Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Czy są nowe metody leczenia ziarnicy?

Autor: Piotr • 22.11.2004 03:26 • 26 odpowiedzi

Piotr

22.11.2004 03:26

Odpowiedz

Męczy mnie jedna rzecz - we wszystkich opracowaniach dot. zz, na jakie natrafiłem, powtarza się w zasadzie starożytny (jak na tempo rozwoju medycyny) schemat - chemio- i radioterapii (MOPP i ABVD mają kilkadziesiąt lat). Nowe schematy chemioterapii nie są oceniane jako skteczniejsze - stosuje je się w razie oporności na leki schematu podstawowego. Tymczasem immunoterapia, ciała monoklonalne, Mabthera itp. - wszystkie te wynalazki stosuje się w terapii chłoniaków nieziarniczych, ale nigdzie nie znalazłem informacji o ich zastosowaniu w terapii zz. Czy ktoś ma na ten temat informacje?

Lupa Nigra

24.11.2004 21:31

Odpowiedz

mnie leczą B-DOPA i MVP...

hela

25.11.2004 10:12

Odpowiedz

2004-11-22 04:26... Piotr napisał(a):

Tymczasem immunoterapia, ciała monoklonalne, Mabthera itp. - wszystkie te wynalazki stosuje się w terapii chłoniaków nieziarniczych, ale nigdzie nie znalazłem informacji o ich zastosowaniu w terapii zz. Czy ktoś ma na ten temat informacje?

ja też szukałam tego typu informacji...i niestety praktycznie nic...sądzę, ze wynika to z tego, że w Polsce nadal terapie te sa w fazie wprowadzania i sa uważane za nowość (podejrzewam, ze nie ma jeszcze spektakularnych sukcesów na duża skale), i żeby nie robic złudnych nadziei pacjentom nie ma nadal opracowan na ten temat i pozostajemy nadal przy dawnych schematch leczenia, co wcale nie oznacza ze gorszych-przeciez wielu z nas one wlasnie pomogly i dzięki nim żyjemy!!!!!

Co jakiś czas słyszymy o różnego rodzaju nowościch farmaceutycznych i terapiach ale trzeba na to spojrzeć obiektywnie, że z reguły są one traktowane jako metody ostatniej szansy w przypadkach opornych na standardowe leczenie(wiec z reguly nie "testowane" na większej liczbie osób, poza tym zz ma niestety kilka podtypów ze ciezko mowic o czyms uniwerslanym).

co do innych oprocz MOPP i ABVD (no i tych ktore wymienila Lupa Nigra)schematow leczenia zz znalazlam artykul gdzie troche jest ich wiecej wymienionych http://www.puo.pl/ksiazka/ziarnica_zlosliwa.pdf

(tylko jedno pyt. moze ktoś wie czemu w tym art. ziarnica funkcjonuje pod skrotem LGR, bo przy mnie zawsze operowano skrotem LGM???)

pozdrawiam

Hela

121277

25.11.2004 11:55

Odpowiedz

2004-11-25 11:12... hela napisał(a):

2004-11-22 04:26... Piotr napisał(a):

Tymczasem immunoterapia, ciała monoklonalne, Mabthera itp. - wszystkie te wynalazki stosuje się w terapii chłoniaków nieziarniczych, ale nigdzie nie znalazłem informacji o ich zastosowaniu w terapii zz. Czy ktoś ma na ten temat informacje?

ja też szukałam tego typu informacji...i niestety praktycznie nic...sądzę, ze wynika to z tego, że w Polsce nadal terapie te sa w fazie wprowadzania i sa uważane za nowość (podejrzewam, ze nie ma jeszcze spektakularnych sukcesów na duża skale), i żeby nie robic złudnych nadziei pacjentom nie ma nadal opracowan na ten temat i pozostajemy nadal przy dawnych schematch leczenia, co wcale nie oznacza ze gorszych-przeciez wielu z nas one wlasnie pomogly i dzięki nim żyjemy!!!!!

