Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Nie stwierdzono...

Autor: pirat • 17.06.2005 06:41 • 36 odpowiedzi

pirat

17.06.2005 06:41

Odpowiedz
No, wczoraj po 2 miesiacach czekania zrobiono mi usg w szpitalu i znowu wszystkie badania, pani hematalog powiedziala ze nie ma obaw onkologicznych, a powiekszenie wezlow moze byc, z przyczyn jakiejs infekcji, ktora jest ciezko u mnie zdiagnozowac (hehe... fajnie) musze poprostu to wylezec i dbac o siebie.... no coz w sumie jest to na + ida wakacje i mam wymowke zeby nie sprzatac w domu ;] no i powiedziala ze moja kartoteka zawsze tu jest wiec jesli cos sie zacznie dziac (wymienila spora liste "objawow") to mam tu zaraz przyleciec...

ehh jak mi ulzylo wczoraj ze wszystkie wyniki sa prawidlowe... no coz niestety wezly dalej sa, wieksze mniejsze... ale sa, najwiekszy 1,5 cm (wg usg) i nie jest to powod do niepokoju.

Dzieki wszystkim ktorzy, przez ostatnie dwa miesiace potrafili wesprzeć mnie słowami i duchem...

ps. Czekanie w moim przypadku 2 miessiace bylo uzasadnioone (po pierwszych badaniach nic nie wskazywalo na to ze mam zz, procz wezlow i mononukleozy przebytej)

pss. Ufajcie lekarzom, oni sie prawdopodobnie na tym znają, a gdy coś podejrzewają zaraz zamykaja w szpitalu (tak jest napewno w szpitalu klinicznym im. matki i dziecka w katowicach (ligota) ) oddzial hematologi i onkologi, sa tam naprawde super lekarze i ludzie

pozdrawiam

Zoisyte

17.06.2005 06:54

Odpowiedz

O 08:41, dnia 2005-06-17 pirat napisał(-a):

No, wczoraj po 2 miesiacach czekania zrobiono mi usg w szpitalu i znowu wszystkie badania, pani hematalog powiedziala ze nie ma obaw onkologicznych, a powiekszenie wezlow moze byc, z przyczyn jakiejs infekcji, ktora jest ciezko u mnie zdiagnozowac (hehe... fajnie) musze poprostu to wylezec i dbac o siebie.... no coz w sumie jest to na + ida wakacje i mam wymowke zeby nie sprzatac w domu ;] no i powiedziala ze moja kartoteka zawsze tu jest wiec jesli cos sie zacznie dziac (wymienila spora liste "objawow") to mam tu zaraz przyleciec...

ehh jak mi ulzylo wczoraj ze wszystkie wyniki sa prawidlowe... no coz niestety wezly dalej sa, wieksze mniejsze... ale sa, najwiekszy 1,5 cm (wg usg) i nie jest to powod do niepokoju.

Dzieki wszystkim ktorzy, przez ostatnie dwa miesiace potrafili wesprzeć mnie słowami i duchem...

ps. Czekanie w moim przypadku 2 miessiace bylo uzasadnioone (po pierwszych badaniach nic nie wskazywalo na to ze mam zz, procz wezlow i mononukleozy przebytej)

pss. Ufajcie lekarzom, oni sie prawdopodobnie na tym znają, a gdy coś podejrzewają zaraz zamykaja w szpitalu (tak jest napewno w szpitalu klinicznym im. matki i dziecka w katowicach (ligota) ) oddzial hematologi i onkologi, sa tam naprawde super lekarze i ludzie

pozdrawiam

A wycinek węzła??

USG, CT, RTG i wszystkie inne nie znajdą ZZ.

Nawet biopsja cienkoigłowa na 90% nie da żadnych wyników.

Tyle. Smutna prawda.

Wymuś pobranie wycinka, wtedy bedziesz mieć pewność.

paycza

17.06.2005 07:27

Odpowiedz

A wycinek węzła??

USG, CT, RTG i wszystkie inne nie znajdą ZZ.

Nawet biopsja cienkoigłowa na 90% nie da żadnych wyników.

Tyle. Smutna prawda.

Wymuś pobranie wycinka, wtedy bedziesz mieć pewność.

Witam! Powiem tak, ja rowniez mialam obawy, czy nie mam ziarnicy. Pisalam tu dawniej na forum, jako Ania. Mam powiekszone wezly od pol roku, rowniez okolo 1 cm pod zuchwa. Bylam na konsultacji u dwoch onkologow (CO) i hematologa, jednego z najlepszych, w Klinice Hematologii UJ. Rowniez nie zlecono mi absolutnie wycinka, bo nie stwierdzono takiej potrzeby. Hematolog stwierdzil, ze nelezy wykonac tomografie klatki piersiowej, w celu wykluczenia powiekszonych wezlow w srodpiersiu - jezeli bylyby takie, to wtedy brano by wycinek. Tomografie zrobilam, byla idealna. Hemetolog powiedzial, ze w takim razie on uwaza, ze to nic niepokojacego. Wezly raz zmiejszaja mi sie, raz powiekszaja pod wplywem np. antybiotykow, czy tez lekkiego kataru. Bralam takze taki wyciag z aloesu na wzmocnienie odpornosci Biostymine i po tym wezly byly malutkie. Od kiedy przestalam histeryzowac i tak sie przejmowac zdrowiem, wzielam sie ostro za jazde na rowerze (codziennie 20 km do pracy i spowrotem), to lepiej sie czuje i nie boje sie juz tak, ze mam ziarnice. Pirat! Polecam Ci te Biostymine, sa to zastrzyki w tylek co dwa dni, ale dziala - mnie wyleczylo z przewleklego zapalenia zatok. Pozdrawiam. Paycza

