Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

echogeniczność

Autor: jaaaa9999 • 13.12.2010 18:49 • 26 odpowiedzi

jaaaa9999

13.12.2010 18:49

Odpowiedz
Cześć.
Mam jedno pytanie. Czy węzły hypoechogeniczne wielkości 18x7 oraz 21x11 bez zatoki to węzły, o które nie muszę się martwić? Lekarz rodzinny powiedział, że dobrze, iż mam taką echogeniczność bo znaczy to, że jestem zdrowy.

nessa

13.12.2010 19:07

Odpowiedz

to znaczy, że lepiej je zbadać...

baldi

13.12.2010 20:23

Odpowiedz

to znaczy, że lekarza czas zmienić..

joanna wierzbińska

13.12.2010 22:35

Odpowiedz

O 19:49, dnia 2010-12-13 jaaaa9999 napisał(-a):

Cześć.

Mam jedno pytanie. Czy węzły hypoechogeniczne wielkości 18x7 oraz 21x11 bez zatoki to węzły, o które nie muszę się martwić? Lekarz rodzinny powiedział, że dobrze, iż mam taką echogeniczność bo znaczy to, że jestem zdrowy.

nie obrażając nikogo to ten lekarz jest jakiś upośledzony.. zmień go koniecznie!

rainbow

14.12.2010 06:30

Odpowiedz

O 21:23, dnia 2010-12-13 Baldi napisał(-a):

to znaczy, że lekarza czas zmienić..

hej. Baldi. czy uważasz, że ZAWSZE info że węzły hypoechogeniczne oznaczają w naszym przypadku zz.

bo ja mam dość często takie opisy i zarówno lekarz badający jak go pociągnę za język jak i później moja lekarka onkolog nie zwracają na to wiekszej uwagi, tzn nie interpretowali tego jako wznowy itd.

czy to nie zonacza po prostu zaburzonej struktury, ale która może być skutkiem zapalenia, zwłóknienia itd.

ja mam na przykład w jednym opisie że echogeniczne, płaskie z zatokami itd.

tak się tylko zastanawiam.

m.

baldi

14.12.2010 07:12

Odpowiedz

O 07:30, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

O 21:23, dnia 2010-12-13 Baldi napisał(-a):

to znaczy, że lekarza czas zmienić..

hej. Baldi. czy uważasz, że ZAWSZE info że węzły hypoechogeniczne oznaczają w naszym przypadku zz.

alez oczywiscie, ze nie! i wcale to, co napisalem powyzej tego nie oznacza. napisalem, ze czas zmienic lekarza, ktory twierdzi, ze wezly:

a) hipoechogeniczne

b) bez zatoki

sa normalne.

czym jest echogenicznosc (normo, hipo, hiper) pisalem tutaj na forum piec lat temu. jesli cos sie zmienilo w tym temacie prosze mnie poprawic:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=5512&fraza=hipoechogeniczno

rainbow

14.12.2010 08:00

Odpowiedz

O 08:12, dnia 2010-12-14 Baldi napisał(-a):

O 07:30, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

O 21:23, dnia 2010-12-13 Baldi napisał(-a):

to znaczy, że lekarza czas zmienić..

hej. Baldi. czy uważasz, że ZAWSZE info że węzły hypoechogeniczne oznaczają w naszym przypadku zz.

alez oczywiscie, ze nie! i wcale to, co napisalem powyzej tego nie oznacza. napisalem, ze czas zmienic lekarza, ktory twierdzi, ze wezly:

a) hipoechogeniczne

b) bez zatoki

sa normalne.

czym jest echogenicznosc (normo, hipo, hiper) pisalem tutaj na forum piec lat temu. jesli cos sie zmienilo w tym temacie prosze mnie poprawic:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=5512&fraza=hipoechogeniczno

ale to absolutnie nie był zarzut ani próba polemiki z Twoim poprzednim wpisem :) tak po prostu głośno się zastanawiałam bo już nie raz myślałam o tym, a teraz bardziej intensywnie bo w piątek mam usg kontrolne i rozkładam wszystko (również moje wcześniejsze wyniki badań) na czynniki pierwsze.

