Ama
13.04.2008 19:14
Poczytałam o ziarnicy, przejrzałam stronkę www. Mam nadzieję, że i ja za jakiś czas dołączę do galerii ozdrowieńców. Trzymajcie kciuki.
Autor: Ama • 13.04.2008 19:14 • 21 odpowiedzi
Ama
13.04.2008 19:14
Morela
13.04.2008 19:31
vella
14.04.2008 09:13
O 21:14, dnia 2008-04-13 Ama napisał(-a):
Już po wycięciu węzła na szyi, czekam na wynik. Lekarze z Centrum Onkologii podejrzewają ziarnicę. Baniasta szyja, powiększone węzły na obojczykach i w pachwinach. Noce zlane potem, ciągła chęć spania. Czuję się nieco zdezorientowana całą sytuacją - jeszcze się oswajam z faktami. Szok...
Poczytałam o ziarnicy, przejrzałam stronkę www. Mam nadzieję, że i ja za jakiś czas dołączę do galerii ozdrowieńców. Trzymajcie kciuki.
kroooliczek89
14.04.2008 14:22
Pewnie ze dołączysz!! :) U mnie wczoraj był dokładnie rok! Od operacji :) Miałam operacje w piątek 13-go ;) I na dzień dzisiejszy jest po wszystkim :) Trzymamy kciuki :))
aguśk
15.04.2008 07:07
aniuura19
15.04.2008 08:53
Napewno Ci sie uda !! Trzymam mocno kciuki Na 100% bedzie dobrze :) Ja jestem juz prawie rok po skonczonym leczeniu i wszystko ok !! Jesli masz jakies pytania to smialo pytaj :)Powodzenia :)
Binka
15.04.2008 16:30
O 21:14, dnia 2008-04-13 Ama napisał(-a):
Już po wycięciu węzła na szyi, czekam na wynik. Lekarze z Centrum Onkologii podejrzewają ziarnicę. Baniasta szyja, powiększone węzły na obojczykach i w pachwinach. Noce zlane potem, ciągła chęć spania. Czuję się nieco zdezorientowana całą sytuacją - jeszcze się oswajam z faktami. Szok...
Poczytałam o ziarnicy, przejrzałam stronkę www. Mam nadzieję, że i ja za jakiś czas dołączę do galerii ozdrowieńców. Trzymajcie kciuki.
villemo
16.04.2008 09:29
O 21:14, dnia 2008-04-13 Ama napisał(-a):
Już po wycięciu węzła na szyi, czekam na wynik. Lekarze z Centrum Onkologii podejrzewają ziarnicę. Baniasta szyja, powiększone węzły na obojczykach i w pachwinach. Noce zlane potem, ciągła chęć spania. Czuję się nieco zdezorientowana całą sytuacją - jeszcze się oswajam z faktami. Szok...
Poczytałam o ziarnicy, przejrzałam stronkę www. Mam nadzieję, że i ja za jakiś czas dołączę do galerii ozdrowieńców. Trzymajcie kciuki.
Ama
18.04.2008 18:07
Jest już wynik, teraz rejestracja do onkologa i dalsze perypetie. Jestem zaniepokojona, bo podobno nawet kilka miesięcy czeka się na leczenie. A ja już ledwie łażę. Odjechałam ostatnio w autobusie i w poczekalni gdy czekałam na kontrolę po wycięciu węzła. Słabnę. Cholerka, ja, która byłam zawsze "nie do zajeżdżenia"...
Victorias
23.04.2008 20:10
ewelka
23.04.2008 20:29
asdfa
23.04.2008 20:36
A mógłbym spytać, jakie miałaś objawy? Bo mnie gdzieś przez tydzień klatka bolała, ale powiększone węzły na szyi są "OK" - odczynowe.
victorias
23.04.2008 21:48
O 22:36, dnia 2008-04-23 asdfa napisał(-a):
A mógłbym spytać, jakie miałaś objawy? Bo mnie gdzieś przez tydzień klatka bolała, ale powiększone węzły na szyi są "OK" - odczynowe.
Objawy to ja mam juz od dlugiego czasu tylko nikt ich nie powiazal w calosc. Mam guzy w srodpiersiu i sa to dusznosci i kaszel czasem napadowy czasem staly, a od kilku miesiecy świąd skory, ostatnio nie do wytrzymania. Teraz to mnie boli klatka piersiowa i promieniuje ten bol na plecy miedzy lopatkami.
