Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

od wczoraj wiem że mam ZZ:(

Autor: aguśk • 15.02.2008 17:30 • 35 odpowiedzi

aguśk

15.02.2008 17:30

Odpowiedz

Witajcie, mam 29 lat i wczoraj otrzymałam wynik że jestem chora na ZZ.Dzięki zaangażowaniu mojej rodziny udało się aby dzisiaj mnie przyjęli w Centrum Onkologi w W-wie.Zaczynam chemie za tydzień abvd.Zarejestrowałam się bo razem łatwiej to przejść.Pesymizm jest z racji śmierci mojej mamy 3 lata temu na nowotór.Teraz mnie to dopadło.Czy ktoś z Was może leczy sie w W-wie? Mam tak dużo pytań że nie wiem od czego zacząć.Pozdrawiam.

agatazz

15.02.2008 18:37

Odpowiedz

O 18:30, dnia 2008-02-15 aguśk napisał(-a):

Witajcie, mam 29 lat i wczoraj otrzymałam wynik że jestem chora na ZZ.Dzięki zaangażowaniu mojej rodziny udało się aby dzisiaj mnie przyjęli w Centrum Onkologi w W-wie.Zaczynam chemie za tydzień abvd.Zarejestrowałam się bo razem łatwiej to przejść.Pesymizm jest z racji śmierci mojej mamy 3 lata temu na nowotór.Teraz mnie to dopadło.Czy ktoś z Was może leczy sie w W-wie? Mam tak dużo pytań że nie wiem od czego zacząć.Pozdrawiam.

witam cie!!!!..nie wolno ci sie poddac!!!..musisz byc silna i walczyc..nie bedzie łatwo od razu mowie zreszta wiesz bo uz mialas taka sytuacje w domu..wsapolczuje..ale badz dzielna i walcz...na tej stronie zjadziesz ludzi ktorzy leczyli sie w w-wie..wiem ze to dobry szpital...mam kolezanke ktora tam sie leczyla...jak masz pytania to pytaj:))..trzymam kciuki

teresa

15.02.2008 19:56

Odpowiedz

O 19:37, dnia 2008-02-15 agatazz napisał(-a):

O 18:30, dnia 2008-02-15 aguśk napisał(-a):

Ja wprawdzie leczyłam sie w Łodzi,ale jak masz jakieś pytania to moze dm rade odpowiedziec.Napewno przed Toba troche walki,ale jak My wszyscy tutqaj dasz rade

dorota

15.02.2008 20:59

Odpowiedz

mój mąż nie leczyła sie w całości w OC Warszawa, ale prowadziliśmy stałe konsultacje o jednego z najlepszych lekarzy w tym szpitalu oraz cały cykl naświetlań, jeśli masz jakieś pytania to pisz, bedzie dobrze i juz całkiem niedługo trafisz do galerii Ozdrowieńców - trzymaj się, musisz być dzielna:)

stasia

15.02.2008 22:06

Odpowiedz

Mój mąż też leczył sie w Warszawie i cały czas jest pod kontrolą , jak moge pomóc to pisz

natalka

16.02.2008 00:16

Odpowiedz

jestem calym sercem z Toba! nie poddaawaj sie i badz silna! ja niedlugo na jakies badania, mam nadzieje ze nie wykaze mi zz... ale uwierz- wyjdziesz z tego cala i zdrowa! ;*

aguśk

16.02.2008 12:31

Odpowiedz
dzięki że jesteście ze mną, to dużo znaczy.Zastanawiam sie czy podczas walki mieliście siłę na to żeby jeżdzić do pracy poza oczywiscie wlewami i zaraz po nich?
Co powinnam brać, moze jakies leki zeby sie lepiej czuc i znosic to wszystko? Jak czuliscie sie po pierwszych pobytach na abvd?

madzia1

16.02.2008 14:04

Odpowiedz

O 13:31, dnia 2008-02-16 aguśk napisał(-a):

dzięki że jesteście ze mną, to dużo znaczy.

Od tego jesteśmy ;)))

Zastanawiam sie czy podczas walki mieliście siłę na to żeby jeżdzić do pracy poza oczywiscie wlewami i zaraz po nich?

Ja nie pracowałam w trakcie leczenia, ale są tu tacy, którzy, ani pracy nie przerwali, ani studiów.

