Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Pobranie węzła chłonnego

Autor: Ludwika • 28.04.2009 09:51 • 32 odpowiedzi

Ludwika

28.04.2009 09:51

Odpowiedz

23 kwietnia 2009 roku pobrano mi operacyjnie węzeł do badania, lecz podczas tego zabiegu przeciął mi chirurg żyłę w okolicy szyi. Cała akcja trwała w znieczuleniu miejscowym ok. 3 godzin. Było to bardzo żenujące, niedostateczna ilość narzędzi na sali, obawiałam się, czy starczy gazików? Mam pytanie - jak długo utrzymuje się opuchlizna po pobraniu węzła? Strasznie mnie boli i jest zapuchnięta szyja po stronie tego zabiegu. Co ja mam robić, jak ulżyć mogę sobie w cierpieniu? Proszę o odpowiedź.

kafe

28.04.2009 13:00

Odpowiedz

O 11:51, dnia 2009-04-28 Ludwika napisał(-a):

23 kwietnia 2009 roku pobrano mi operacyjnie węzeł do badania, lecz podczas tego zabiegu przeciął mi chirurg żyłę w okolicy szyi. Cała akcja trwała w znieczuleniu miejscowym ok. 3 godzin. Było to bardzo żenujące, niedostateczna ilość narzędzi na sali, obawiałam się, czy starczy gazików? Mam pytanie - jak długo utrzymuje się opuchlizna po pobraniu węzła? Strasznie mnie boli i jest zapuchnięta szyja po stronie tego zabiegu. Co ja mam robić, jak ulżyć mogę sobie w cierpieniu? Proszę o odpowiedź.

nooo akcje chirurgów to czasem jest żenada ... nawet jak się idzie na stół do jakiegoś sławnego "skalpela"

sama jestem po ciekawych przejściach ale wolę nie wdawać się w szczegóły ;)

mnie pobolewało, było opuchnięte i wrażliwe na dotyk około 4-5 dni po zabiegu. Zabieg miałam 27 marca, teraz mam już ledwie widoczną kreseczkę na szyi. Jak ktoś nie wie że mi coś wycinali to nie znajdzie tego tak łatwo. Zszyte pięknie :)

edyta

28.04.2009 19:23

Odpowiedz

dwukrotnie to przechodziłam i takich jazd nie było, normalne gojenie się rany bez większej opuchlizny i specjalnego bólu, obecnie dwie prawie niewidoczne blizny, gorzej w pachwinie więcej tłuszczu i się blizna rozlazła, chyba trochę Ci to spartaczyli :(

Ludwika

28.04.2009 19:48

Odpowiedz

O 21:23, dnia 2009-04-28 Edyta napisał(-a):

dwukrotnie to przechodziłam i takich jazd nie było, normalne gojenie się rany bez większej opuchlizny i specjalnego bólu, obecnie dwie prawie niewidoczne blizny, gorzej w pachwinie więcej tłuszczu i się blizna rozlazła, chyba trochę Ci to spartaczyli :(

Też tak myślę, że mi spartaczyli. Szyje z lewej strony mam bardzo opuchniętą, gorącą i bolącą. Może przez to ,,reperowanie'' żyły wszystko jest podrażnione. Dziś mam największy kryzys, nie mogę się ogarnąć. Jutro idę do lekarza. Narazie okładam sobie lodem, ale nie wiem czy dobrze robię, lecz to choć trochę przynosi ulgę. Nie myślałam, że tak będę cierpieć, a jestem wytrzymała na ból. Pozdrawiam.

