joanna wierzbińska
19.08.2010 10:54
Odpowiedz
Baldi, może Ty mi trochę rozjaśnisz sytuację.. Moja przygoda z ziarnicą żaczęła się 2mies temu. powiekszył mi sie wezeł podrzuchwowy lewy, dostalam mase skierowań do specjalistów : laryngolog, stomatolog itd. Ci wykluczali możliwe przyczyny powiększonego węzła. morfologia: jak nigdy dobra( a cale życie miałam anemię!!, za to OB masakryczne- 415! dostalam antybiotyk przeciwzapalny, brałam go 3 tyg, później kolejne 2. niestety efektów brak. co gorszą pojawił się drugi węzeł po drugiej stronie żuchwy który szybko urósł do 6 cm. kolejna wizyta u onkologa, biopsja cienkoigłowa która wykazała ziarnicę, niestety na wyniku podane dwa typy. leczenia zacząć nie można póki nie ma jasno okreslonego typu. skierowanie do szpitala na wyciecie wezła- wycieli nadobojczykowy( mój lekarz twardo twierdził że tam węzły też są powiększone). dwóch innych lekarzy robiących mi usg nic nie zauważyło, twierdzili że nadobojczykowe nie są powiększone. No ale wycieli mi 2 węzły nadobojczykowe, dzisiaj dzwonię i pytam o wynik a kobieta mi go czyta: wycięto dwa niepowiększone węzły nadobojczykowe. nieprawidłowości nie stwierdzono.
i zgłupiałam! jestem chora czy nie??
wizyta dopiero za tydzien, zwariuje do tego czasu!
Dodam że gdzieś od końca kwietnia mam goraczke która znika i powraca, schudłam parę kilo( ale to chyba z nerwów),pocę się strasznie! bolą mnie kości i mam ogromne problemy z pamięcią. A zapomniałam, wynik z OB już dużo lepszy- wyniki robie co tydzień OB w granicach 40-50. raz miałam 38. proszę Cię o pomoc bo sama już nic nie wiem.
A, jeszcze jedna może ważna rzecz- od zawsze mialam powiększone migdały, teraz są jeszcze wieksze i na jednym z nich wyskoczył mi jakiś jakby biały guzek. robili mi posiew z gardła i nic nie wyszło.
Proszę o pomoc!!
moje gg 21755861
heja,
obawiam sie, ze za wiele Ci nie pomoge, ale nie wydaje mi sie, zebys miala ziarnice.
to, ze na cos jestes chora to pewne - wskazuje na to trzycyfrowe OB. niestety.
doswiadczony patomorfolog nie powinien miec problemow z odroznieniem komorek reed-sternberga (wskazujacych ewidentnie na ziarnice zlosliwa) od innych komorek nowotworowych, ale zycie lubi platac figle.
nie przejmuj sie dlugim oczekiwaniem na kolejne badania diagnostyczne - to konieczne, by lekarze sprobowali znalezc przyczyne powiekszonych wezlow oraz wysokiego OB.
dzielna badz
joanna wierzbińska
20.08.2010 14:01
Odpowiedz
heja,
obawiam sie, ze za wiele Ci nie pomoge, ale nie wydaje mi sie, zebys miala ziarnice.
to, ze na cos jestes chora to pewne - wskazuje na to trzycyfrowe OB. niestety.
doswiadczony patomorfolog nie powinien miec problemow z odroznieniem komorek reed-sternberga (wskazujacych ewidentnie na ziarnice zlosliwa) od innych komorek nowotworowych, ale zycie lubi platac figle.
nie przejmuj sie dlugim oczekiwaniem na kolejne badania diagnostyczne - to konieczne, by lekarze sprobowali znalezc przyczyne powiekszonych wezlow oraz wysokiego OB.
dzielna badz
Hey,
obawiam się, że czeka Cię kolejna biopsja chirurgiczna... do badania powinien być pobrany największy węzeł o najbardziej zmienionej echostrukturze, niestety pobrany materiał nie jest reprezentatywny...