Co jakiś czas słyszymy o różnego rodzaju nowościch farmaceutycznych i terapiach ale trzeba na to spojrzeć obiektywnie, że z reguły są one traktowane jako metody ostatniej szansy w przypadkach opornych na standardowe leczenie(wiec z reguly nie "testowane" na większej liczbie osób, poza tym zz ma niestety kilka podtypów ze ciezko mowic o czyms uniwerslanym).

co do innych oprocz MOPP i ABVD (no i tych ktore wymienila Lupa Nigra)schematow leczenia zz znalazlam artykul gdzie troche jest ich wiecej wymienionych http://www.puo.pl/ksiazka/ziarnica_zlosliwa.pdf

(tylko jedno pyt. moze ktoś wie czemu w tym art. ziarnica funkcjonuje pod skrotem LGR, bo przy mnie zawsze operowano skrotem LGM???)

pozdrawiam

Hela

121277

25.11.2004 11:59

Odpowiedz
Na stronie warszawskiego centrum onkologii są informacje, że ośrodek zajmuje się badaniami nad nowymi lekami, w tym na ziarnicę. Ponadto uczestniczy w badaniach międzynarodowych nad nowymi metodami leczenia. Jednak wynalezione do tej pory składniki chemioterapii okazują się najskuteczniejsze, zwłaszcza kombinacja ABVD.

Baldi nie bij za podwójny komentarz. Nie wiem, czemu tak się zrobiło. Sorki.

cienty

13.12.2004 19:51

Odpowiedz

2004-11-25 11:12... hela napisał(a):http://www.puo.pl/ksiazka/ziarnica_zlosliwa.pdf

(tylko jedno pyt. moze ktoś wie czemu w tym art. ziarnica funkcjonuje pod skrotem LGR, bo przy mnie zawsze operowano skrotem LGM???)

LGM to będzie skrót od limfogranulomatozy, tak sie nazywa ziarnica złośliwa z łaciny.

pozdrawiam

cienty

hela

14.12.2004 09:59

Odpowiedz

2004-12-13 20:51... cienty napisał(a):

2004-11-25 11:12... hela napisał(a):http://www.puo.pl/ksiazka/ziarnica_zlosliwa.pdf

(tylko jedno pyt. moze ktoś wie czemu w tym art. ziarnica funkcjonuje pod skrotem LGR, bo przy mnie zawsze operowano skrotem LGM???)

LGM to będzie skrót od limfogranulomatozy, tak sie nazywa ziarnica złośliwa z łaciny.

pozdrawiam

cienty

helo Cienty,

wiem ze LGM to łac. LymphoGranulomathosis Maligna, pytanie było czemu skrót LGR???:)

pozdrawiam

Chris

16.12.2004 20:22

Odpowiedz
LGR
L ympho G R anulomatosis maligna

LGM
L ymphogranulomatosis M aligna

bazik

16.01.2005 22:46

Odpowiedz

Ja mysle, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Nowe leki sa straaaaaaasznie drogie. Mój mąż jest w bardzo wczesnym stadium zz, i jest leczony właśnie Maphterą, Rituxanem.Schemat Rituxan,CTX,2CdA,4razy co 3 tygodnie. No i to właśnie jest chyba nowośc,bo ciężko coś znaleść na ten temat.Chemie znosi w porządku, tylko praktycznie przespał cały pierwszy dzień. Jutro idziemy znów na 3 dni do szpitala. Prosze trzymac kciuki!

Piotr

17.01.2005 02:03

Odpowiedz

2005-01-16 23:46... bazik napisał(a):

Ja mysle, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Nowe leki sa straaaaaaasznie drogie. Mój mąż jest w bardzo wczesnym stadium zz, i jest leczony właśnie Maphterą, Rituxanem.Schemat Rituxan,CTX,2CdA,4razy co 3 tygodnie. No i to właśnie jest chyba nowośc,bo ciężko coś znaleść na ten temat.