a lekarz, który twierdzi iż węzły bez zatoki są okay jest z kosmosu :(

rainbow

14.12.2010 08:39

Odpowiedz

O 09:00, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

O 08:12, dnia 2010-12-14 Baldi napisał(-a):

O 07:30, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

O 21:23, dnia 2010-12-13 Baldi napisał(-a):

to znaczy, że lekarza czas zmienić..

hej. Baldi. czy uważasz, że ZAWSZE info że węzły hypoechogeniczne oznaczają w naszym przypadku zz.

alez oczywiscie, ze nie! i wcale to, co napisalem powyzej tego nie oznacza. napisalem, ze czas zmienic lekarza, ktory twierdzi, ze wezly:

a) hipoechogeniczne

b) bez zatoki

sa normalne.

czym jest echogenicznosc (normo, hipo, hiper) pisalem tutaj na forum piec lat temu. jesli cos sie zmienilo w tym temacie prosze mnie poprawic:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=5512&fraza=hipoechogeniczno

ale to absolutnie nie był zarzut ani próba polemiki z Twoim poprzednim wpisem :) tak po prostu głośno się zastanawiałam bo już nie raz myślałam o tym, a teraz bardziej intensywnie bo w piątek mam usg kontrolne i rozkładam wszystko (również moje wcześniejsze wyniki badań) na czynniki pierwsze.

a lekarz, który twierdzi iż węzły bez zatoki są okay jest z kosmosu :(

a tak jeszcze dodatkowo do tego węzłowego wpisu :) powiedz Baldi i cała reszto użytkowników forum po leczeniu. czy przy wszystkich badaniach kontrolnych macie jasną sytuację że węzłów brak. nic się od momentu leczenia nie pojawia na kontrolach? jakiś węzły ale generalnie niepodejrzany - najprawdopodobniej po infekcji. takie, które nie znikają potem. czy ja mam za każdym razem się ciąć?

baldi

14.12.2010 08:40

Odpowiedz

O 09:00, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

ale to absolutnie nie był zarzut ani próba polemiki z Twoim poprzednim wpisem :)

:-)

tak po prostu głośno się zastanawiałam bo już nie raz myślałam o tym, a teraz bardziej intensywnie bo w piątek mam usg kontrolne i rozkładam wszystko (również moje wcześniejsze wyniki badań) na czynniki pierwsze. a lekarz, który twierdzi iż węzły bez zatoki są okay jest z kosmosu :(

to teraz wszystko rozumiem.

wracajac i piszac jeszcze raz: nie mozna stwierdzic, ze wezel hipo jest ziarniczy (bo o to pytalas). o tym moze swiadczyc jedynie hispat (o czym bardzo dobrze wiesz :>).

jednak tlumaczenie, ze wezel hipo bez zatoki tluszczowej jest normalny jest troche dziwne.

no chyba, ze zwlokniale wezly tez nie maja zatoki? wie ktos?

jaaaa9999

14.12.2010 13:58

Odpowiedz

Dziękuję za odpowiedź. Muszę po prostu iść na konsultację do innego lekarza. Zobaczymy co powie.

rainbow

14.12.2010 14:16

Odpowiedz

O 09:40, dnia 2010-12-14 Baldi napisał(-a):

O 09:00, dnia 2010-12-14 Rainbow napisał(-a):

ale to absolutnie nie był zarzut ani próba polemiki z Twoim poprzednim wpisem :)

:-)

tak po prostu głośno się zastanawiałam bo już nie raz myślałam o tym, a teraz bardziej intensywnie bo w piątek mam usg kontrolne i rozkładam wszystko (również moje wcześniejsze wyniki badań) na czynniki pierwsze. a lekarz, który twierdzi iż węzły bez zatoki są okay jest z kosmosu :(

to teraz wszystko rozumiem.

wracajac i piszac jeszcze raz: nie mozna stwierdzic, ze wezel hipo jest ziarniczy (bo o to pytalas). o tym moze swiadczyc jedynie hispat (o czym bardzo dobrze wiesz :>).

jednak tlumaczenie, ze wezel hipo bez zatoki tluszczowej jest normalny jest troche dziwne.

