Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Wycięcie węzła chłonnego

Autor: Mary • 03.03.2008 20:46 • 27 odpowiedzi

Mary

03.03.2008 20:46

Odpowiedz

Czytałam już troche o tym na forum ale chciałabym wiedzieć więcej. Bede miałą wycinany węzeł w przyszłym tygodniu, lekarz powiedział mi żeby brać pod uwage pare dni pobytu w szpitalu. Po jakim czasie wy wróciliście do domu? no i nie zapytałam a chciałbym wiedzieć, jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ? troszke jestem przerażona :(

Asica

04.03.2008 02:27

Odpowiedz

O 21:46, dnia 2008-03-03 Mary napisał(-a):

Po jakim czasie wy wróciliście do domu?

po dwoch dniach, jesli mnie pamiec nie myli :>

no i nie zapytałam a chciałbym wiedzieć, jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ?

Rozne. Ja mialam ogolne, dali procha i odlecialam na pewien czas, ale daja tez miejscowe. IMO zalezy to od tego, gdzie wezel do pobrania jest umiejscowiony

troszke jestem przerażona :(

"Nie taki diabel straszny jak go maluja". Glowa do gory :)

baldi

04.03.2008 09:18

Odpowiedz

O 21:46, dnia 2008-03-03 Mary napisał(-a):

Po jakim czasie wy wróciliście do domu?

jakos 2-3 dni.

jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ?

nie zawsze.

w zaleznosci od umiejscowienia wezla. przy tych blisko tetnicy uzywa sie ogolnego.

Pozdrawiam :)

agnieszka

04.03.2008 09:43

Odpowiedz

O 21:46, dnia 2008-03-03 Mary napisał(-a):

Czytałam już troche o tym na forum ale chciałabym wiedzieć więcej. Bede miałą wycinany węzeł w przyszłym tygodniu, lekarz powiedział mi żeby brać pod uwage pare dni pobytu w szpitalu. Po jakim czasie wy wróciliście do domu? no i nie zapytałam a chciałbym wiedzieć, jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ? troszke jestem przerażona :(

Witaj!!!

Nie ma czego sie bac.Mialam rowniez wycinany wezel,ale na szyji i przy znieczuleniu ogolnym.Mój pobyt w szpitalu trwał pięć dni.Najpierw wyniki,prześwietlenie,a na koniec zabieg.Kilka godzin po zabiegu i odłączeniu kroplówki moglam swobodnie chodzić,a na drugi dzień wyszłam już do domu.Każdy przypadek jest inny tak jak i szpital,ale jedno to samo.....srach.Jeśli chodzi o pobyt w szpitalu i zabieg to jest nic w porównaniu do czekania na wynik.Także goraco pozdrawiam i zdrówka życzę.

gabi18

04.03.2008 12:18

Odpowiedz

no mile to nie jest jak wycinany jest ambulatoryjnie. ja miałam najpierw pod znieczuleniem miejscowym później lekarz stwierdził ze jednak musi mnie zszyć i wyciąć w znieczuleniu ogolnym...:/ trochę sie nacierpiałam ale trzeba być silnym:) leżałam 4 dni i pojechałam do domu. pozdrawiam i nie boj sie będzie dobre później człowiek sie przyzwyczaja do wszystkiego:)

agnieszka

04.03.2008 18:21

Odpowiedz

O 13:18, dnia 2008-03-04 Gabi18 napisał(-a):

no mile to nie jest jak wycinany jest ambulatoryjnie. ja miałam najpierw pod znieczuleniem miejscowym później lekarz stwierdził ze jednak musi mnie zszyć i wyciąć w znieczuleniu ogolnym...:/ trochę sie nacierpiałam ale trzeba być silnym:) leżałam 4 dni i pojechałam do domu. pozdrawiam i nie boj sie będzie dobre później człowiek sie przyzwyczaja do wszystkiego:)

