Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Koszmarne czekanie na wynik

Autor: Eliza • 25.09.2007 19:50 • 27 odpowiedzi

Eliza

25.09.2007 19:50

Odpowiedz
Witajcie,

Własnie dwa dni temu miałam pobierany węzeł z szyi do badania hist-pat. Czy to czekannie na wynik to musi tak długo trwac (aż dwa ttygodnie) ? Jak sobie radziliście z myślami przez ten cały okres ? Nie wiem co jest lepsze myślenie że jest źle - a potem np miłe zaskoczenie czy też myśl że nie ma tam zz a potem uczucie kaby ktoś walnął młotem w łeb.

Pozdrawiam

Polee

25.09.2007 20:29

Odpowiedz
hej!
najwazniejsze to trzymaj sie i nie daj sie strachowi i stresowi!!!
nie wiem jak bedzie najlepiej w Twoim wypadku, napisze tylko, ze ja z tamtego okresu pamietam tylko nazwy lekow uspokajajacych i nasennych:P pozniej wizyte u pani dr na miekkich nogach i z sercem w gardle i slowa, ze nie ma jeszcze wyniku, w sumie czekalam dokladnie 27 dni i chyba sie nastawilam na najgorsze bo diagnoze przyjelam na spokojnie...

iwon

26.09.2007 07:42

Odpowiedz

O 21:50, dnia 2007-09-25 Eliza napisał(-a):

Witajcie,

Czy to czekannie na wynik to musi tak długo trwac (aż dwa ttygodnie) ? Jak sobie radziliście z myślami przez ten cały okres ? >

a tam dwa tyg. ja na wynik czekałam siedem tygodni. przyszedł że jest wszystko ok. otworzyłam szampana z radości... a potem sie okazało, że to był niereprezentatywny węzeł( tj taki w kt. akurat nie było nowotworowych komórek) i dopiero następne pobranie dało mi diagnozę. ale mimo to byłam nastawiona pozytywnie. nie myslalam o tym co bedzie. I tak niczego nie zmienisz. TO NIE JEST ZALEZNE OD CIEBIE I NIE MASZ NA TO WPŁYWU. badz dzielna.

marysia kotvica

26.09.2007 08:09

Odpowiedz

O 09:42, dnia 2007-09-26 iwon napisał(-a):

O 21:50, dnia 2007-09-25 Eliza napisał(-a):

Witajcie,

Czy to czekannie na wynik to musi tak długo trwac (aż dwa ttygodnie) ? Jak sobie radziliście z myślami przez ten cały okres ? >

ja sobie radziłam dzięki modlitwie. Zamkneli mnie nagle na oddziale, nie miałam czasu żeby myśleć w domu i wrócić do szpitala. zamkneli mnie - i wyszłam dopiero po miesiącu.. i po pierwszej chemi. na początku twierdzili że mam chłoniaka NIEZIARNICZEGO-niezłe pskudztwo więc jak przyszł wyniki że to ZZ to... sie nawet ucieszyłam ;]

Robi

26.09.2007 14:43

Odpowiedz

Ja na wynik (wyrok) czekalem 4 tygodnie dwa dni i szec godzin. Pamietam ze kazda minuta trwala wiecznosc i gdy uslyszalem przez telefon dlaczego nie ma jeszcze wyniku ( lekarz nie byl pewny wyniku) to ja nabralem pewnosci co do tego ze jest zle. Dopiero znajoma doktor dowiedziala sie na moja prosbe jaka jest diagnoza ZZ grade I. Mam nadzieje ze Ty uslyszysz lepsze wiesci szczerze zycze Ci tego ja czekam na kolejny wynik czy radioterapia przyniosla jakis skutek ale staram sie juz o tym nie myslec wiec zyje kazdym dniem na calego.

anya8888

26.09.2007 18:02

Odpowiedz

O 21:50, dnia 2007-09-25 Eliza napisał(-a):

Witajcie,

Własnie dwa dni temu miałam pobierany węzeł z szyi do badania hist-pat. Czy to czekannie na wynik to musi tak długo trwac (aż dwa ttygodnie) ? Jak sobie radziliście z myślami przez ten cały okres ? Nie wiem co jest lepsze myślenie że jest źle - a potem np miłe zaskoczenie czy też myśl że nie ma tam zz a potem uczucie kaby ktoś walnął młotem w łeb.