no chyba, ze zwlokniale wezly tez nie maja zatoki? wie ktos?

dzięki:) hmmm... ale to by oznaczało że o tym że jest nieziarniczy tez może świadczyć tylko pobranie wycinka :( ja na przykład miałam opisy że są hipo, ale płaskie i z wyraźną zatoką i zarówno lekarz który robił usg jak i tym bardziej później lekarka na kontroli wogóle się nie przejmowała czyli są jakieś cechy nadrzędne. kurcze strasznie schizuję przed tą kontrolą moją piatkową :( a jeszcze przypominam się z poprzednim wpisem... zawsze mieliście mega czyste sytuacje że po prostu czysto na szyi czy czasami pojawiają się jakieś węzły ale lekarze uspokajają? jak to jest u Was?

baldi

14.12.2010 16:46

Odpowiedz
hejka,

komentujac Twoje oba wpisy. nie jest tak, że przy kontrolach jest zawsze rozowo. czasem cos wyskakuje i czesto lekarz NIE BAGATELIZUJE, ale mowi - poczekajmy, zobaczymy za trzy miesiace (zamiast normalnie w/g harmonogramu za pol roku czy za rok). nie ma co schizowac - lepiej po prostu dmuchac na zimne.

reasumujac. nie schizowac. nie macac sie. nie nakrecac sie.

rainbow

14.12.2010 18:37

Odpowiedz

O 17:46, dnia 2010-12-14 Baldi napisał(-a):

hejka,

komentujac Twoje oba wpisy. nie jest tak, że przy kontrolach jest zawsze rozowo. czasem cos wyskakuje i czesto lekarz NIE BAGATELIZUJE, ale mowi - poczekajmy, zobaczymy za trzy miesiace (zamiast normalnie w/g harmonogramu za pol roku czy za rok). nie ma co schizowac - lepiej po prostu dmuchac na zimne.

reasumujac. nie schizowac. nie macac sie. nie nakrecac sie.nie schizować :) taaa....

dzięki!!! ufff... trochę mi się lepiej zrobiło. bo miałam wrażenie że jestem jedynym takim przypadkiem a reszta podczas kontroli ma czarne na białym - zero powiększonych węzłów. bo ja czasami mam i chociaz tak jak pisałam zazwyczaj sa interpretowane jako odczynowe itd. to zdarza się czasami nadgorliwy lekarz radiolog co na przykład dopisze swój komentarz - "progresja" a ja mam schize. błagam lekarza o biopsje, PETY i inne zabawy. a przy nastepnej kontroli nie ma już tego węzła. chociaż jest taka stała gwardia kilku co raz się powiększyły i są w tej samej wielkości ale tak jak pisałam podobnież płaskie i z zatokami. natomiast teraz mam taki egzemplarz za uchem, wydaje się nowy i wielki. tym razem chyba skończy się na płaczu :( trzymajcie kciuki w piątek - mam kontrolę

Piotr

15.12.2010 07:41

Odpowiedz

Nie miałem jeszcze nigdy kontroli, żeby przynajmniej jeden węzeł mnie nie niepokoił. Na USG zawsze coś było. Nie mówiąc już o zwłókniałych węzłach po chemii, które są wyczuwalne w kilku miejscach pod pachami i na szyi.

Kasiula88

15.12.2010 22:14

Odpowiedz

Też jestem przed kontrolą, na dodatek pierwszą dopiero po leczeniu. Termin mam na 4 stycznia, a już się schizuje. Mam zwłóknienia nad obojczykiem, macam się codziennie i się nakręcam, że się powiększyły czy coś.. Niby miałam sporo badań, Peta itp, czuje się ok, ale mam jakiś taki niepokój i strach.. Mam nadzieję, że to tylko moje przesadzone schizy i będzie wszystko ok.. I że z każdą kontrolą to uczucie niepokoju i nakręcania się będzie się zmniejszał..

baldi

16.12.2010 05:30

Odpowiedz

O 23:14, dnia 2010-12-15 Kasiula88 napisał(-a):

Mam nadzieję, że [...] z każdą kontrolą to uczucie niepokoju i nakręcania się będzie się zmniejszac..

nie bede Cie wyprowadzac w manowce z tak plonnych nadziei..

rainbow

16.12.2010 08:10

Odpowiedz

O 06:30, dnia 2010-12-16 Baldi napisał(-a):

O 23:14, dnia 2010-12-15 Kasiula88 napisał(-a):

Mam nadzieję, że [...] z każdą kontrolą to uczucie niepokoju i nakręcania się będzie się zmniejszac..

nie bede Cie wyprowadzac w manowce z tak plonnych nadziei..