No to byłby pierwszy przypadek ziarnicy złośliwej leczonej Mabtherą, o jakim słyszałem. Gdzie leczy się mąż? Kto jest lekarzem prowadzącym? Trzymam za Was kciuki.

grandman

17.01.2005 19:07

Odpowiedz
Czesc!
Moja zona (bazik) Basia opisywala moj przypadek.
Zawsze czulem sie zdrowiutenki:)
Nic nigdy mnie nie bolało, badania krwi były idealne, prześwietlenie płuc itp. bardzo dobre wyniki, az przyszły badania szczegółowe które nic nie wykazały, lekarza zaniepokoił tylko jeden jedyny fakt, powiekszony wezel chlonny jamy brzusznej w okolicy rozwidlenia aorty, bardzo gleboko w jamie brzusznej tuz przy kregoslupie. Lekarze dostac sie tam mogli tylko operacyjnie, specjaliści mowili ze biopsja moze tylko wszystko popsuc (krwotok wewnetrzny itp.) wiec sie zgodzilem, lekarz rodzinny skojarzyl fakty i przypuszczenia co do nowotworu dawal zaledwie w kilku procentach. Wiec przeszedlem operacje, wycieli wezel (okolo 7cm x 4cm x 2cm) wiec kawalek go bylo... Leczylem sie od poczatku w Rzeszowie, bo tutaj mieszkam. W sumie w szpitalu spedzilem 6 dni. Organizm szybciutko powstal na nogi i wrocilem do domku. Wyniki pojechaly do CM UJ w Krakowie. Po 2 tygodniach lekarze sie nic nie doszukali, ale przebadali material jeszcze raz. Znalezli komorki nowotworowe w wycinku wezla ktory wyslal do nich Rzeszow. I okazalo sie... bardzo wczesne stadium ziarnicy złośliwej - NLPHL (Nodular Lymphocyte Predominant Hodgkin Lymphoma). Duzo juz o tym czytalem choc ciezko znalezc cokolwiek pewnego bo badania trawaja caly czas. Jak tylko sie dowiedzialem, pojechalem do CM UJ Kliniki Hematologii w Krakowie do dr. Wojciecha Jurczaka (niesamowity człowiek!), okazalo sie ze mialem szczescie... bardzo wczesne stadium, dr. powiedzial ze bede zdrowy za 3 - max 6 miesiecy jesli nie bedzie nawrotow. Tam po wycieciu juz wezla przebadal mnie ale ja dalej czulem sie i czuje nawet po 1 chemii zdrowiutenki... tak sie czuje... w organizmie moze cos jest - nie wiem. Czekalem na 1 chemie... wszystko sie przeciagalo bo mam nietypowy przypadek w bardzo wczesnym stadium. Schemat ustalili lekarze (Rutixan, CTX, 2CdA). 4 kursy po 3 dni w szpitalu. Lecze sie w Rzeszowie - w srode 2 chemia. Wiem ze jest to leczenie immunochemioterapii. Wlosy moga mi wypasc, ogolnie moge byc oslabiony itp. ale nie po Rutixanie bo o nim duzo czytalem ale po chemii ktorej dostaje obok rutixanu. Na razie nadal mam sie dobrze, lek jest bardzo drogi jak mowia lekarze. Przeswietlenie CT 2,5 miesiaca po wycieciu wykazalo, ze jestem zdrowy w srodku (płuca + jama brzuszna i miednica mniejsza), a przed chemia oczywiscie pobierali szpik, ktory tez byl czysty... ale chemie mam dlatego ze zaden specjalista nie jest w 100% pewien ze nie ma we mnie zaledwie kilku komorek ktore moga rozwinac to za jakis czas, dlatego chca to zwalczyc jesli jest cos we mnie juz teraz, im szybciej tym lepiej. Mam 24 lata wiec młody organizm na razie dobrze to przechodzi, sam nie wiem co bedzie po 2 , 3 lub 4 chemii, wiem ze w razie nawrotu mam miec taki sam schemat. Po 1 chemii czulem sie tylko slaby, nie wymiotowalem ale bylem baaaardzo senny, spalem caly dzien przy podawaniu chemii (mowie na to chemia chociaz wiem ze to immunochemioterapia). To chyba na razie tyle. Lekarze mowia ze mam ziarnice we wczesnym stadium, bardzo nietypowa bo zajety mialem tylko 1 wezel, ktory na dodatek wycieli. Szpik płuca i inne wezly sa czyste. Jestem szczupły a wezly nie sa powiekszone. Acha dodam jeszcze tylko to ze zawsze bylem szczuply, jadlem i jem duzo, nigdy nie udalo mi sie przytyc chocby kilka kilo. Waga utrzymuje sie na jednakowym poziomie. Mozliwe ze to ten guz kreski jelita cienkiego sie przyczynil do tego ze jestem szczuply - kto to dzis wie:) Nie wiem od kiedy wezel byl powiekszony... moze kilka lat a moze tylko kilka miesiecy, teraz to nie ma juz znaczenia bo go nie mam. Choroba rozwija sie bardzo wolno mowia lekarze. To juz chyba wszystko na razie o mnie. Jak ktos chce pogadac to mozna do mnie pisac na maila lub gg : 175121