Ludwika

07.05.2009 14:35

Odpowiedz
Dziś byłam po wynik histpat.,ale niestety za mało pobrano materiału do badania i nic z tego, dalej nie wiadomo dlaczego węzły szaleją. Wyniki TK klatki piersiowej brzmią następująco: W śródpiersiu przednim patologiczna masa węzłowa? guzowato-węzłowa? o wym. 6,8cm x 4cm. Konglomerat powiększonych patologicznie węzłów chłonnych w sródpiersiu tylnym, pod rowidleniem tchawicy o wym. 4,6cm x 3 cm.
Powiększone węzły chlonne widoczne również we wnęce lewej o śr. 2 cm, we wnęce prawej o śr. 2,2 cm, przytchawiczo podobnej wielkości. Obecność patologicznie powiększonych węzłów chłonnych nadobojczykowych o wym. 1,6 cm x 1,2 cm.
Obecności zmian ogniskowych w miąższu płucnym nie stwierdza się. Ślad płynu w lewej jamie opłucnowej.
Czekam na miejsce do IO. Czy miał ktoś taki wynik i co on może oznaczać.

Ludwika

02.07.2009 06:46

Odpowiedz
Witam,
8 maja br. znalazłam się w IGiChP gdzie miałam robioną bronchofiberosonografię (EBUS) - wynik niejednoznaczny. Następnie była zrobiona mediastinoskopia - wynik lymphadenitis chronica anthracotica cum focis hyalinisationis czyli węzły odczynowe, tzn. dalej nic nie wiadomo. Zrobiłam prywatnie BACC - wniosek: cellulae neoplasticae malignae, komentarz: Obraz cytologiczny ziarnicy złośliwej /prawdopodobnie postaci mixed cellularity/ do ostatecznej weryfikacji histologicznej NALEŻY POBRAĆ WĘZĘŁ CHŁONNY PO STRONIE LEWEJ jest on najmniej zdegenerowany z całości badanego w bacc zmian. Dzięki temu wynikowi sprawa szybko ruszyła do przodu. Pobrano węzeł, a wynik z Zakładu Patomorfologii brzmi: rozpoznonanie kliniczne: ziarnica złośliwa. Minęło pół roku od pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego. Nie wiem czy tak trudno zdiagnozować tę chorobę, czy też ja jestem taka pechowa? W tej jestem już zarejestrowana w CO i lada moment rozpocznie się leczenie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Paula

02.07.2009 09:54

Odpowiedz
Nie wiem czy tak trudno zdiagnozować tę chorobę, czy też ja jestem taka pechowa? W tej jestem już zarejestrowana w CO i lada moment rozpocznie się leczenie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Witaj. Mnie diagnozowano dwa i pół roku więc Ty i tak nie miałaś najgorzej :) Życzę powodzenia w walce z zz i szybkiego powrotu do zdrowia
Paula

Ludwika

23.01.2011 14:05

Odpowiedz

Już wyzdrowiałam! 3 sierpnia 2010 roku usłyszałam od Pani doktor w CO słowo R E M I S J A! Kto przechodził leczenie ziarnicy, ten wie jak to przebiega. Miałam 6 kursów ABVD. Często nie nadawałam się po 2 tygodniach na kolejną wlewkę. Ale nie ma co się rozczulać, teraz już jest dobrze. Powiem Wam, że suplementuję od 1 lipca 2010. Wyniki mam rewelacyjne. Spalone serce podczas radioterapii już się zregenerowało! 28 stycznia br. będę mieć prześwietlenie klatki piersiowej. Suplement ten jest biologicznie czynny (nie syntetyczny)działa na przyczynę choroby (na poziomie każdej komórki)Jest chemoprewncyjny, wspomaga leczenie oraz zapobiega powstawaniu chorób. Codziennie ludzie doświadczają wielu ,,cudów'' (np. rak płuc wycofał się - człowiek żyje i wrócił do pracy, a miał 3 miesiące życia!). Ten suplement stworzył profesor, który sam był chory na raka. Trzeba się jakoś ratować, bo ta nasza cywilizacja nas zabija. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

Flora

23.01.2011 16:37

Odpowiedz

O 15:05, dnia 2011-01-23 Ludwika napisał(-a):