:) ja przez pierwsze 2 lata po leczeniu miałam mega stres. ponadto ciagle jakieś węzełki mi wychodziły na USG, zwapniałe, lekarze też mówili że po leczeniu radio węzły mogą być trochę wrażliwe. tak schizowałam, że po każdym wyjściu z USG leciałam do lekarza z rykiem i błagałam o biopsje. biegałam z wynikami je konsultować aż nawet trafiłam na znanego profesora który po badaniu "zwykła macanka" w gabinecie stwierdził nawrót, zreferował mi że będę miała autoprzeszczep itd. miałam wrażenie że za chwilę zrobi mi go w gabinecie tak bardzo był pewien. położył mnie w szpitalu, badali mnie i po kilku dniach wyszłam ... jego podejrzenia były niesłuszne. z jednej strony dobrze, że taki drobiazgowy i nie bagatelizuje niczego, ale są pewne granice i nie powinien na podstawie badania palcem stawiać diagnozy bo ja wtedy prawie zwariowałam z nerwów.

w trakcie tych 8 lat po leczeniu miałam około 3 lata zupełnego luzu. nie wiem jak ja to robiłam i dlaczego miałam taki stan psychiki, ale wogóle się nie przejmowałam, nawet jak wyniki usg były dziwne (a radilodzy czasami potrafią popuścić wodze fantazji :)) to czekałam spokojnie aż mój lekarz wypowie się na ten temat. aż spokojnie zleci dalszą diagnostykę lub nie. nie biegałam, nie błagałam o kolejne badania, spokój. a teraz znowu mam schizę. chyba jeszcze takiej nie miałam. mam wrażenie że jeste cała opuchnięta od macania się non stop. wyczułam małe zgrubienie pod uchem i chociaż nie przypomina typowego węzła to już widzę wszystko w najgorszych barwach. i jak nie nawrót to wmawiam sobie na przykład guz ślinianki itd. oj oj oj... no zobaczymy jutro. mam nadzieję że wytrzymam psychicznie.

nessa

16.12.2010 09:15

Odpowiedz

no niestety ja też schizuję po "palcowej" diagnozie...czekam na wyniki biopsji,ale dla lekarza to chłoniak, tylko biopsja pokaże jaki....

baldi

16.12.2010 10:27

Odpowiedz

O 09:10, dnia 2010-12-16 Rainbow napisał(-a):

trafiłam na znanego profesora który po badaniu "zwykła macanka" w gabinecie stwierdził nawrót, zreferował mi że będę miała autoprzeszczep itd. położył mnie w szpitalu, badali mnie i po kilku dniach wyszłam ... jego podejrzenia były niesłuszne.

siesz sie, ze to nie byl specjalista, ktory znalazl u Ciebie nowotwor jajnika, ktory mozna wyleczyc tylko poprzez stosunek :]

troche schodzimy offtopicznie ;-)

rainbow

16.12.2010 11:05

Odpowiedz

O 11:27, dnia 2010-12-16 Baldi napisał(-a):

O 09:10, dnia 2010-12-16 Rainbow napisał(-a):

trafiłam na znanego profesora który po badaniu "zwykła macanka" w gabinecie stwierdził nawrót, zreferował mi że będę miała autoprzeszczep itd. położył mnie w szpitalu, badali mnie i po kilku dniach wyszłam ... jego podejrzenia były niesłuszne.

siesz sie, ze to nie byl specjalista, ktory znalazl u Ciebie nowotwor jajnika, ktory mozna wyleczyc tylko poprzez stosunek :]

troche schodzimy offtopicznie ;-)

he he :))) akurat wolałabym aby ten lekarz nie leczył mnie poprzez stosunek :)