Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Lekarski bajer

Autor: Andrzej z Gdyni • 01.06.2004 15:58 • 21 odpowiedzi

Lupa Nigra

28.12.2004 11:54

Odpowiedz

Mnie to, ze jestem chora na ZZ powiedziano... a wlasciwie nie powiedziano tak... jestem na chirurgii... przychodzi doktor i mowi ze ide na inny oddzial... oddzial V... pytam sie go co to za oddzial... a on zaczyna gadac o czyms innym... :|... mowi ze psycholog zara przyjdzie... mialam miec zdjety opatrunek... wiec ide do zabiegowego i sie pytam siostry co to jest oddzial V??... a ona ze onkologia... no to ja szklane oczy... a ona - pan doktor ci nie powiedzial?? (przerazenie w oczach siostry)... ja w placz i do rodzicow... i potem ta glupia gadka z psycholog... baba tak gadala ze tylko plakac mozna :|... potem gadala tylko z rodzicami, wiec ja musialam zostac z jakims stazysta psychologii... z nim gadalam o tym samym i zadnej lzy juz nie bylo... (dziwne nie??)... no wiec tak sie dowiedzialam ze pare dni pozniej bede na onkologii :|... na szczescie dali przepustke... i w domu poszukalam co to jest ZZ i sie uspokoilam... zawsze moglo byc gorzej nieprawdaz??

Iwona

29.12.2004 19:25

Odpowiedz

2004-06-16 22:42... 121277 napisał(a):

2004-06-16 20:18... georgina napisał(a):

2004-06-01 21:25... 121277 napisał(a):

Bo to cholerstwo zostanie w każdej komórce ciała do końca życia.

przepraszam, że tak idiotycznie pytam, ale nie zrozumiałam:w czyich komórkach ma to zostać do końca życia?

W Miśka oczywiście:) to on bierze chemię, która powoduje wiele zmian w organiźmie, uszkadza komórki - również te zdrowe- które nie są później w stanie działać prawidłowo. Więc prawidłowa funkcja i budowa plemników również jest zaburzona.

Juz prawie to przebolałam. Byle Misiek wyzdrowiał...

Pozdrawiam serdecznie

Wiola

Wiola

z tą płodnością po leczeniu niczego nie można zakładać, ja 5 lat po b. ciężkich chemiach( miałam chłoniaka)urodziłam zdrową córeczkę,przypłaciłam to nawrotem,ale warto było,dziewczynka jest naprawdę wyjątkowa!