Dlatego tez pisałam,ze kazdy przypadek jesli mozna to tak okreslic...jest inny.Jesli idziesz na oddział,robisz badania,nastepnie wycinaja Ci wezeł to idzie jak isc powinno.Nie bolalo az tak,idziesz do domu...choc troszke osłabiona ale dajesz rade.Reasumujac kolezanka nie pytala jaie sa komplikacje ale jak to wyglada ...Zdrówka zycze.

zibi49

04.03.2008 19:33

Odpowiedz

O 10:43, dnia 2008-03-04 agnieszka napisał(-a):

O 21:46, dnia 2008-03-03 Mary napisał(-a):

Czytałam już troche o tym na forum ale chciałabym wiedzieć więcej. Bede miałą wycinany węzeł w przyszłym tygodniu, lekarz powiedział mi żeby brać pod uwage pare dni pobytu w szpitalu. Po jakim czasie wy wróciliście do domu? no i nie zapytałam a chciałbym wiedzieć, jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ? troszke jestem przerażona :(

Witaj!!!

Nie ma czego sie bac.Mialam rowniez wycinany wezel,ale na szyji i przy znieczuleniu ogolnym.Mój pobyt w szpitalu trwał pięć dni.Najpierw wyniki,prześwietlenie,a na koniec zabieg.Kilka godzin po zabiegu i odłączeniu kroplówki moglam swobodnie chodzić,a na drugi dzień wyszłam już do domu.Każdy przypadek jest inny tak jak i szpital,ale jedno to samo.....srach.Jeśli chodzi o pobyt w szpitalu i zabieg to jest nic w porównaniu do czekania na wynik.Także goraco pozdrawiam i zdrówka życzę.

Witam. Ja mam mieć wycinany wezeł chłonny nadobojczykowy. Małem termin zabiegu na połowe kwietnia .Wczoraj byłem na konsultacji u onkologa prywatnie i radził mi aby go wyciąc jak najszybciej i zdjagnozować. Ale w centrum mam termin na kwiecień i nie da sie przeszkoczyc. Moge to zrobic tzn pobrać węzeł w powiatowym szpitalu podobno pod znieczuleniem miejscowym juz rozmawiałem z chirurgem ale trzeba by samemu (ktos z rodziny) dowieść ten wycinek do centrum do badania to jakies 70km. Co o tym myślicie? Czy zrobić to tutaj, czy czekać jeszcze miesiąc??? Bardzo prosze o rade.

zibi49

04.03.2008 19:56

Odpowiedz

O 20:33, dnia 2008-03-04 Zibi49 napisał(-a):

O 10:43, dnia 2008-03-04 agnieszka napisał(-a):

O 21:46, dnia 2008-03-03 Mary napisał(-a):

Czytałam już troche o tym na forum ale chciałabym wiedzieć więcej. Bede miałą wycinany węzeł w przyszłym tygodniu, lekarz powiedział mi żeby brać pod uwage pare dni pobytu w szpitalu. Po jakim czasie wy wróciliście do domu? no i nie zapytałam a chciałbym wiedzieć, jakie znieczulenie sie uzywa, miejscowe?, zawsze ? troszke jestem przerażona :(

Witaj!!!

Nie ma czego sie bac.Mialam rowniez wycinany wezel,ale na szyji i przy znieczuleniu ogolnym.Mój pobyt w szpitalu trwał pięć dni.Najpierw wyniki,prześwietlenie,a na koniec zabieg.Kilka godzin po zabiegu i odłączeniu kroplówki moglam swobodnie chodzić,a na drugi dzień wyszłam już do domu.Każdy przypadek jest inny tak jak i szpital,ale jedno to samo.....srach.Jeśli chodzi o pobyt w szpitalu i zabieg to jest nic w porównaniu do czekania na wynik.Także goraco pozdrawiam i zdrówka życzę.I jaki był wynik?