Już wyzdrowiałam! 3 sierpnia 2010 roku usłyszałam od Pani doktor w CO słowo R E M I S J A! Kto przechodził leczenie ziarnicy, ten wie jak to przebiega. Miałam 6 kursów ABVD. Często nie nadawałam się po 2 tygodniach na kolejną wlewkę. Ale nie ma co się rozczulać, teraz już jest dobrze. Powiem Wam, że suplementuję od 1 lipca 2010. Wyniki mam rewelacyjne. Spalone serce podczas radioterapii już się zregenerowało! 28 stycznia br. będę mieć prześwietlenie klatki piersiowej. Suplement ten jest biologicznie czynny (nie syntetyczny)działa na przyczynę choroby (na poziomie każdej komórki)Jest chemoprewncyjny, wspomaga leczenie oraz zapobiega powstawaniu chorób. Codziennie ludzie doświadczają wielu ,,cudów'' (np. rak płuc wycofał się - człowiek żyje i wrócił do pracy, a miał 3 miesiące życia!). Ten suplement stworzył profesor, który sam był chory na raka. Trzeba się jakoś ratować, bo ta nasza cywilizacja nas zabija. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

Yyyy a może z łaski swojej napiszesz co to za suplement nazwa itp ??

asia

26.01.2011 11:16

Odpowiedz

O 15:05, dnia 2011-01-23 Ludwika napisał(-a):

Już wyzdrowiałam! 3 sierpnia 2010 roku usłyszałam od Pani doktor w CO słowo R E M I S J A! Kto przechodził leczenie ziarnicy, ten wie jak to przebiega. Miałam 6 kursów ABVD. Często nie nadawałam się po 2 tygodniach na kolejną wlewkę. Ale nie ma co się rozczulać, teraz już jest dobrze. Powiem Wam, że suplementuję od 1 lipca 2010. Wyniki mam rewelacyjne. Spalone serce podczas radioterapii już się zregenerowało! 28 stycznia br. będę mieć prześwietlenie klatki piersiowej. Suplement ten jest biologicznie czynny (nie syntetyczny)działa na przyczynę choroby (na poziomie każdej komórki)Jest chemoprewncyjny, wspomaga leczenie oraz zapobiega powstawaniu chorób. Codziennie ludzie doświadczają wielu ,,cudów'' (np. rak płuc wycofał się - człowiek żyje i wrócił do pracy, a miał 3 miesiące życia!). Ten suplement stworzył profesor, który sam był chory na raka. Trzeba się jakoś ratować, bo ta nasza cywilizacja nas zabija. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

a to nie jakaś pseudoreklama?

Aga71

26.01.2011 14:36

Odpowiedz

O 15:05, dnia 2011-01-23 Ludwika napisał(-a):

Już wyzdrowiałam! 3 sierpnia 2010 roku usłyszałam od Pani doktor w CO słowo R E M I S J A! Kto przechodził leczenie ziarnicy, ten wie jak to przebiega. Miałam 6 kursów ABVD. Często nie nadawałam się po 2 tygodniach na kolejną wlewkę. Ale nie ma co się rozczulać, teraz już jest dobrze. Powiem Wam, że suplementuję od 1 lipca 2010. Wyniki mam rewelacyjne. Spalone serce podczas radioterapii już się zregenerowało! 28 stycznia br. będę mieć prześwietlenie klatki piersiowej. Suplement ten jest biologicznie czynny (nie syntetyczny)działa na przyczynę choroby (na poziomie każdej komórki)Jest chemoprewncyjny, wspomaga leczenie oraz zapobiega powstawaniu chorób. Codziennie ludzie doświadczają wielu ,,cudów'' (np. rak płuc wycofał się - człowiek żyje i wrócił do pracy, a miał 3 miesiące życia!). Ten suplement stworzył profesor, który sam był chory na raka. Trzeba się jakoś ratować, bo ta nasza cywilizacja nas zabija. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

Ten cud to może flavon?...ktoś kiedyś namawiał mnie żebym zrezygnowała z leczenia na rzecz tego specyfiku...

baldi

26.01.2011 15:14

Odpowiedz

O 12:16, dnia 2011-01-26 asia napisał(-a):

a to nie jakaś pseudoreklama?

alez oczywiscie :-)

ja tylko czekam na link reklamowy, zeby posty usunac

Helena

03.03.2011 11:21

Odpowiedz

Jeżeli flawonoidy, to napewno miała być suplementacja połączona z leczeniem konwencjonalnym, ponieważ leczenie skojarzone daje niezwykłe rezultaty. Może to było jakieś nieporozumienie z tym odstawieniem leków. Pozdrawiam.