Zoisyte

17.06.2005 07:38

Odpowiedz

O 09:27, dnia 2005-06-17 paycza napisał(-a):

A wycinek węzła??

USG, CT, RTG i wszystkie inne nie znajdą ZZ.

Nawet biopsja cienkoigłowa na 90% nie da żadnych wyników.

Tyle. Smutna prawda.

Wymuś pobranie wycinka, wtedy bedziesz mieć pewność.

Witam! Powiem tak, ja rowniez mialam obawy, czy nie mam ziarnicy. Pisalam tu dawniej na forum, jako Ania. Mam powiekszone wezly od pol roku, rowniez okolo 1 cm pod zuchwa. Bylam na konsultacji u dwoch onkologow (CO) i hematologa, jednego z najlepszych, w Klinice Hematologii UJ. Rowniez nie zlecono mi absolutnie wycinka, bo nie stwierdzono takiej potrzeby. Hematolog stwierdzil, ze nelezy wykonac tomografie klatki piersiowej, w celu wykluczenia powiekszonych wezlow w srodpiersiu - jezeli bylyby takie, to wtedy brano by wycinek. Tomografie zrobilam, byla idealna. Hemetolog powiedzial, ze w takim razie on uwaza, ze to nic niepokojacego. Wezly raz zmiejszaja mi sie, raz powiekszaja pod wplywem np. antybiotykow, czy tez lekkiego kataru. Bralam takze taki wyciag z aloesu na wzmocnienie odpornosci Biostymine i po tym wezly byly malutkie. Od kiedy przestalam histeryzowac i tak sie przejmowac zdrowiem, wzielam sie ostro za jazde na rowerze (codziennie 20 km do pracy i spowrotem), to lepiej sie czuje i nie boje sie juz tak, ze mam ziarnice. Pirat! Polecam Ci te Biostymine, sa to zastrzyki w tylek co dwa dni, ale dziala - mnie wyleczylo z przewleklego zapalenia zatok. Pozdrawiam. Paycza

Sorry... ale nie wiesz o czym piszesz.

Mnie też leczono na zapalenie węzłów chłonnych.

Przy CS I nie ma innych grup węzłów zaatakowanych przez ZZ.

Więc stwierdzenie:

"Hematolog stwierdzil, ze nelezy wykonac tomografie klatki piersiowej, w celu wykluczenia powiekszonych wezlow w srodpiersiu - jezeli bylyby takie, to wtedy brano by wycinek."

jest nie za bardzo medyczne.

Generalnie nie ma po co leczyć jeżeli nie ma conajmniej CS II. Super.

Paycza

17.06.2005 07:48

Odpowiedz

Sorry... ale nie wiesz o czym piszesz.

Mnie też leczono na zapalenie węzłów chłonnych.

Przy CS I nie ma innych grup węzłów zaatakowanych przez ZZ.

Więc stwierdzenie:

"Hematolog stwierdzil, ze nelezy wykonac tomografie klatki piersiowej, w celu wykluczenia powiekszonych wezlow w srodpiersiu - jezeli bylyby takie, to wtedy brano by wycinek."

jest nie za bardzo medyczne.

Generalnie nie ma po co leczyć jeżeli nie ma conajmniej CS II. Super.

Nie wiem, po prostu na USG wezly wyszly niepodejrzane, z zatokami tluszczowymi. Badanie robila lekarka onkolog-radiolog, ktora napisala ksiazke o diagnostyce radiologicznej ziarnicy. Powiedziala, ze to wezly o normalnej budowie. Co do hematologa, to leczylo sie u niego kilka osob z tego forum i byli pelni uznania, wiec chyba mu trzeba zaufac. Twierdzil, ze choroba tak postepuje, ze po takim czasie powinny byc juz wezly powiekszone w klatce. Chyba o to chodzi, nie chce sie klocic, chodzilo mi tylko o to, ze nie zawsze pobiera sie wycinek. Pozdrawiam i bez urazy:) Paycza

Zoisyte

17.06.2005 08:05

Odpowiedz

O 09:48, dnia 2005-06-17 Paycza napisał(-a):

Co do hematologa, to leczylo sie u niego kilka osob z tego forum i byli pelni uznania, wiec chyba mu trzeba zaufac. Twierdzil, ze choroba tak postepuje, ze po takim czasie powinny byc juz wezly powiekszone w klatce.