Pozdrawiam

hm...a ja na wynik czekałam bardzo spokojnie, bo nawet nie podejrzewalam ze to moze byc nowotwor, wiec zylam bardzo normlanie do czasu ogloszenia wynikow.

Eliza

26.09.2007 19:28

Odpowiedz
DZięki za słowa otuchy. Trzymam się dzielnie i nawet dwa dni po wycięciu węzła wróciłam do pracy. Poza tym córka (2lata 5 m-cy) nie daje mi czasu na to abym za bardzo myślała o tych wynikach. Najgorsze są wieczory ale dam radę bo podobno ...co Nas nie zabije, to Nas wzmocni....

Dam znać po odbiorze wyników co i jak. Pozdrawiam wszystkich trzymajcie sie ciepło

Ola

27.09.2007 13:51

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2007-09-26 Eliza napisał(-a):

DZięki za słowa otuchy. Trzymam się dzielnie i nawet dwa dni po wycięciu węzła wróciłam do pracy. Poza tym córka (2lata 5 m-cy) nie daje mi czasu na to abym za bardzo myślała o tych wynikach. Najgorsze są wieczory ale dam radę bo podobno ...co Nas nie zabije, to Nas wzmocni....

Dam znać po odbiorze wyników co i jak. Pozdrawiam wszystkich trzymajcie sie ciepło

Ja czekam na wycinek:(

Eliza

28.09.2007 06:45

Odpowiedz

Ja czekam na wycinek:(

Będzie dobrze. Samo pobranie węzła niewiele boli. Ja miałam robione w znieczuleniu miejscowym więc i była okazja aby sobie porozmawiać z lekarzami no i praktycznie zaraz po wycięciu byłam sprawna fizycznie a nie taka otumaniona jak po narkozie.

Powodzenia i pozdrawiam :)

anya8888

28.09.2007 07:21

Odpowiedz

O 08:45, dnia 2007-09-28 Eliza napisał(-a):

Ja czekam na wycinek:(

Będzie dobrze. Samo pobranie węzła niewiele boli. Ja miałam robione w znieczuleniu miejscowym więc i była okazja aby sobie porozmawiać z lekarzami no i praktycznie zaraz po wycięciu byłam sprawna fizycznie a nie taka otumaniona jak po narkozie.

Powodzenia i pozdrawiam :)

etam, narkoza jest bardzo fajna:)ja mialam wycinany wezel chlonny i u mnie lekarze zastosowali wlasnie narkoze, po przebudzeniu strescilam pielegniarce caly moj zyciorys i chcialam wracac na wlasnych nogach na sale.Ogólnie wyciecie wezla wspominam o dziwo bardzo dobrze :)

Ola

28.09.2007 12:00

Odpowiedz

O 08:45, dnia 2007-09-28 Eliza napisał(-a):

Ja czekam na wycinek:(

Będzie dobrze. Samo pobranie węzła niewiele boli. Ja miałam robione w znieczuleniu miejscowym więc i była okazja aby sobie porozmawiać z lekarzami no i praktycznie zaraz po wycięciu byłam sprawna fizycznie a nie taka otumaniona jak po narkozie.

Powodzenia i pozdrawiam :)

Hi cięcia to ja się raczej nie boję, może nie będzie to wygodne bo ja mam węzełek pod pachą:((tylko to czekanie mnie przeraża

Eliza

29.09.2007 11:29

Odpowiedz

Hi cięcia to ja się raczej nie boję, może nie będzie to wygodne bo ja mam węzełek pod pachą:((tylko to czekanie mnie przeraża

angie5

29.09.2007 11:59

Odpowiedz
Ja miałam robione w znieczuleniu miejscowym więc i była okazja aby sobie porozmawiać z lekarzami no i praktycznie zaraz po wycięciu byłam sprawna fizycznie a nie taka otumaniona jak po narkozie.