Witam. Ja mam mieć wycinany wezeł chłonny nadobojczykowy. Małem termin zabiegu na połowe kwietnia .Wczoraj byłem na konsultacji u onkologa prywatnie i radził mi aby go wyciąc jak najszybciej i zdjagnozować. Ale w centrum mam termin na kwiecień i nie da sie przeszkoczyc. Moge to zrobic tzn pobrać węzeł w powiatowym szpitalu podobno pod znieczuleniem miejscowym juz rozmawiałem z chirurgem ale trzeba by samemu (ktos z rodziny) dowieść ten wycinek do centrum do badania to jakies 70km. Co o tym myślicie? Czy zrobić to tutaj, czy czekać jeszcze miesiąc??? Bardzo prosze o rade.

dorta

04.03.2008 22:07

Odpowiedz

J małam wycinany węzeł do badania już 2 razy ,i wcale nie leżałam w szpitalu.Przyszłam rano na chirurgie ,chop w piżamke i na blok operacyjny ,tam znieczulenie miejscowe,pobranie i szycie.przyjechała pielęgniarka z wózeczkiem po mnie i przed zabiegowym na korytarzu posiedziałam ze 2 godziny w celu sprawdzenia czy nie ma krwawienia i do domu.Na zdjęcie szwów po 10 dniach do ambulatorium.

Mary

04.03.2008 22:17

Odpowiedz
dorota, podoba mi sie to co piszesz ! :)
ciekawe od czego zalezy tak naprawde dlugosc pobytu itp.
a skad mialas ciecie ?
i nie straszcie mnie komplikacjami, myslalam ze jakos uda mi sie ukryc gdzie zniklam przed znajomymi ale widze ze nie :(

no nic zamiast myslec o tym biore sie do nauki :) grunt to pozytywne myslenie :)

johana

04.03.2008 22:52

Odpowiedz

O 20:33, dnia 2008-03-04 Zibi49 napisał(-a):

Witam. Ja mam mieć wycinany wezeł chłonny nadobojczykowy. Małem termin zabiegu na połowe kwietnia .Wczoraj byłem na konsultacji u onkologa prywatnie i radził mi aby go wyciąc jak najszybciej i zdjagnozować. Ale w centrum mam termin na kwiecień i nie da sie przeszkoczyc. Moge to zrobic tzn pobrać węzeł w powiatowym szpitalu podobno pod znieczuleniem miejscowym juz rozmawiałem z chirurgem ale trzeba by samemu (ktos z rodziny) dowieść ten wycinek do centrum do badania to jakies 70km. Co o tym myślicie? Czy zrobić to tutaj, czy czekać jeszcze miesiąc??? Bardzo prosze o rade.

Witam. Ja miałam robioną biopsją w powiatowym szpitalu. Później na własną rękę dostarczałam wycinek do Poznania, do laboratorium. Zrobiłam tak ponieważ brałam pod uwagę delikatne sugestie mojego lekarza prowadzącego pt. " próbki niekiedy lubią się zawieruszyć po drodze... i zdarza się, że trzeba zabieg powtarzac."

Do Ciebie należy podjęcie decyzji kiedy poddać się zabiegowi. Ja wynik miałam po trzech dniach. Mogę tylko napisać, że im wcześniej tym lepiej, unikniesz niepotrzebnago stresu.

Powodzenia.

Pozdrawiam jo.

zibi

05.03.2008 09:32

Odpowiedz

O 23:52, dnia 2008-03-04 Johana napisał(-a):

O 20:33, dnia 2008-03-04 Zibi49 napisał(-a):

Witam. Ja mam mieć wycinany wezeł chłonny nadobojczykowy. Małem termin zabiegu na połowe kwietnia .Wczoraj byłem na konsultacji u onkologa prywatnie i radził mi aby go wyciąc jak najszybciej i zdjagnozować. Ale w centrum mam termin na kwiecień i nie da sie przeszkoczyc. Moge to zrobic tzn pobrać węzeł w powiatowym szpitalu podobno pod znieczuleniem miejscowym juz rozmawiałem z chirurgem ale trzeba by samemu (ktos z rodziny) dowieść ten wycinek do centrum do badania to jakies 70km. Co o tym myślicie? Czy zrobić to tutaj, czy czekać jeszcze miesiąc??? Bardzo prosze o rade.

