). Wydaje mi się, że jak ekg i osłuchowo wyszło dobrze, to jest to sprawka leczenia i to minie. No, ale możesz to zgłosić lekarzowi prowadzącemu na najbliższej wizycie (lub szybciej np.telefonicznie). Podczas chemii miałam dużo różnych skutków ubocznych i zawsze onkolog mówił, że to minie. Powodzenia!

Janek

21.05.2011 15:11

Odpowiedz

O 16:25, dnia 2011-05-21 Magda napisał(-a):m

Magda,ja ze zgłoszeniem lekarzowi prowadzącemu mam kłopot bo leczę się nie tam gdzie biorę chemię,którą biorę w miejscu zamieszkania w dodatku lekarz prowadzący jest tylko raz w tygodniu w Instytucie, śliczne dzięki za odpowiedzi bo już różne myśli mi przychodziły do głowy, każda rada ,podpowiedz w naszej złośnicy jest cenna, pozdrawiam

Nessa

21.05.2011 19:17

Odpowiedz

O 17:11, dnia 2011-05-21 Janek napisał(-a):

O 16:25, dnia 2011-05-21 Magda napisał(-a):m

Magda,ja ze zgłoszeniem lekarzowi prowadzącemu mam kłopot bo leczę się nie tam gdzie biorę chemię,którą biorę w miejscu zamieszkania w dodatku lekarz prowadzący jest tylko raz w tygodniu w Instytucie, śliczne dzięki za odpowiedzi bo już różne myśli mi przychodziły do głowy, każda rada ,podpowiedz w naszej złośnicy jest cenna, pozdrawiam

Janku ja Ci jeszcze napiszę, że na początku chemioterapii miałam mnóstwo objawów ubocznych, często gościłam u lekarzy. Potem mi to przeszło. Może u Ciebie końcówka tak wygląda, ale z pewnością po leczeniu wszystko wróci do jako takiej normy. Pozdrawiam

Janek

22.05.2011 13:07

Odpowiedz

Nessa, Ty przynajmniej trafiłaś, że możesz iść do lekarza i coś Ci poradzą ja muszę dyktować swojemu lekarzowi (pierwszego kontaktu) co by można zrobić,jakie badania a tak połowa nie jest akceptowana, teraz mam trochę bardziej przystępnego ale poprzedni nie miał pojęcia co to jest ziarnica, ja się chyba pod złą gwiazdą urodziłem jeżeli chodzi o lekarzy,chyba zabiorę się do pisania pamiętnika pacjenta złych i dobrych lekarzy, teraz czekam na 10 wlew , który czeka mnie we wtorek,pozdrawiam

ruta131

22.05.2011 14:02

Odpowiedz

u mnie problem dusznosci pojawil sie 2 razy,i byla to zakrzepica.Oczywiscie nie mowie,ze kazdy z dusznosciami ma zakrzep ale warto o tym pamietac.U mnie za 1 razem bładzili ,dopiero po 4 dniach badan wyszło ,ze to zakrzep.Za 2 razem juz nie bylo watpliwosci;p

Janek

22.05.2011 16:03

Odpowiedz

O 16:02, dnia 2011-05-22 ruta131 napisał(-a):

rutala131 jak ta zakrzepica się objawiała

ruta131

23.05.2011 08:25

Odpowiedz
-nie moglam oddychac swobodnie,nie bylo mowy o pelnym wdechu
-bol glowy
-sennosc
-klocie w okolicy serca
-przy w dechu bole w okolicach pluc

Binka

23.05.2011 11:44

Odpowiedz

O 12:17, dnia 2011-05-21 Janek napisał(-a):

Kochani może kto mi pomoże, od paru dni mam takie dziwne uczucie duszności, wygląda to tak jakbym nie mógł oddychnąć pełna piersią

Prawie 6 lat po leczeniu i do tej pory nie mogę oddychać pełną piersią :P

Magda

23.05.2011 15:41

Odpowiedz

Zgodzę się z Binką, ja też uważam, że to nie to samo oddychanie co przed leczeniem (u mnie abvd + radio). Ale jak pisałam o moim problemie z końcówki ABVD to było to wyraźne i wtedy nagłe.