Dobrze ze wreszcie doczekalam sie chemioterapii, boje sie ale wreszcie zaczna leczyc.
victorias
23.04.2008 21:54
O 22:29, dnia 2008-04-23 Ewelka napisał(-a):
Droga Bernadetko mam ogromną prosbę, mogłabys sie ze mna skontaktowac, moje gg albo mail jest w moim profilu.
dzieki z gory za odzew:)
Hejka
Wysylam Ci wiadomosc na poczte, nie korzystam z GG
asdfa
24.04.2008 14:19
Objawy to ja mam juz od dlugiego czasu tylko nikt ich nie powiazal w calosc. Mam guzy w srodpiersiu i sa to dusznosci i kaszel czasem napadowy czasem staly, a od kilku miesiecy świąd skory, ostatnio nie do wytrzymania. Teraz to mnie boli klatka piersiowa i promieniuje ten bol na plecy miedzy lopatkami.
Kurde, ja też mam świąd od kilku miesięcy, głównie na plecach. A klatka i plecy mnie bolały gdzieś przez tydzień, teraz już jest chyba OK. Ale świąd cały czas jest... :(
julka
24.04.2008 14:35
O 16:19, dnia 2008-04-24 asdfa napisał(-a):
Objawy to ja mam juz od dlugiego czasu tylko nikt ich nie powiazal w calosc. Mam guzy w srodpiersiu i sa to dusznosci i kaszel czasem napadowy czasem staly, a od kilku miesiecy świąd skory, ostatnio nie do wytrzymania. Teraz to mnie boli klatka piersiowa i promieniuje ten bol na plecy miedzy lopatkami.
Kurde, ja też mam świąd od kilku miesięcy, głównie na plecach. A klatka i plecy mnie bolały gdzieś przez tydzień, teraz już jest chyba OK. Ale świąd cały czas jest... :(
pol roku temu objawy mialam podobne.w tej chwili jestem po 13 chemii.wszystko zbliza sie ku końcowi.
asdfa
24.04.2008 14:49
pol roku temu objawy mialam podobne.w tej chwili jestem po 13 chemii.wszystko zbliza sie ku końcowi.
Takie jak moje (świąd, ból pleców/klatki)? :( :( :( Chyba będę musiał się przejść na RTG - pomoże to?
victorias
24.04.2008 15:46
Jezeli masz powiekszone wezly chlonne srodpiersia to powinny wyjsc na RTG, a jak nie wyjda to ja bym na twoim miejscu poszla na Tomografie. Ja mialam robione zdjecie RTG w pazdzierniku 2007 i podobno nic nie widac(tak jest na opisie bo zdjecie mi przepadlo), a w lutym 2008 cale srodpiersie zawalone - wyszedl cien na plucu na RTG.A tomograf jest o wiele dokladniejszy i pokaze jesli cos jest nie tak. Im wczesniej tym lepiej zrobic badania.
asdfa
24.04.2008 15:55
Jezeli masz powiekszone wezly chlonne srodpiersia to powinny wyjsc na RTG, a jak nie wyjda to ja bym na twoim miejscu poszla na Tomografie. Ja mialam robione zdjecie RTG w pazdzierniku 2007 i podobno nic nie widac(tak jest na opisie bo zdjecie mi przepadlo), a w lutym 2008 cale srodpiersie zawalone - wyszedl cien na plucu na RTG.A tomograf jest o wiele dokladniejszy i pokaze jesli cos jest nie tak. Im wczesniej tym lepiej zrobic badania.
A mieliście "przerwy w bólu"? Mnie bolała klatka przez trochę ponad tydzień, a teraz już jest OK.
Trochę zaczynają przerażać mnie koszty - było już USG, teraz RTG (jeszcze spoko) i TK. Ale i tak nic nie przebije tego hol*****o strachu.
Asica
26.04.2008 21:59
O 22:10, dnia 2008-04-23 Victorias napisał(-a):
W poniedzialek mam pierwsza chemie zestawem BEACOPP eskalowany, podawac beda w ambulatorium, nie w szpitalu, bo by sie odwleklo.
Moze mial tez ktos podawana tak silna chemie ambulatoryjnie i ma doswiadczenia jak to znosil? Prosze o odzew jesli tak.
Maggaaaaaa, Ty bylas "eskalowana",tyle,ze nie wiem czy ambulatoryjnie :| Pomoz kolezance ;>
Powiem ze mam niezlego cykora, bo choroba mocno zaawansowana i ta chemia chyba bardzo silna.
"Ciesz sie",ze od reki dostalas BEACOPPa ESKALOWANEGO..pamietam,ze Magga kiedys opisywala jak musiala pare lat temu chodzic po ministerstwie "za" zgoda na eskalowańca..