Witam. Ja miałam robioną biopsją w powiatowym szpitalu. Później na własną rękę dostarczałam wycinek do Poznania, do laboratorium. Zrobiłam tak ponieważ brałam pod uwagę delikatne sugestie mojego lekarza prowadzącego pt. " próbki niekiedy lubią się zawieruszyć po drodze... i zdarza się, że trzeba zabieg powtarzac."

Do Ciebie należy podjęcie decyzji kiedy poddać się zabiegowi. Ja wynik miałam po trzech dniach. Mogę tylko napisać, że im wcześniej tym lepiej, unikniesz niepotrzebnago stresu.

Powodzenia.

Pozdrawiam jo.

Ogromne dzięki. To chyba zdecyduję się póśc Twoja drogą. Wytnę u siebie a zawiezie rodzinka do Centrum .Tylko znowy są schody bo potrzebne są jakies zlecenia. Mam nadzieję ze jeszcze dzisiaj to załatwię tzn te zlecenia a jutro może zabieg. W znieczuleniu miejscowym . Czy w tym kraju nic nie może być proste ? Kochana biurokracja.Mam nadzieję że wszystko będzie OK. Jaki był u Ciebie wynik? Pozdrawiam I Życzę DUUUUUUŻo Zdrowia. Bo tylko to jest ważne.

agnieszka

05.03.2008 18:26

Odpowiedz

O 23:17, dnia 2008-03-04 Mary napisał(-a):

dorota, podoba mi sie to co piszesz ! :)

ciekawe od czego zalezy tak naprawde dlugosc pobytu itp.

a skad mialas ciecie ?

i nie straszcie mnie komplikacjami, myslalam ze jakos uda mi sie ukryc gdzie zniklam przed znajomymi ale widze ze nie :(

no nic zamiast myslec o tym biore sie do nauki :) grunt to pozytywne myslenie :)

I tu Masz racje....nie trzeba patrzec kto Ma jakie komplikacje i porownywac bolu.Kazdy Ma indywidualne podejscie zarowno psychiczne jak i tez fizyczne. Przed zabiegiem naczytalam sie tyle ze jadac na sale operacyjna myslalam ze powiem stop....rezygnuje.Wiem ze znieczulenie jest zalezne od miejsca zabiegu.Mialam to szczescie w nieszczesciu ze bylo ogolne.Pozniej znajomi pytali jak bylo.Bylo dobrze bo po ostatnim zaciagnieciu narkozy pomyslalam sobie....no takiej fazy jeszcze nie mialam...i to wlasnie zapamietalam.Obudzilam sie jak na kacu,mdlilo ale nie bolalo.Teraz ciecie to rozowa kreseczka,pomimo iz nadal sie goi to normalnie pracuje.Takze zabieraj sie za nauke,a wszystko sie pouklada i po jakims czasie zostanie wspomnieniem bo wszystko bedzie oki

johana

05.03.2008 22:35

Odpowiedz

O 10:32, dnia 2008-03-05 zibi napisał(-a):

Ogromne dzięki.

nie ma za co :)

To chyba zdecyduję się póśc Twoja drogą.

idź :), oby Twój wynik różnił się od mojego

Wytnę u siebie a zawiezie rodzinka do Centrum .Tylko znowy są schody bo potrzebne są jakies zlecenia. Mam nadzieję ze jeszcze dzisiaj to załatwię tzn te zlecenia a jutro może zabieg. W znieczuleniu miejscowym . Czy w tym kraju nic nie może być proste ? Kochana biurokracja.Mam nadzieję że wszystko będzie OK.