Aga71

03.03.2011 12:53

Odpowiedz

O 12:21, dnia 2011-03-03 Helena napisał(-a):

Jeżeli flawonoidy, to napewno miała być suplementacja połączona z leczeniem konwencjonalnym, ponieważ leczenie skojarzone daje niezwykłe rezultaty. Może to było jakieś nieporozumienie z tym odstawieniem leków. Pozdrawiam.

Niestety, nie było to nieporozumienie... flawonidy miały kosztować 530 zł miesięcznie i dać mi uzdrowienie. Miałam zrezygnować z chemioterapii i przeszczepu, ponieważ ten cudowny suplement miał mnie uzdrowić.

Aga71

05.10.2011 10:42

Odpowiedz

O 12:36, dnia 2011-10-05 Luki napisał(-a):

Luki

05.10.2011 11:01

Odpowiedz

Juz jestem umówiony na 13 paź. Maja mi pobrać z prawej części szyji i prawego obojczyka. Ogólnie w śródpiersiu mam powiekszone węzły chłonne do tego stopnia że klatkę piersiową mam wypukłą. I ogólnie mam bolące węzły pod pachami a w USG wykazało powiekszone węzły przy wątrobie i śledzionie.

Aga71

05.10.2011 11:12

Odpowiedz

O 13:01, dnia 2011-10-05 Luki napisał(-a):

Juz jestem umówiony na 13 paź. Maja mi pobrać z prawej części szyji i prawego obojczyka. Ogólnie w śródpiersiu mam powiekszone węzły chłonne do tego stopnia że klatkę piersiową mam wypukłą. I ogólnie mam bolące węzły pod pachami a w USG wykazało powiekszone węzły przy wątrobie i śledzionie.

Rozumiem...trzymaj się...moje węzły tez uwypuklały klatkę piersiową...nawet lekarzowi trudno było to pojąć:-), ale mój pakiet był spory. Z tego co piszesz...może to być jakiś chłoniak niestety.

Luki

05.10.2011 11:22

Odpowiedz

O 13:12, dnia 2011-10-05 Aga71 napisał(-a):

O 13:01, dnia 2011-10-05 Luki napisał(-a):

Juz jestem umówiony na 13 paź. Maja mi pobrać z prawej części szyji i prawego obojczyka. Ogólnie w śródpiersiu mam powiekszone węzły chłonne do tego stopnia że klatkę piersiową mam wypukłą. I ogólnie mam bolące węzły pod pachami a w USG wykazało powiekszone węzły przy wątrobie i śledzionie.

Rozumiem...trzymaj się...moje węzły tez uwypuklały klatkę piersiową...nawet lekarzowi trudno było to pojąć:-), ale mój pakiet był spory. Z tego co piszesz...może to być jakiś chłoniak niestety.

Też taką myśl dopuszczam ale ja bardzo często jeżdże po krajach Azji pd-wch i może to jakiś pasożyt albo pierwotniak. Z resztą nikt mnie na takie przypadki nie probówał jeszcze przebadać.

Aga71

05.10.2011 12:14

Odpowiedz

Też taką myśl dopuszczam ale ja bardzo często jeżdże po krajach Azji pd-wch i może to jakiś pasożyt albo pierwotniak. Z resztą nikt mnie na takie przypadki nie probówał jeszcze przebadać.

W takim razie warto się zbadać i pod tym kątem...daj znać jak rozwinęła się sytuacja:-)