Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Ogólne
Odpowiedź w wątku: Jak pomóc w stanie załamania psychicznego chorego na ziarnicę?
Komentujesz wpis użytkownika
Ewa
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 08:47, dnia 2004-09-09 Ewa napisał(-a): > > 2004-09-07 15:26... Miki napisał(a): > > Moi Drodzy, > Droga Miki. Chciałaby podzielić się z Tobą swoimi doświadczeniami, jak ja starałam się pomóc mojej córci. Moja Kasia od grudnia 2003r. choruje na ziarnicę NSII. Jest po 12 chemiach i 20 naświetlaniach, obecnie w remisji. Nie mamy w domu internetu, więc byłam i jestem pośrednikiem w przekazywaniu informacji ze stronki Wielkiej Stopy. A stronkę tę odnalazłam bardzo szybko, bo już w grudniu 2003 i właśnie z niej uzyskałam wiele cennych informacji o chorobie, leczeniu, skutkach leczenia i o tym jak inni radzą sobie z chorobą. Kasi powiedziałam skąd czerpię wiedzę, ale przekazywałam jej tylko te niezbędne dla danej chwili informacje. Na skutki chemi czy radioterapi przygotowywałam się sama wcześniej i bardzo szczegółowo, a Kasię informowałam ogólniej bez szczegółów. Gdy wystąpiły konkretne objawy podpierając się wiedzą z Wielkiej Stopy utwierdzałam ją, że jest to prawidłowe i u innych chorych jest tak samo. Myślę, że dobrze się stało, że nie czytała wszystkiego sama. Wprawdzie jest bardzo silna i dzielna, ale kto wie co by było, gdyby na początku choroby znała wszystkie uboczne skutki leczenia. Zwykle u jednej osoby nie występują wszystkie dolegliwości, ale tak myśli człowiek zdrowy, bądź wyleczony, a nie początkujący chory z wielkim chaosem w głowie. Kasi na razie wystarczają informacje moje i lekarki, wspaniałej zresztą. Możliwe, że jak się wyleczy sama wejdzie do Wielkiej Stopy, ale to będzie już inne spojrzenie. Ale tak naprawdę to bardzo indywidualna sprawa i musisz wyczuć co jest dla Twojej siostry najlepsze. A na utratę włosków znalazłyśmy taki sposób. Obcięłyśmy je bardzo, bardzo króciutko zanim wypadły. To spowodowało, że po pierwsze to była nasza decyzja a nie chemi, po drugie gdy jedne wypadały drugie już rosły. Kasia bardzo polubiła swój nowy image i dzisiaj gdy ma ich już sporo nadal nosi króciutką fryzurkę i wygląda ślicznie. Życzę Tobie i Twojej siostrze wiele sił i wszystkiego dobrego w tych trudnych chwilach. Ale będzie dobrze. Napewno!
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź