Przy rownie dobrej morfologii?? tzn jest tylko anemia.
Pytam,bo wydaje mi sie,ze moj internista stwierdzi,ze na tym koniec i nie wiem,czy nalegac na inne badanie, czy isc do onkologa?Czy to grubo na wyrost dzialanie?czy sam wynik usg jest podstawa,zeby udac sie do onkologa? Mam jakos wrazenie,ze zostane potraktowana jak hipochondryk
Ja miałam najpierw objawy chłoniaka, których nikt chorobą nowotworową nie łączył (bardzo schudłam, zaczęłam się pocić...)morfologię miałam w porządku, kilka miesięcy od tych objawów wywaliło mi węzeł na szyi.
Z różnych względów nie mogłam od razu iść z nim do lekarza, więc chodziłam tak jakieś 3 miesiące (wtedy węzeł był mały).
Przez noc urósł bardzo (do wielkości śliwki) i poszłam do lekarza.
Ogólnie morfologia była ok, za wyjątkiem limfocytów, które wyszły sporo poza normę.
Dostałam skierowanie do chirurga, który zlecił dalsze badania (konsultację laryngologiczną i stomatologiczną, USG)po USG zapadła decyzja o wycięciu i zbadaniu węzła.
Diagnoza wszystkich zwaliła z nóg.
Ale przeszłam leczenie i żyje:)