Pozdrawiam serdecznie wszystkich ziarniaczkow!
Trzymajcie sie i nie dawajcie sie!
Trzymajcie kciuki za srode, badania krwi juz odebralem po 3 tygodniach przerwy od 1 chemii, i sa dobre, lekarz prowadzacy (Rzeszow - naprawde dobrzy lekarze - polecam) dzis powiedziala mi ze w srode prosto na oddzial.....

Do zobaczenia niedlugo na forum, czesto tu zagladamy z moja zoneczka... ps. pozdrowionka skarbie!

grandman - grandman@go2.pl
gg : 175121

hela

18.01.2005 10:30

Odpowiedz

2005-01-17 20:07... grandman napisał(a):

Czesc!

Moja zona (bazik) Basia opisywala moj przypadek.

Zawsze czulem sie zdrowiutenki:)

Nic nigdy mnie nie bolało, badania krwi były idealne, prześwietlenie płuc itp. bardzo dobre wyniki, az przyszły badania szczegółowe które nic nie wykazały, lekarza zaniepokoił tylko jeden jedyny fakt, powiekszony wezel chlonny jamy brzusznej w okolicy rozwidlenia aorty, bardzo gleboko w jamie brzusznej tuz przy kregoslupie. Lekarze dostac sie tam mogli tylko operacyjnie, specjaliści mowili ze biopsja moze tylko wszystko popsuc (krwotok wewnetrzny itp.) wiec sie zgodzilem, lekarz rodzinny skojarzyl fakty i przypuszczenia co do nowotworu dawal zaledwie w kilku procentach. Wiec przeszedlem operacje, wycieli wezel (okolo 7cm x 4cm x 2cm) wiec kawalek go bylo... Leczylem sie od poczatku w Rzeszowie, bo tutaj mieszkam. W sumie w szpitalu spedzilem 6 dni. Organizm szybciutko powstal na nogi i wrocilem do domku. Wyniki pojechaly do CM UJ w Krakowie. Po 2 tygodniach lekarze sie nic nie doszukali, ale przebadali material jeszcze raz. Znalezli komorki nowotworowe w wycinku wezla ktory wyslal do nich Rzeszow. I okazalo sie... bardzo wczesne stadium ziarnicy złośliwej - NLPHL (Nodular Lymphocyte Predominant Hodgkin Lymphoma). Duzo juz o tym czytalem choc ciezko znalezc cokolwiek pewnego bo badania trawaja caly czas. Jak tylko sie dowiedzialem, pojechalem do CM UJ Kliniki Hematologii w Krakowie do dr. Wojciecha Jurczaka (niesamowity człowiek!), okazalo sie ze mialem szczescie... bardzo wczesne stadium, dr. powiedzial ze bede zdrowy za 3 - max 6 miesiecy jesli nie bedzie nawrotow. Tam po wycieciu juz wezla przebadal mnie ale ja dalej czulem sie i czuje nawet po 1 chemii zdrowiutenki... tak sie czuje... w organizmie moze cos jest - nie wiem. Czekalem na 1 chemie... wszystko sie przeciagalo bo mam nietypowy przypadek w bardzo wczesnym stadium. Schemat ustalili lekarze (Rutixan, CTX, 2CdA). 