Jaki był u Ciebie wynik?

...niestety lymphogranulomatosis maligna :/

Pozdrawiam I Życzę DUUUUUUŻo Zdrowia.

wzajemnie i bądź dzielny na zabiegu :)

Bo tylko to jest ważne.

DOKŁADNIE :)

johana

05.03.2008 22:38

Odpowiedz

ps. nauczy mnie ktoś poprawnie komentować ??? =)

baldi

06.03.2008 07:36

Odpowiedz

O 23:38, dnia 2008-03-05 Johana napisał(-a):

ps. nauczy mnie ktoś poprawnie komentować ??? =)

zibi49

06.03.2008 09:16

Odpowiedz

O 23:35, dnia 2008-03-05 Johana napisał(-a):

O 10:32, dnia 2008-03-05 zibi napisał(-a):

Ogromne dzięki.

nie ma za co :)

To chyba zdecyduję się póśc Twoja drogą.

idź :), oby Twój wynik różnił się od mojego

Wytnę u siebie a zawiezie rodzinka do Centrum .Tylko znowy są schody bo potrzebne są jakies zlecenia. Mam nadzieję ze jeszcze dzisiaj to załatwię tzn te zlecenia a jutro może zabieg. W znieczuleniu miejscowym . Czy w tym kraju nic nie może być proste ? Kochana biurokracja.Mam nadzieję że wszystko będzie OK.

Jaki był u Ciebie wynik?

...niestety lymphogranulomatosis maligna :/

Pozdrawiam I Życzę DUUUUUUŻo Zdrowia.

wzajemnie i bądź dzielny na zabiegu :)

Bo tylko to jest ważne.

DOKŁADNIE :)

Witam. A jak perzebiega raczej przebiegało Twoje leczenie? Jutro mam zabieg. Tak trochę sie boję bo ma być znieczulenie miejscowe. Miałem już dwie bardzo poważne operacje ale to było pod narkoza.Też mam nadzieję ze wynik będzie Ok. Jezeli chciałabyś pogadać może coś mi poradzić to może na gg? Mój nr. 5074751 . Pozdrawiam.

johana

06.03.2008 22:25

Odpowiedz

O 10:16, dnia 2008-03-06 Zibi49 napisał(-a):

Witam. A jak perzebiega raczej przebiegało Twoje leczenie?

"OOO różnie, różniście" ;) ogólnie wzloty i upadki ale to raczej norma. Ważne, że dałam rade.

Jutro mam zabieg. Tak trochę sie boję bo ma być znieczulenie miejscowe. Miałem już dwie bardzo poważne operacje ale to było pod narkoza.

Poradziłeś sobie z poważnymi operacjami. Myślę, że biopsja przy tym to drobnostka. To tylko zabieg.

Też mam nadzieję ze wynik będzie Ok. Jezeli chciałabyś pogadać może coś mi poradzić to może na gg? Mój nr. 5074751 . Pozdrawiam.

Powodzenia jutro.

Pozdro. jo.

johana

06.03.2008 22:26

Odpowiedz

ps. no nauczy mnie ktoś ??? ;)

Asica

06.03.2008 22:29

Odpowiedz

O 23:26, dnia 2008-03-06 Johana napisał(-a):

ps. no nauczy mnie ktoś ??? ;)

wystarczy,ze przed wypowiedzia cytowana nie bedziesz usuwac lub dopiszesz ">" Wtedy wypowiedz bedzie podswietlona=cytowana.

Przyklad:

O 23:26, dnia 2008-03-06 Johana napisał(-a):

ps. no nauczy mnie ktoś ??? ;)

O 23:26, dnia 2008-03-06 Johana napisał(-a):

ps. no nauczy mnie ktoś ??? ;)

Powodzenia ;)