Gabi
26.01.2005 17:10
2005-01-26
Autor: Piotr • 22.11.2004 03:26 • 26 odpowiedzi
Gabi
26.01.2005 17:10
2005-01-26
Gabi
26.01.2005 17:16
2005-01-26
Czy ktoś leczył się lub leczy w Instytucie onkologii w Gliwicach. Jeśli tak proszę o napisanie swoch doświadczeń z tym ośrodkiem.I z kim się najlepiej tam kontaktować. Z góry dziękuję.
121277
26.01.2005 21:01
2005-01-26 18:16... Gabi napisał(a):
2005-01-26
Czy ktoś leczył się lub leczy w Instytucie onkologii w Gliwicach. Jeśli tak proszę o napisanie swoch doświadczeń z tym ośrodkiem.I z kim się najlepiej tam kontaktować. Z góry dziękuję.
Leczył się tam Kamil Durczok. Dziś przeczytałam jego książke i opisuje w niej pobyt w tym instytucie. Raczej pozytywnie się wyraża..zwłaszcza o kilku lekarzach.
hela
28.01.2005 08:57
2005-01-26 18:16... Gabi napisał(a):
2005-01-26
Czy ktoś leczył się lub leczy w Instytucie onkologii w Gliwicach. Jeśli tak proszę o napisanie swoch doświadczeń z tym ośrodkiem.I z kim się najlepiej tam kontaktować. Z góry dziękuję.
Lecze się a raczej nadal diagnozuje w kierunku nawrotu zz własnie w IO w Gliwicach (pierwszy rzut zz leczylam w K-cach), ale z powodu usytuowania guza w okolicach tarczycy jestem pacjentka endokrynologa-onkologa
wrazenia jak najbardziej pozytywne, akurat moja lekarka to swietny czlowiek wiec jestem zadowolona:)
jesli chcesz szczegolowo pogadac o IO prosze o kontakt na maila: helab@o2.pl
bazik
02.02.2005 09:03
2005-01-25 18:46... Gosia napisał(a):
2005-01-17 20:07... grandman napisał
Zawsze czulem sie zdrowiutenki:)
Nic nigdy mnie nie bolało, badania krwi były idealne, prześwietlenie płuc itp. bardzo dobre wyniki, az przyszły badania szczegółowe które nic nie wykazały, lekarza zaniepokoił tylko jeden jedyny fakt, powiekszony wezel chlonny jamy brzusznej w okolicy rozwidlenia aorty(...)
Mam do Ciebie pytanie: skoro tak dobrze się czułeś, to dlaczego zaczęto u Ciebie dokonywać stopniowania. Jak to się stało, że w ogóle trafiłeś do lekarzy? Pozdrawiam i proszę o wybaczenie za moją dociekliwość.
Gosiu,chcieliśmy wyjechać baaaaaaardzo daleko(pisze w imieniu grandmana) i musieliśmy zrobic badania. Taka formalność.No i m.in. USG jamy brzusznej także.
Moje wszystkie badania wyszły super, a u Miśka znależli coś, co ich zaniepokoiło. Tak naprawdę wszystko zawdzięczamy lekarzowi rodzinnemu. Najpierw to zostawił, bo stwierdził ze to nic takiego, ze trzeba za 3 miesiące zrobic USG jeszcze raz(ale wczesniej kazał mu powtórzyc badanie krwi-wyszło super). A na drugi dzień dzwonił do nas...no i sie zaczeło, badania, tomografie itd. Zdecydowali sie usunąć bo nie wiedzieli co to dokładnie jest- że może węzeł pozapalny albo coś. Na hitopatologie czekaliśmy długo.No i znaleźli....
Teraz nigdzie nie jedziemy i sie dzielnie leczymy. ALe to taki chyba prezent od Pana BOga.Gdybyśmy nie chcieli jechać to kto wie kiedy ziarnica by sie ujawniła. Pozdrawiam!
Robert77
10.02.2005 08:45
Własnie zakończyłem cykl ABVD (2 wlewy) następna chemia którą dostanę to będzie już BEACOPP, niestety to leczenie wiąże sie z 3-dniowym pobytem w szpitalu potem 18 dni w domu (podobno mam dostać conajmniej 6 takich cykli 21-dniowych).
Ali
10.02.2005 16:27
no to z moich wyliczen (6x21+28 < 12x14) wynika ze bedziesz szybciej wyleczony niz ja :)