4 kursy po 3 dni w szpitalu. Lecze sie w Rzeszowie - w srode 2 chemia. Wiem ze jest to leczenie immunochemioterapii. Wlosy moga mi wypasc, ogolnie moge byc oslabiony itp. ale nie po Rutixanie bo o nim duzo czytalem ale po chemii ktorej dostaje obok rutixanu. Na razie nadal mam sie dobrze, lek jest bardzo drogi jak mowia lekarze. Przeswietlenie CT 2,5 miesiaca po wycieciu wykazalo, ze jestem zdrowy w srodku (płuca + jama brzuszna i miednica mniejsza), a przed chemia oczywiscie pobierali szpik, ktory tez byl czysty... ale chemie mam dlatego ze zaden specjalista nie jest w 100% pewien ze nie ma we mnie zaledwie kilku komorek ktore moga rozwinac to za jakis czas, dlatego chca to zwalczyc jesli jest cos we mnie juz teraz, im szybciej tym lepiej. Mam 24 lata wiec młody organizm na razie dobrze to przechodzi, sam nie wiem co bedzie po 2 , 3 lub 4 chemii, wiem ze w razie nawrotu mam miec taki sam schemat. Po 1 chemii czulem sie tylko slaby, nie wymiotowalem ale bylem baaaardzo senny, spalem caly dzien przy podawaniu chemii (mowie na to chemia chociaz wiem ze to immunochemioterapia). To chyba na razie tyle. Lekarze mowia ze mam ziarnice we wczesnym stadium, bardzo nietypowa bo zajety mialem tylko 1 wezel, ktory na dodatek wycieli. Szpik płuca i inne wezly sa czyste. Jestem szczupły a wezly nie sa powiekszone. Acha dodam jeszcze tylko to ze zawsze bylem szczuply, jadlem i jem duzo, nigdy nie udalo mi sie przytyc chocby kilka kilo. Waga utrzymuje sie na jednakowym poziomie. Mozliwe ze to ten guz kreski jelita cienkiego sie przyczynil do tego ze jestem szczuply - kto to dzis wie:) Nie wiem od kiedy wezel byl powiekszony... moze kilka lat a moze tylko kilka miesiecy, teraz to nie ma juz znaczenia bo go nie mam. Choroba rozwija sie bardzo wolno mowia lekarze. To juz chyba wszystko na razie o mnie. Jak ktos chce pogadac to mozna do mnie pisac na maila lub gg : 175121

Pozdrawiam serdecznie wszystkich ziarniaczkow!

Trzymajcie sie i nie dawajcie sie!

Trzymajcie kciuki za srode, badania krwi juz odebralem po 3 tygodniach przerwy od 1 chemii, i sa dobre, lekarz prowadzacy (Rzeszow - naprawde dobrzy lekarze - polecam) dzis powiedziala mi ze w srode prosto na oddzial.....

