Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Bóle zamostkowe po 1szym wlewie ABVD

Autor: finlandia • 08.07.2010 12:01 • 4 odpowiedzi

finlandia

08.07.2010 12:01

Odpowiedz

Witajcie, od 17 czerwca wiem, że mam zz NS I (stopień zaawansowania w trakcie określania, czekam na wyniki PET i TK). W poniedziałek, tj. 5 lipca miałam pierwszy wlew ABVD. W poniedziałek i worek czułam się dobrze, ale wczoraj i dziś odczuwam bóle zamostkowe. Nie jest to jakieś drastyczne, raczej średni stopień bólu. Bóle są nagłe, niezwiązane z wysiłkiem trwają chwilę. Nie towarzyszy im zadyszka, ale czuje przez chwilę, że serce szybciej bije. Oczywiście zgłoszę to lekarzowi przy następnej wizycie, ale chciałabym się dowiedzieć od was, czy to normalny skutek uboczny, który może minąć, czy też znak, że w sercu dochodzi do jakichś trwałych uszkodzeń? Czy przed kolejnymi chemiami kontroluje się serce, czy już tylko wyniki badań krwi? Z jednej strony boje się, że nie będzie mi można z tego powodu podać chemii, z drugiej strony zaczynam obawiać się zawału...

baldi

09.07.2010 06:11

Odpowiedz
bole oczywiscie zglos lekarzowi.

serce kontroluje sie podczas leczenia, z uwagi na kardiotoksycznosc cytostatykow, ktore pobierasz.

na pewno bedzie zlecone echo serca.

madziaczek88

22.07.2010 06:57

Odpowiedz

O 14:01, dnia 2010-07-08 Finlandia napisał(-a):

Witajcie, od 17 czerwca wiem, że mam zz NS I (stopień zaawansowania w trakcie określania, czekam na wyniki PET i TK). W poniedziałek, tj. 5 lipca miałam pierwszy wlew ABVD. W poniedziałek i worek czułam się dobrze, ale wczoraj i dziś odczuwam bóle zamostkowe. Nie jest to jakieś drastyczne, raczej średni stopień bólu. Bóle są nagłe, niezwiązane z wysiłkiem trwają chwilę. Nie towarzyszy im zadyszka, ale czuje przez chwilę, że serce szybciej bije. Oczywiście zgłoszę to lekarzowi przy następnej wizycie, ale chciałabym się dowiedzieć od was, czy to normalny skutek uboczny, który może minąć, czy też znak, że w sercu dochodzi do jakichś trwałych uszkodzeń? Czy przed kolejnymi chemiami kontroluje się serce, czy już tylko wyniki badań krwi? Z jednej strony boje się, że nie będzie mi można z tego powodu podać chemii, z drugiej strony zaczynam obawiać się zawału...

spokojnie...po tej chemii dzieją się różne rzeczy. Mnie np po 2 wlewach tak bolały zęby i wogóle cała szczęka że umierałam z bólu jedynie tabletki przeciwbólowe mnie ratowały a lekarka powiedziała że pierwsze słyszy o czymś takim.Sytuacja się powtórzyła jeszcze po kolejnych wlewach aż w końcu ustąpiło to.Także nie ma sie co przejmować póki co.

Paulus

22.07.2010 07:52

Odpowiedz

O 14:01, dnia 2010-07-08 Finlandia napisał(-a):

W poniedziałek i worek czułam się dobrze, ale wczoraj i dziś odczuwam bóle zamostkowe.

Po wlewach miewalem podrazniona sluzowke przelyku/zoladka/jelit, co sie moze objawiac bolami za mostkiem, czy np. w okolicach watroby wiec moze to nie koniecznie serce. Jeden wlew to chyba za malo by cos trwale uszkodzic. W tracie leczenia normalnie uprawialem sport (oczywiscie w granicach rozsadku) i widzialem wprawdzie, ze mecze sie duzo szybciej ale jakos dawalem rade ;)

Ciut gorzej bylo gdy po 4 latach gdy mialem nawrot choroby, tutaj mimo podawania leku oslonowego na serce (nie pamietam, jakis cardioxan czy cos) miewalem napady dusznosci nocami, ale dosc szybko to minelo i dzisiaj, rok po ostatnim leczeniu smigam na pelnych obrotach.

Izka

24.07.2010 19:46

Odpowiedz

O 08:57, dnia 2010-07-22 madziaczek88 napisał(-a):

O 14:01, dnia 2010-07-08 Finlandia napisał(-a):

Witajcie, od 17 czerwca wiem, że mam zz NS I (stopień zaawansowania w trakcie określania, czekam na wyniki PET i TK). W poniedziałek, tj. 5 lipca miałam pierwszy wlew ABVD. W poniedziałek i worek czułam się dobrze, ale wczoraj i dziś odczuwam bóle zamostkowe. Nie jest to jakieś drastyczne, raczej średni stopień bólu. Bóle są nagłe, niezwiązane z wysiłkiem trwają chwilę. Nie towarzyszy im zadyszka, ale czuje przez chwilę, że serce szybciej bije. Oczywiście zgłoszę to lekarzowi przy następnej wizycie, ale chciałabym się dowiedzieć od was, czy to normalny skutek uboczny, który może minąć, czy też znak, że w sercu dochodzi do jakichś trwałych uszkodzeń? Czy przed kolejnymi chemiami kontroluje się serce, czy już tylko wyniki badań krwi? Z jednej strony boje się, że nie będzie mi można z tego powodu podać chemii, z drugiej strony zaczynam obawiać się zawału...

spokojnie...po tej chemii dzieją się różne rzeczy. Mnie np po 2 wlewach tak bolały zęby i wogóle cała szczęka że umierałam z bólu jedynie tabletki przeciwbólowe mnie ratowały a lekarka powiedziała że pierwsze słyszy o czymś takim.Sytuacja się powtórzyła jeszcze po kolejnych wlewach aż w końcu ustąpiło to.Także nie ma sie co przejmować póki co.

no to nie jesteś sama mnie też strasznie szczęka bolała a co do bólu w mostku to chyba każdy to przeszedł