Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

skóra nie odzyskuje swojego kolorytu...

Autor: joanna wierzbińska • 29.10.2010 14:01 • 7 odpowiedzi

joanna wierzbińska

29.10.2010 14:01

Odpowiedz

witam, mam takie pytanie, może trochę głupie. byłam u lekarza na badaniu , badał mi klatkę piersiową i zaniepokoiło go to że po skończeniu badania moja skóra nadal nie odzyskała normalnego koloru, tzn. miejscami miałam nadal" odbite" jego palce.powiedział mi jak to się nazywa ale ja zapomniałam. może ktoś z Was wie?

joanna wierzbińska

30.10.2010 08:09

Odpowiedz

nikt nie wie:(???

baldi

30.10.2010 09:31

Odpowiedz

O 10:09, dnia 2010-10-30 Joanna Wierzbińska napisał(-a):

nikt nie wie:(???

nie goraczkuj sie tak :-)

zadalas pytanie w piatek po poludniu, kiedy prawdopodobnie wiekszosc wyjechala na dlugi weekend..

joanna wierzbińska

30.10.2010 18:18

Odpowiedz

O 11:31, dnia 2010-10-30 Baldi napisał(-a):

O 10:09, dnia 2010-10-30 Joanna Wierzbińska napisał(-a):

nikt nie wie:(???

nie goraczkuj sie tak :-)

zadalas pytanie w piatek po poludniu, kiedy prawdopodobnie wiekszosc wyjechala na dlugi weekend..

no dobrze już dobrze, masz rację:)

monika26x

30.10.2010 18:44

Odpowiedz

Witam ja mam takie "odbite palce" - przebarwienia brązowe nad piersiami i na ramieniu od zakończenia leczenia czyli 17 miesięcy i tak już zostanie, to taka nasza pamiątka po leczeniu. To nic groźnego, to poprostu przebarwienie po bleomecynie. Po tym leku skóra robi się bardzo wrażliwa i mocniejsze naciśnięcie dłonią pozostawia ślad - oczywiście w trakcie leczenia, potem to przechodzi.Więc nie ma czym się martwić. Pozdrawiam.

andziula

31.10.2010 20:33

Odpowiedz

O 20:44, dnia 2010-10-30 monika26x napisał(-a):

Witam ja mam takie "odbite palce" - przebarwienia brązowe nad piersiami i na ramieniu od zakończenia leczenia czyli 17 miesięcy i tak już zostanie, to taka nasza pamiątka po leczeniu. To nic groźnego, to poprostu przebarwienie po bleomecynie. Po tym leku skóra robi się bardzo wrażliwa i mocniejsze naciśnięcie dłonią pozostawia ślad - oczywiście w trakcie leczenia, potem to przechodzi.Więc nie ma czym się martwić. Pozdrawiam.

Ja mam to samo, plamy pojawiły się jakieś 2 lata temu, przy podaniu bleomycyny skóra zaczeła mnie swędzieć więc się drapałam i zostały paly do dzisiaj (nikt mi nie powiedział że tak może być, żeby nie drapać się, później doszkoliłam się i już to wiedziałam, starałam się nie drapać).

Gdzieś na forum czytałam że niektórzy maja już od paru ładnych lat takie przebarwienia i wcale nie znikają, u mnie też nie nawet nie przybledły.

Pozdrawiam

joanna wierzbińska

01.11.2010 07:45

Odpowiedz

O 21:33, dnia 2010-10-31 andziula napisał(-a):

O 20:44, dnia 2010-10-30 monika26x napisał(-a):

Witam ja mam takie "odbite palce" - przebarwienia brązowe nad piersiami i na ramieniu od zakończenia leczenia czyli 17 miesięcy i tak już zostanie, to taka nasza pamiątka po leczeniu. To nic groźnego, to poprostu przebarwienie po bleomecynie. Po tym leku skóra robi się bardzo wrażliwa i mocniejsze naciśnięcie dłonią pozostawia ślad - oczywiście w trakcie leczenia, potem to przechodzi.Więc nie ma czym się martwić. Pozdrawiam.

Ja mam to samo, plamy pojawiły się jakieś 2 lata temu, przy podaniu bleomycyny skóra zaczeła mnie swędzieć więc się drapałam i zostały paly do dzisiaj (nikt mi nie powiedział że tak może być, żeby nie drapać się, później doszkoliłam się i już to wiedziałam, starałam się nie drapać).

Gdzieś na forum czytałam że niektórzy maja już od paru ładnych lat takie przebarwienia i wcale nie znikają, u mnie też nie nawet nie przybledły.

Pozdrawiam

andziula to chyba jednak nie to, pamiętam że ta lekarka jakos to nazwała, tylko właśnie nie pamiętam jak.

joanna wierzbińska

02.11.2010 16:30

Odpowiedz

O 08:45, dnia 2010-11-01 joanna wierzbińska napisał(-a):

O 21:33, dnia 2010-10-31 andziula napisał(-a):

O 20:44, dnia 2010-10-30 monika26x napisał(-a):

Witam ja mam takie "odbite palce" - przebarwienia brązowe nad piersiami i na ramieniu od zakończenia leczenia czyli 17 miesięcy i tak już zostanie, to taka nasza pamiątka po leczeniu. To nic groźnego, to poprostu przebarwienie po bleomecynie. Po tym leku skóra robi się bardzo wrażliwa i mocniejsze naciśnięcie dłonią pozostawia ślad - oczywiście w trakcie leczenia, potem to przechodzi.Więc nie ma czym się martwić. Pozdrawiam.

Ja mam to samo, plamy pojawiły się jakieś 2 lata temu, przy podaniu bleomycyny skóra zaczeła mnie swędzieć więc się drapałam i zostały paly do dzisiaj (nikt mi nie powiedział że tak może być, żeby nie drapać się, później doszkoliłam się i już to wiedziałam, starałam się nie drapać).

Gdzieś na forum czytałam że niektórzy maja już od paru ładnych lat takie przebarwienia i wcale nie znikają, u mnie też nie nawet nie przybledły.

Pozdrawiam

andziula to chyba jednak nie to, pamiętam że ta lekarka jakos to nazwała, tylko właśnie nie pamiętam jak.

byłam dzisiaj na wizycie i zapytałam lekarkę o to, to się nazywa dermografizm.