Do zobaczenia niedlugo na forum, czesto tu zagladamy z moja zoneczka... ps. pozdrowionka skarbie!

grandman - grandman@go2.pl

gg : 175121

trzymam kciuki z calej sily!!!!jestes pierwsza osoba na forum z takim schematem leczenia, dlatego prosze o biezace sprawozdania z pola walki na forum:)))))

pozdrawiam Ciebie i Zone

zycze sily i optymizmu:)))

Hela

marta

18.01.2005 14:09

Odpowiedz

Cześć. Wszyscy piszecie o ABVD... Rzeczywiście po raz pierwszy słyszę o kombinacji leków, którą opisał grandman, ale nikt nie wspomniał o BEACOPPie, którą to chemią leczony był mój mąż. W szpitalu AM w W-wie to najpowszechniejszy schemat chemii. Czy naprawdę warszaa jest jedynym miastem, gdzie stosują BEACOPP?

aniarg

18.01.2005 18:46

Odpowiedz

2005-01-18 15:09... marta napisał(a):

Cześć. Wszyscy piszecie o ABVD... Rzeczywiście po raz pierwszy słyszę o kombinacji leków, którą opisał grandman, ale nikt nie wspomniał o BEACOPPie, którą to chemią leczony był mój mąż. W szpitalu AM w W-wie to najpowszechniejszy schemat chemii. Czy naprawdę warszaa jest jedynym miastem, gdzie stosują BEACOPP?

musisz przejrzeć forum tam w niektórych miejscach jest o beacoppie, nie nie tylko warszawa to stosuje, poznań np również, w ozdrowieńcach np ma pani mnie leczoną tym schematem, trzeba troszke dokładniej sie tylko rozejrzeć po forum

grandman

18.01.2005 21:13

Odpowiedz
dzieki hela za mily komentarz,
oczywiscie bede informowac co i jak
wiec tak jutro ide na 2 chemie
bo fundusz na jutro mial przyznac zgode na dalsze leczenie
czy bede mial okaze sie tez jutro, najpozniej mam dostac w tym tygodniu bo przerwy mam 3 tygodniowe jak pisalem... pozyjemy zobaczymy ... skontaktuje sie jeszcze z kims z zagranicy .. mam taki zamiar zeby spytac jaki oni dobrali by mi schemat... oczywiscie czy mi ktos odpisze to inna broszka;)

pozdrawiam!
trzymaj sie tez mocno!

marta

19.01.2005 13:40

Odpowiedz

2005-01-18 19:46... aniarg napisał(a):

2005-01-18 15:09... marta napisał(a):

Cześć. Wszyscy piszecie o ABVD... Rzeczywiście po raz pierwszy słyszę o kombinacji leków, którą opisał grandman, ale nikt nie wspomniał o BEACOPPie, którą to chemią leczony był mój mąż. W szpitalu AM w W-wie to najpowszechniejszy schemat chemii. Czy naprawdę warszaa jest jedynym miastem, gdzie stosują BEACOPP?

musisz przejrzeć forum tam w niektórych miejscach jest o beacoppie, nie nie tylko warszawa to stosuje, poznań np również, w ozdrowieńcach np ma pani mnie leczoną tym schematem, trzeba troszke dokładniej sie tylko rozejrzeć po forum

dzieki za radę. Z tego co słyszałam (tak mówią lekarze) BEACOPP jest najnowszą i najskuteczniejszą chemią stosowana w ZZ, dziwię się, że tak mało chorych ma szansę leczenia się tym schematem. Mój mąż jest w remisji od grudnia'04, leczył się od maja'04 i przyjął 7 kursów BEACOPPu eskalowanego - masakra - Po swierdzeniu remisji lekarze upierali się na zakończenie leczenia autoprzeszczepem, tak profilaktycznie. Mąż w grudniu miał mobilizację, zebrano materiał przeszczepowy i czekalismy na termin przeszczepu. I przy kolejnej wizycie kontrolnej dowiadujemy się, że przeszczepu raczej nie będzie bo BEACOPP jest chemią, po której nie stosuje się autoprzesz., gdyż jest to kombinacja leków tak silna, ze teoretycznie nie trzeba już przeszcz., tym bardziej, że pacjent jest tak osłabiony po BEACOPPie, że RYZYKOWNE jest podanie chemii "przeszczepowej". Gdy to usłyszeliśmy to zgłupiałam już. Lekarze najpierw upierają się przy jednym, po czym (człowiek przygotowuje się psychicznie na to co go czeka itd) dowiaduje się-zaledwie 2 tyg. pózniej-że plany uległy zmianie, bo ... Teraz czekamy na PET (już drugi) ewentualnie tomograf. i scyntygraf. kości.- i to ma roztrzygnąć ewentualność autoprzeszczepu! Ciekawe, czego dowiemy sie przy kolejnej wizycie. Pozdrawiam.