Co powinnam brać, moze jakies leki zeby sie lepiej czuc i znosic to wszystko?

Myślę, że na własną rękę nie powinnaś nic brać. Nie ma cudownego środka, który pozwala lepiej znosić chemię. Racz się naturalnymi soczkami, unikaj ciężkostrawnego jedzenia i słuchaj dokładnie tego co lekarz Ci zaleca i będzie ok.

Jak czuliscie sie po pierwszych pobytach na abvd?

Ja po pierwszej chemii świetnie się czułam. Pomyślałam sobie wtedy, że jak tak to ma wyglądać to na pewno wszystko gładko pójdzie. Schody się zaczęły przy następnych chemiach, ale się nie przerażaj tym co pisze - każdy organizm inaczej reaguje - wcale ty nie musisz ją tak samo znosić jak ja. Najważniejsze to pozytywnie się nastawić i nie poddawać się. Pozdrawiam cieplutko!!!

Robi

16.02.2008 15:02

Odpowiedz

Witaj moja historia przypomina bardzo Twoja moja mama tez zmarla na raka 3 lata wczesniej zanim ja zachorowalem na ZZ ale jestem juz dokladnie rok od czasu kiedy przyjalem pierwsza chemie i mam nadzieje ze wszystko bedzie OK zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia i glowa do gory trzeba byc dobrej mysli i nastawiac sie pozytywnie. Robert

marcink

17.02.2008 03:05

Odpowiedz

nic się nie martw moja dziewczyna leczyła się w warszawie teraz jeździmy na konsultacje, wyniki świetne jak co to mój email marcinkoryl@wp.pl

baja

17.02.2008 15:51

Odpowiedz

O 18:30, dnia 2008-02-15 aguśk napisał(-a):

Witajcie, mam 29 lat i wczoraj otrzymałam wynik że jestem chora na ZZ.Dzięki zaangażowaniu mojej rodziny udało się aby dzisiaj mnie przyjęli w Centrum Onkologi w W-wie.Zaczynam chemie za tydzień abvd.Zarejestrowałam się bo razem łatwiej to przejść.Pesymizm jest z racji śmierci mojej mamy 3 lata temu na nowotór.Teraz mnie to dopadło.Czy ktoś z Was może leczy sie w W-wie? Mam tak dużo pytań że nie wiem od czego zacząć.Pozdrawiam.

cześć, mam 32 lata i jestem 5 lat po leczeniu. Leczylam się w co. w w-wie. Mialam super lekarza, który mi powiedzial ze będzie na pewno bardzo ciężko ale z tego można wyjść (nie obiecywal mi cudów i beztroskiego leniwego życia). Zaczęlam się leczyć 17 stycznia 2002 wzięlm sześć kursów ABVD w dawkach podzielonych czyli jak gdyby dwanaście i dwa CHOP.Leczenie chemiczne skończylam w sierpniu, następnie radioterapia, czyli leżenie w szpitalu następne 7 tygodni i na tym koniec. Wszystko jest ok. U ciebie też tak będzie, TRZYMAM KCIUKI!!!!!!!!!!! (dodam że mialam bardzo zaawansowaną zz NS IV B)

baldi

17.02.2008 18:06

Odpowiedz
ja kontynuowalem leczenie w CO-I.
pytaj -> odpowiem.

aguśk

18.02.2008 23:07

Odpowiedz

O 19:06, dnia 2008-02-17 Baldi napisał(-a):

ja kontynuowalem leczenie w CO-I.

pytaj -> odpowiem.

- Czy każdy ma tam przypisanego swojego lekarza, czy to nie ma znaczenia? Po pierwszej wizycie została mi przypisana abvd. Czytalam że to chemia stosowana od lat 70 tych, myslalam że od tego czasu zaszły jakies zmiany w medycynie, czy proponowali może Tobie jakieś inne mozliwosci? Nie wiem jeszcze jaki mam rodzaj i nie ukrywam ze sie denerwuję troche pobraniem szpiku które ma nastapic w srodę.Pobranie jak pobranie ale wynik jest najważniejszy.

Dzięki wielkie.

