beata79
06.10.2011 09:57
Też taką myśl dopuszczam ale ja bardzo często jeżdże po krajach Azji pd-wch i może to jakiś pasożyt albo pierwotniak. Z resztą nikt mnie na takie przypadki nie probówał jeszcze przebadać.
hmm... ja od początku zastanawiam się czy właśnie moje dosyć częste ( dwa razy w roku po dwa tygodnie ) wyjazdy do Azji - konkretnie południe Chin, nie przyczyniły się do rozwoju ziarnicy. To właśnie podczas jednego z takich wyjazdów , konkretnie dzień po przylocie mój węzeł podrzuchwowy zaczął wariować i w ciągu dwóch dni powiększył się kilkakrotnie.
A może ziarnica już we mnie była, a drastyczna zmiana klimatu tylko przyspieszyła proces chorobowy. Nie mam pojęcia ale jest w tym coś zastanawiającego...