Janek

23.05.2011 17:29

Odpowiedz

O 17:41, dnia 2011-05-23 Magda napisał(-a):

Dodam jeszcze, miałem 2 dni temu robione echo serca, kardiolog powiedział ze jest ok.duszności przeszły tylko tak jakby trochę ciężej niż normalnie mi się oddycha od czas do czas zakaszle, dzięki za odpowiedzi, trudno mi się jest przyzwyczaić do tej sytuacji po 23 latach remsji, dlatego szukam informacji, pozdrawiam.

Janek

25.05.2011 08:37

Odpowiedz

Kochani wczoraj po 10 wlewie (ABVD) przeżyłem horror, 2 poprzednie to bułka z masłem wczorajszy 3 godz. po temperatura 39,6, dreszcze,duszność a twarz miałem taką jakby mnie kto pomalował na blado zielony kolor usta siwe pod oczami granat, rzucało mną jak złym pieniądzem na łóżku myślałem że odchodzę,zażyłem pyralgin i po pół godzinie zaczęła gorączka opadać a wieczorem czułem się już w miarę dobrze,dziś już lekkie śniadanko kawka, tylko to dziwne uczucie jakbym nie mógł odkaszleć,czyżby pyralgin kiedyś przeklinany miał taką siłę ? czy to zbieg okoliczności,może ta informacja się komu przyda,pozdrawiam

Nessa

25.05.2011 13:41

Odpowiedz

O 10:37, dnia 2011-05-25 Janek napisał(-a):

Kochani wczoraj po 10 wlewie (ABVD) przeżyłem horror, 2 poprzednie to bułka z masłem wczorajszy 3 godz. po temperatura 39,6, dreszcze,duszność a twarz miałem taką jakby mnie kto pomalował na blado zielony kolor usta siwe pod oczami granat, rzucało mną jak złym pieniądzem na łóżku myślałem że odchodzę,zażyłem pyralgin i po pół godzinie zaczęła gorączka opadać a wieczorem czułem się już w miarę dobrze,dziś już lekkie śniadanko kawka, tylko to dziwne uczucie jakbym nie mógł odkaszleć,czyżby pyralgin kiedyś przeklinany miał taką siłę ? czy to zbieg okoliczności,może ta informacja się komu przyda,pozdrawiam

Dreszcze i inne objawy grypopodobne może podobno wywoływać dakarbazyna. Ja po niej mam lekką telepawkę, która przechodzi po drzemce, w czasie której pocę się jak mysz. Co do pyralginy to mi przy infekcji w trakcie chemii kazali brać zwykły apap, bo pyralgina niedobra dla szpiku jest. Pozdrawiam szczęściarza po 10 wlewie. Ja 10 mam w piątek. Idziemy łeb w łeb

Janek

26.05.2011 06:58

Odpowiedz

Nessa, w piątek będę z Tobą, życzę łagodnego przejścia 10-tki,trzymam kciuki,pozdrawiam

gizmo

26.05.2011 08:08

Odpowiedz

Ja podobne dreszcze i gorączkę miałam prawie po każdym wlewie. Po chemioterapii wszystko minęło:)

Janek

26.05.2011 19:56

Odpowiedz

Kochani ,nie wiem czy dobrze robię ale to mi pomaga gdy zażyje Tramal przechodzi mi to uczucie duszności czyżby było to związane ze stresem no ja jestem od września w ciągłym stresie może to uczucie jest z tym związane ? pozdrawiam

Nessa

26.05.2011 21:26

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2011-05-26 Janek napisał(-a):