PS Przeczytałam Twoja historię - jeste pod wrażeniem, jesteś wielki, gratulacje że miałeś tyle siły!!!

baldi

19.02.2008 06:43

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2008-02-19 aguśk napisał(-a):

- Czy każdy ma tam przypisanego swojego lekarza, czy to nie ma znaczenia?

tak, kazdy ma przypisanego swojego lekarza.

tak, nie ma to znaczenia

aguśk

19.02.2008 11:11

Odpowiedz

O 07:43, dnia 2008-02-19 Baldi napisał(-a):

O 00:07, dnia 2008-02-19 aguśk napisał(-a):

- Czy każdy ma tam przypisanego swojego lekarza, czy to nie ma znaczenia?

tak, kazdy ma przypisanego swojego lekarza.

tak, nie ma to znaczenia

baldi

19.02.2008 11:18

Odpowiedz

O 12:11, dnia 2008-02-19 aguśk napisał(-a):

hm... Chyba nie mogę umieszczać nazwiska lekarza

tak.

czego nie wolno na forum -> http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=11337

zapewne mogłbys wypowiedzieć się w tej kwestii bo zapewne znasz już trochę opinii na temat lekarzy w co w-wa. Mogę zapytac sie w tej kwestii gdzies poza forum na maila?

mnie nie pytaj.

moje zdanie bedzie BARDZO stronnicze.

anetka

19.02.2008 22:24

Odpowiedz

O 18:30, dnia 2008-02-15 aguśk

Czy ktoś z Was może leczy sie w W-wie? Mam tak dużo pytań że nie wiem od czego zacząć.

Siemanko! Ja leczę się w w-wie. Mam super lekarza, dzięki któremu dużo szybciej wróciłam do zdrowia. Przekazuje tylko pozytywną energię i dodaje sił swoimi słowami, potrafi przemówić do rozumu i mobilizować do walki. Bo przecież jest o co walczyć! Jakby co, służę swoją wiedzą! Pozdrawiam i duuuuuuuuuuuużoooooooo zdrówka życzę!!!

aguśk

22.02.2008 20:42

Odpowiedz

O 23:24, dnia 2008-02-19 Anetka napisał(-a):

O 18:30, dnia 2008-02-15 aguśk

Czy ktoś z Was może leczy sie w W-wie? Mam tak dużo pytań że nie wiem od czego zacząć.

Siemanko! Ja leczę się w w-wie. Mam super lekarza, dzięki któremu dużo szybciej wróciłam do zdrowia. Przekazuje tylko pozytywną energię i dodaje sił swoimi słowami, potrafi przemówić do rozumu i mobilizować do walki. Bo przecież jest o co walczyć! Jakby co, służę swoją wiedzą! Pozdrawiam i duuuuuuuuuuuużoooooooo zdrówka życzę!!!

wielkie dzieki

dzieki waszym roznym sugestią łatwiej mi to przejść.

mam TK jamy brzusznej i miednicy ok, szpiku nie mam jeszcze ani stopnia jaki. Dzisiaj przyjelam pierwsza chemie, odpukac w niemalowane - znoszę dobrze.

Skorzystałam z Waszych uwag odnosnie odżywiania sie przed i po wlewie.

pozdra

aga

dzieki

Anika

24.02.2008 09:20

Odpowiedz

wielkie dzieki

dzieki waszym roznym sugestią łatwiej mi to przejść.

mam TK jamy brzusznej i miednicy ok, szpiku nie mam jeszcze ani stopnia jaki. Dzisiaj przyjelam pierwsza chemie, odpukac w niemalowane - znoszę dobrze.

Skorzystałam z Waszych uwag odnosnie odżywiania sie przed i po wlewie.

pozdra

aga

dzieki

Halooo

No ja też jestem po pierwszej chemii i nie jest źle, tylko ten zapach skury mnie denerwuje. Też mam abvd. Wyników szpiku jeszcze nie mam, czeka się ok 2 tygodni. Pobierali mi 4 razy bo mam takie twarde gnaty że nie mogli się do niego dobrać. Ale się udało!!!

Trzymaj się cieplutko

Anika

Krzysiek

24.02.2008 13:06

Odpowiedz

Hej! Ja juz 2 lata po leczeniu. Hodkin IV, lekarze nie dawali mi szans, tak mi urosly wezly chlonne, ze nie moglem zginac pachy. Ziarnica jest w 95% wyleczalnym nowotworem, wiec glowa do gory.