pozdrawiam i powodzenia życzę
Węzeł 6cm
Baldi, nie jestem specem ale chyba podżuchwowe się wycina w celach diagnostycznych, bo mi takowego przyjemniaczka wycięli kilka dni temu, jednak lekarze nie są zadowoleni z takiej lokalizacji, troszkę się męczyli :)pzdr
Witam,
Węzły podżuchwowe, tak jak każda inna grupa węzłów, mogą być zarówno miejscem lokalizacji przeżutów nowotworowych z narządów i tkanek pozalimfatycznych jak również mogą ulegać rozrostowi nowotworowemu w przebiegu chorób limfoproliferacyjnych takich jak białaczka limfatyczna i chłoniak (także ziarniczy). Chirurdzy niechętnie pobierają węzły podżuchwowe ze względu na utrudniony dostęp i bezpośrednią bliskość nerwów i tętnic, co wiaże się z ryzykiem wystąpienia komplikacji związanych z zabiegiem.
Tak jak pisałam już wcześniej. U mnie zaczęło się właśnie od powiększonego węzła podżuchwowego. W momencie pobrania miał 3,5 cm x 2,4 cm. Pozostałe węzły wstepnie nie budziły zastrzeżeń co do wielkości. Na wynik czekałam ponad dwa tygodnie i wtedy wszystko było juz jasne - ZZ NS 1. Dopiero na badaniu TK i PET okazało się, że zajete są jeszcze pozostałe węzły szyjne po prawej i lewej stronie. Ich wielkość to około 0,5 cm do 1 cm.
joanna wierzbińska
29.08.2010 20:52
Odpowiedz
no więc tak. ja cały czas przed zabiegiem( wycięcia węzłów) myślałam że wytną mi któryś z tych podżuchwowych właśnie( cieszyłam się z tego bo one mi przeszkadzają, prawy najbardziej). na dosłownie 10 min przed zabiegiem dowiedziałam się że do wycięcia przeznaczone są te nadobojczykowe. podczas badania usg na 5 min przez zabiegiem mialam robione jeszcze jedno usg tych powiększonych węzłów- opisu tego usg w wypisie ze szpitala nie ma. co do samego usg to lekarz mi je robiący powiedział,że on nie uważa żeby ten nadobojczykowy był powiększony. z usg tych przyżuchwowych dowiedziałam się że ten prawy ma 6cm i jest pół milimetra(!!) od nerwu twarzowego- ale wg lekarza robiącego usg to on nie wygląda na ziarnicowy- nie pamiętam dokładnie ale mówił coś o zatoce tłuszczowej. natomiast ten pierwszy węzeł- lewy- podchodził mu pod" ewidentnie ziarnicowy", lekarz wspomniał o hipoechogeniczności. Przepraszam Was że piszę tak niedokładnie ale byłam pod wpływem " głupiego jasia" i wszystko docierało jakby w zwolnionym tempie..
od zawsze mam problemy z migdałami, są o wiele za duże ale szczerze mówiąc to ani przez nie nie choruję ani nie mam żadnych problemów, oczywiście byłam na wizycie u laryngologa, miałam robiony wymaz z gardła ale jak zwykle" flory patogennej nie wychodowano", czyli wszystko ok.
dentystka takze wykluczyła aby powodem tak dużych węzłów były zęby.
Byłam parę dni temu już z tym wynikiem hist-pat u onkologa, ten spojrzał na wynik i stwierdził że tego się spodziewał(!!)( muszę przypomnieć że wynik jest prawidłowy), dał mi skierowanie do szpitala zakaźnego, mają mi tam porobić badania i jeśli z nich nic nie wyjdzie to mam szybko przyjechać do onkologa i on mi da skierowanie na 2-3 chemioterapie. Tylko czemu skoro wynik hist-pat jest dobry?? Dodam że OB od dłuższego czasu utrzymuje się na tym samym poziomie- 55. Czy ktos mi może wyjaśnić po co te chemie skoro nie mam nowotworu??