grandman

21.01.2005 15:02

Odpowiedz
No dzis tj. 21.01.2005r.
wrocilem do domu, po 3 dniowym pobycie w oddziale w Rzeszowie, tak jak pisalem dostalem MABTHERE (rituximab) i obok tego jeszcze chemie (Biodrybin). Tym razem czulem sie idealnie jesli chodzi o Mabthere poniewaz na pierwszym cyklu zostaly dobrane eksperymentalnie (oczywiscie oparte na badaniach) ilosci podawanego leku w czasie. Na poczatku dostalem 50ml /h potem stopniowo coraz wiecej, wyniki krwi na razie dobre a czekaja mnie kolejne jeszcze 2 kursy. Czyli na razie polmetek, i moze na tym sie skonczy. Pozdrawiam wszystkich i mysle ze schematem moim moga sie leczyc wszyscy ktorzy sa we wczesnym stadium ZZ. Oczywiscie pytajcie lekarza prowadzacego.
Do uslyszenia! Jak ktos ma jakies pytania to gg lub mail.

grandman

21.01.2005 15:16

Odpowiedz
hmm co do mojej ostatniej odpowiedzi o wczesnym stadium to u mnie oznacza ono brak powiekszonych wezlow chlonnych i czysty szpik, wczesniej mialem wyciety wezel chlonny duzy (7cm) w ktorym znaleziono komorki. Jesli nie ma powiekszonych wezlow chlonnych i nie ma guzow, a ryzyko bylo, to tak jak mowie lekarze zaliczyli mi to jako wczesny stan. I lecza (nie wszyscy ale wiekszosc) tak jak to opisalem.
Pozdrawiam jeszcze raz i zycze wszystkim NAJLEPSZEGO!

Robert77

25.01.2005 16:18

Odpowiedz
Witam.
Dzisiaj zaczałem chemioterapię ABVD ale moje lekarka prowadząca powiedziała że będę dostawał ją tylko do czasu ściągnięcia bardziej agresywnych leków z zagranicy... NIe wiem jeszcze co to będzie ale wiem że muszę sam jechać do ministerstwa zdrowia po pieczatki o pozwolenie na sprowadzenie tych leków do Polski gdyz tu nie mają chomologacji... Jak już będe wiedział więcej to opiszę co to jest POZROWIONKA
nr gg 3805080

Gosia

25.01.2005 17:46

Odpowiedz

2005-01-17 20:07... grandman napisał

Zawsze czulem sie zdrowiutenki:)

Nic nigdy mnie nie bolało, badania krwi były idealne, prześwietlenie płuc itp. bardzo dobre wyniki, az przyszły badania szczegółowe które nic nie wykazały, lekarza zaniepokoił tylko jeden jedyny fakt, powiekszony wezel chlonny jamy brzusznej w okolicy rozwidlenia aorty(...)

Mam do Ciebie pytanie: skoro tak dobrze się czułeś, to dlaczego zaczęto u Ciebie dokonywać stopniowania. Jak to się stało, że w ogóle trafiłeś do lekarzy? Pozdrawiam i proszę o wybaczenie za moją dociekliwość.