agnes
17.06.2009 13:27
O 15:12, dnia 2009-06-17 luq79 napisał(-a):
K....., chce się powiedzieć, jestem po drugim PET(robiony po 12ABVD i 2DHAP)świecę tam gdzie świeciłem ,choroba jest aktywna to na pewno, ale dziwne, bo niektóre węzły głównie w śródpiersiu, się zmniejszają inne zwiększają jeszcze inne stoją w miejscu, a jeszcze przed PET nabawiłem się niezłego zapalania zatok, ale jestem wściekły, w poniedziałek znowu do szpitala i decyzje co dalej czy chemia czy przeszczep,obecne wymiary to jedno cudo około 50mmx51x31 i kilka satelit w śródpiersiu od 13mm do 18mm , dziś odebrałem wynik więc jestem zły, ale chyba jakiś odporny jestem na leczenie :(
Rozumiem Twoje zdenerwowanie i wkurzenie.Jednak głowa do góry i dalej walcz bo jest o co. Jak nie ta, to inna chemia musi pomóc, trzeba mysleć wyłącznie pozytywnie choć czasem mamy po prostu tego serdecznie dosyć i pragniemy by tylko zakończyc ten etap w życiu. Cierpliwość to połowa sukcesu więc do poniedziałku trzeba poczekać, a nerwy raczej nie pomogą. Sama nie potrafię czekać,nie denerwowac się w takich sytuacjach ale komuś doradzam:) Ja czekam na telefon w sprawie PET-a,podobno musi być przerwa 6 tyg. po ostatniej chemii.