hipochondryk?
06.04.2009 21:34
Sledze wasze forum od pewnego czasu i tym samym nie wiem co mysleć.
Mam 22 lata w ubiegłym roku około maja i czerwca wyczułem na szyji w gornej czesci guzek jak sie pozniej okazalo w krótkim czasie kilka innych znajduje się pod zuchwa. Dokladnie 3 po lewej stornie i 5 po prawej. Martwie się ze to ziarnica lub jakis inny chlonniak. Przez ten rok miałem robione 4 badania krwi z czego jedno badanie było kompleksowe związane z pobytem w szpitalu z zupelnie z innego powodu, a mianowicie jelita drażliwego, Wszystkie badania krwi wychodza super , OB. również bo 8. Lekarz POZ wysłal mnie do laryngologa który stwierdził stan zapalny krtani. Codzienie rano musze wypluwać flegme która mam sam nie wiem skad… Ciagle mająć obawy ze to ziarnica postanowiłem udać się do onkologa, stwierdzil on ze powinienem zgłosić się do psychiatry bo on nie widzi zadnych objawów powaznej choroby… Robiąc USG jamy brzusznej nie wykazalo ono powiekszonej śledziony ani wątroby. Ostatnio odczuwam bóle stawów i kości szczególnie stawu łokciowego. Mam lekko powiekszone węzły chłonne szyji(zwiekszone objętościowo,przynajmnei mi się tak wydaje ) a ostatnio jakbym odczuwał małe zgrubienie w dolnej czesc szyji. Lekarz POZ badając mnie gdy mówiłem mu o tych problemach stwierdził też lekko powiekszony wezeł pachowy (bez guzka), oczywiście stwierdzil ze to nic powaznego.
A do tego wszystkiego od niedawna doszedł mi jeszcze świad na skorze głowy, Powoli zaczynam się zastanawiać czy sam sobie wmawiam te głupoty i naprawde potrzebuje tego psychiatry, czy może moje obawy są jednak prawdziwe… Pomóżcie jeśli możecie, doradźcie co robić bo z nasza służbą zdrowia to cieżko troche dojsc do porozumienia. Napomne tylko ze ostatnia morfologie robiłem miesiąc temu. Nie wiem czy to mzoe jakas alergia czy mam się naprawde czego obawiać… Lekarze mnie olali i mowia ze to nic powaznego a węzły podzuchwowe sa powieksozne od prawie roku….
Powiedzcie jak u was było ? jak wygladala wasza morfologia w chorobie ?