Jestem po drugim podaniu - CNOP. Czuję się b. dobrze. Wyniki mam dobre. Trochę biegam, regularnie chodzę do pracy, jeżdzę na wakacje, piję piwo, jem wszystko na co mam ochotę.
Za 3 tyg. wykonuję TK, po nim w CO zdecydują czy w początku września przechodzę na SGN, czy dostanę jeszcze jeden wlew CNOP.
Krwiak szyjno-obojczykowy częściowo się rozpadł, ale jak powiedziała prowadząca mógł być mniejszy. Był i jest niewidoczny, lecz nieco czuć go pod palcem.
Życzę serdeczności. Pisz często.
Cieszę się, że dobrze znosisz tę kolejną fazę leczenia:-) wraz z wszystkimi dobrodziejstwami duszy i ciała;-). Ja też wyrzuciłam już listę produktów dozwolonych do jedzenia po przeszczepie i zajadam się moimi marzeniami- rybki, owoce boczuś z grilla i takie tam. Na piwko jeszcze się nie odważyłam, ale i na to przyjdzie pora/ już się nie mogę doczekać;-)
W piątek jadę na pierwszy wlew, tak naprawdę najbardziej jestem ciekawa wyników tk,tego jakie zmiany pozostały jeszcze po przeszczepie. Zdaje sobie sprawę, że mogą to być zwłóknienia, ale wiadomo człowiek zawsze ma wątpliwości i obawy, zwłaszcza po tych szopkach jakie przeszedł w trakcie leczenia.
W moim ośrodku już 4 osoby są poddane programowi, ja cicho liczę na to, że dostanę lek;-). Zobaczymy, będę czarowała rzeczywistość;-).
Buziaczki. Trzymam cały czas za Ciebie kciuki:-)