Ziarnica.pl
← Wróć do działu Kulinarnie
Kulinarnie

APETYT NA... w trakcie chemioterapii

Autor: babajaga • 19.12.2008 17:54 • 23 odpowiedzi

Lena

22.11.2012 07:35

Odpowiedz

O 23:53, dnia 2012-11-21 Rodzynka napisał(-a):

Odświeżam stary temat, bo zaczynam się niepokoić. Wypiłam dzisiaj prawie cztery litry soku pomarańczowego i chcę więcej! Zapasy wyczerpane, a ja jak nie wypiję więcej, to będzie źle. Dodam, że nigdy do dzisiaj nie byłam fanką soku pomarańczowego. W poniedziałek miałam wlew abvd, dziś mdłości się nasiliły mocno, proporcjonalnie do apetytu na sok.

Zaczynam się obawiać, czy ta chemia nie uszkodziła mi jakiegoś ośrodka smaku ;-)

Rodzynka, zmiany smaku w trakcie chemii to chyba standard. Jak w ciąży. Koleżanka z oddziału po wlewie jadła świeże ananasy aż ją usta szczypały i śledzie.

Gizmo

22.11.2012 08:26

Odpowiedz

Piszecie, że te zachcianki są jak w ciąży, ale wierzcie mi ja w ciąży nie miałam żadnych, mało tego wszystkie moje znajome po ciąży również nie miały żadnych zachcianek. Nie wiem, to chyba jakieś utarte powiedzonko, że w ciąży kobiety mają zachcianki. Ale fakt, w czasie chemii apetyt mi się zmienił i tez połykałam "dziwne" rzeczy (ja myślę, że ten większy apetyt to duża wina sterydów). Po chemii wszystko wróciło do normy, no może poza tym, że dalej mam średni pociąg do rzeczy, które nadmiernie jadłam podczas leczenia:)

kiu233

22.11.2012 14:45

Odpowiedz

MoJ chlopak je praktycznie wszystko w polowie chemii mial straszna ochote na cebule i czosnek...teraz po zakonczonej chemii juz nie.Aha i zwiekszona ochota na slodycze zaraz w czasie chemioterapii,ale to mu ograniczalam.

Nessa

22.11.2012 18:02

Odpowiedz
ja żarłam parówki