Ja również miałam znieczulenie mijscowe-wszystko słyszałam i...widziałam,sprzęty oczywiście-a żałuje ze niczego wiecej nie mogłam podpatrzec,bardzo mnie to wszystko ciekawiło:)

Ola

29.09.2007 12:30

Odpowiedz

Jak ja byłam na sali to mi chirurg powiedział że te pod pachą są lepsze do wycięcia bo jest tam mniej naczyń krwionośnych no i po wycięciu tak nie boli.

Dzięki za dobr informacje, przynajmniej jak w piątek go wytnę to w poniedziałek będę mogła w miare normalnie pracować:)

Joaśka Ż.

01.10.2007 19:20

Odpowiedz

O 21:50, dnia 2007-09-25 Eliza napisał(-a):

Witajcie,

Własnie dwa dni temu miałam pobierany węzeł z szyi do badania hist-pat. Czy to czekannie na wynik to musi tak długo trwac (aż dwa ttygodnie) ? Jak sobie radziliście z myślami przez ten cały okres ? Nie wiem co jest lepsze myślenie że jest źle - a potem np miłe zaskoczenie czy też myśl że nie ma tam zz a potem uczucie kaby ktoś walnął młotem w łeb.

Pozdrawiam

Witaj

jeżeli jesteś mieszkanką dużego miasta i macie tam u siebie laboratorium to nic prostszego tylko podjechać do laboratorium, wziąć od nich numer tel i pytać czy juz wynik jest. Wypreparowanie węzła trwa niedługo (ok 3 dni - zależy od tego jak jest uwapniony)a potem tylko ocena próbek (szkiełek) przez patologa. Tez miałam czekać 2 tygodnie - nie wytrzymałam, po 5 dniach zadzwoniłam, otrzymałam info że już jest wynik. Trzeba było pojechać bo nie udzielają informacji telefonicznie.Dostajesz wtedy małą karteczkę z diagnozą i albo żyjesz normalnie albo masz kilka trudniejszych miesięcy przed sobą :) Do dzisiaj mam preparaty z węzłami syna u siebie w domu :) tak się zawieruszyły :) Widać tam te małe wredoty z podwójnymi jądrami - sowie oczy.

Będzie dobrze - pozdrawiam

Joaśka

mezczyzna sie boi

02.10.2007 05:22

Odpowiedz

O 21:20, dnia 2007-10-01 Joaśka Ż. napisał(-a):

Widać tam te małe wredoty z podwójnymi jądrami - sowie oczy.

tez mam dwa jadra (sprawdzilem) - mam nadzieje, ze mi sie sowie oczy nie zrobią

anya8888

02.10.2007 06:01

Odpowiedz

O 07:22, dnia 2007-10-02 mezczyzna sie boi napisał(-a):

O 21:20, dnia 2007-10-01 Joaśka Ż. napisał(-a):

Widać tam te małe wredoty z podwójnymi jądrami - sowie oczy.

tez mam dwa jadra (sprawdzilem) - mam nadzieje, ze mi sie sowie oczy nie zrobią

marysia kotvica

02.10.2007 06:58

Odpowiedz

O 07:22, dnia 2007-10-02 mezczyzna sie boi napisał(-a):

O 21:20, dnia 2007-10-01 Joaśka Ż. napisał(-a):

Widać tam te małe wredoty z podwójnymi jądrami - sowie oczy.

tez mam dwa jadra (sprawdzilem)

niesamowite naprawde...

baldi

02.10.2007 07:59

Odpowiedz

O 08:58, dnia 2007-10-02 Marysia Kotvica napisał(-a):

O 07:22, dnia 2007-10-02 mezczyzna sie boi napisał(-a):

tez mam dwa jadra (sprawdzilem)

niesamowite naprawde...

no co, no co..? ;-) niektorzy nie maja :)

gaia

02.10.2007 21:06

Odpowiedz
co za pamietliwe i zgorzkniale osobniki