Kochani ,nie wiem czy dobrze robię ale to mi pomaga gdy zażyje Tramal przechodzi mi to uczucie duszności czyżby było to związane ze stresem no ja jestem od września w ciągłym stresie może to uczucie jest z tym związane ? pozdrawiam

może lekka nerwiczka? duszności jakby nie patrzeć towarzyszą zaburzeniom lękowym. Każdy w naszej sytuacji moim zdaniem ma prawo się takich nabawić. Ale jeśli tak to może jakiś inny uspokajacz po konsultacji z lekarzem? Warto spróbować. Ja doraźnie dostałam xanax i właśnie zażyłam, żeby zasnąć w ogóle przed jutrem.

karlos

27.05.2011 09:53

Odpowiedz
Podczas przebiegu choroby nowotworowej towarzyszy nam spora dawka negatywnych emocji - jest to pewne, i tego twierdzenia nie trzeba dowodzić. Stosowanie "polepszaczy" nastroju uważam za bardzo dobre rozwiązanie. Zaryzykuje twierdzenie, że w większości przypadków ma czy powinno ono mieć zastosowanie.
Co do leków : doraźnie - bardzo dobrym i skutecznym rozwiązaniem jest stosowaniem Xanaxu - np. 0,5 ( tabletkę można jeszcze podzielić ) , jest to dobra opcja na tzw. stres życia codziennego, zasypianie.
Xanax 2,0 SR - to już inna półka. Mocny, o powolnym uwalnianiu substancji czynnej, działa ok.20-24 h - przy intensywnym, długim stresie > np. na oddziale przeszczepowym. Prawie całkowicie wyeliminuje strach, wyobcowanie, wątpliwości. A silna psyche jest wówczas szczególnie potrzebna. Co ważne lek nie upośledza, aż tak bardzo funkcjonowania jednostki (mówię tu cały czas o poziomie hospitalizacji). Samochodu po tych lekach nie proponuję prowadzić - bo mają wpływ refleks i nieco spowalniają nieco tok myślenia.
Na Xanax trzeba jednak bezwzglednie uważać, prowadzi do dość szybkiego uzależnienia. Psychiatrzy twierdzą, że po miesiącu stosowania lepiej na pewien czas go odstawić. Stosowałem go miesiąc na przeszczepowym, potem jeszcze kilka tyg. w domu obniżając dawkę. Nie przerywamy radykalnie trybu zażywania medykamentów tego typu.
Krótko : chyba najlepszy na rynku, nie "przymula". Ale tylko dla grzecznych dziewczynek i chłopców.

Komplementarnym rozwiązaniem jest stosowanie przez dłuższy okres czasu : 2-3 mies., lecz można i dłużej > paroksetyny : inhibilor wychwytu zwrotnego serotoniny. Nazwa handlową jest np. Seroxat, Seronil, Arketis, Xetanor, Paxtin itd.
Ogólnie jest to nieuzależniający poprawiacz nastroju - antydepresant. Coś bardzo podobnego w działaniu jak sławny Prozac ( tu substancją czynną jest jednak fluoksetyna ).
Seroxat zatem jest jeszcze lepszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem. Obydwa leki można oczywiście łączyć.
O całości spraw w których zajmuję stanowisko zalecam oczywiście bezwzgledną konsultacje lekarską ( z psychiatrą, nie rodzinnym ! ).

To tyle stresu.
Wiadomo także, że każde leczenie może nieść ze soba skutki uboczne. Chemioterapia jest czynnością radykalną, zatem powikłania mogą być znaczne. Niektóre składniki chemii sa wybitnie kardiotoksyczne - zapytaj o to hematologa, niech zbada stan Twojego serca itd., itp., i ew. zmodyfikuje lek lub poziom dawki.
Pamiętaj, i pisze o tym od zawsze, dla lekarzy jesteśmy tylko ( i aż ) pacjentami. Skoro sam o siebie nie zadbasz - nikt za Ciebie tego nie zrobi. Ty jesteś ze sobą przez 24 h na dobę - i wiesz co jest dobrze a co źle.

Janek

27.05.2011 18:12

Odpowiedz

Nessa, jak po 10 wlewie, bo ja nie mogę przyjść do siebie , mam nadzieję , że u Ciebie wszystko ok,pozdrawiam