No to pewnie ten hematolog co jest konsultantem w "Na dobre i na złe".

Przecież takie sformułowanie to czysta bzdura.

Mało tu jest osób, które wogóle nie miały ZZ w klatce piersiowej??

Paycza

17.06.2005 12:33

Odpowiedz

No to pewnie ten hematolog co jest konsultantem w "Na dobre i na złe".

Przecież takie sformułowanie to czysta bzdura.

Mało tu jest osób, które wogóle nie miały ZZ w klatce piersiowej?

Hmmm... Nie mialy zmian, poniewaz albo wykryto u nich ziarnice na poczatku choroby w pierwszym stadium, a objawy byly charakterystyczne i budzily podejrzenia, albo wezly pojawily sie np. w jamie brzusznej. Z tego co wiem, to wezly powiekszaja sie najpierw po jednej stronie przepony, wiec jezeli u mnie sa pod zuchwa, to chyba racjonalnym jest zrobienie TK klatki nieprawdaż? Choroba chyba nie zatrzymuje sie w miejcu, czyli w jednej grupie wezlow, prawda? Przenosi sie nie na inne wezly, a potem zajmuje rowniez inne narzady, i mysle ze nie dzieje sie to na przestrzeni 5 lat, tylko szybciej.

Przy podejrzeniu ziarnicy standardowa procedura jest wywiad lekarski, badanie manualne, USG podejrzanych wezlow, wlasnie TK klatki, USG jamy brzusznej i badania krwi (rózne parametry). Mialam to wszystko wykonane i lekarz hematolog, zajmujacy sie w Klinice PRZEDE WSZYSTKIM ziarnicą i chłoniakami (taka jest jego specjalizacja) stwierdzil, ze nie trzeba brac wezla do biopsji. Nie sadze tez, aby byl konsutlantem tego beznadziejnego serialu, bo ma na to za duza klase. Radze nie marnowac czasu na ogladanie tego typu produkcji telewizyjnych. Wiec raczej polegam na opinii dr J. niz Twojej. Pozdrawiam:) Paycza

Zoisyte

18.06.2005 05:45

Odpowiedz

O 14:33, dnia 2005-06-17 Paycza napisał(-a):

No to pewnie ten hematolog co jest konsultantem w "Na dobre i na złe".

Przecież takie sformułowanie to czysta bzdura.

Mało tu jest osób, które wogóle nie miały ZZ w klatce piersiowej?

Hmmm... Nie mialy zmian, poniewaz albo wykryto u nich ziarnice na poczatku choroby w pierwszym stadium, a objawy byly charakterystyczne i budzily podejrzenia, albo wezly pojawily sie np. w jamie brzusznej. Z tego co wiem, to wezly powiekszaja sie najpierw po jednej stronie przepony, wiec jezeli u mnie sa pod zuchwa, to chyba racjonalnym jest zrobienie TK klatki nieprawdaż? Choroba chyba nie zatrzymuje sie w miejcu, czyli w jednej grupie wezlow, prawda? Przenosi sie nie na inne wezly, a potem zajmuje rowniez inne narzady, i mysle ze nie dzieje sie to na przestrzeni 5 lat, tylko szybciej.

Wiesz co, pogadaj może z Helą (sorki Helcia za wywoływanie do tablicy).

Może ona Cię uświadomi.

Bo z tego co piszesz to albo Ty jesteś niedoinformowana albo Twój lekarz.

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

To po pierwsze.

Po drugie - czy słyszałaś o typach "E", tak na przykład??

ZZ zaatakuje 1 lub 2 węzły na szyi i polezie zupełnie w inne miejsce.

Albo jeszcze lepiej, rozwija się tylko w jednum miejscu, tak jak u mnie (niby CS I), ale następnie dosłownie błyskawicznie robi przesiadkę i łapie następne, więc zybko jest CS II, potem III.

2 lata chodziłem z gronem węzłów ZZ.

ZZ to bardzo ciekawy nowotwór i bardzo groźny.

I tłumaczenie lekarza iż pobieranie wycinka jest zbędne to największa głupota.

Ale skoro ja nic nie wiem na ten temat a Twój lekarz to Guru.... oki

Zdrowia życzę

małgo

18.06.2005 09:03

Odpowiedz

O 07:45, dnia 2005-06-18 Zoisyte napisał(-a):

O 14:33, dnia 2005-06-17 Paycza napisał(-a):

No to pewnie ten hematolog co jest konsultantem w "Na dobre i na złe".

Przecież takie sformułowanie to czysta bzdura.

Mało tu jest osób, które wogóle nie miały ZZ w klatce piersiowej?

Hmmm... Nie mialy zmian, poniewaz albo wykryto u nich ziarnice na poczatku choroby w pierwszym stadium, a objawy byly charakterystyczne i budzily podejrzenia, albo wezly pojawily sie np. w jamie brzusznej. Z tego co wiem, to wezly powiekszaja sie najpierw po jednej stronie przepony, wiec jezeli u mnie sa pod zuchwa, to chyba racjonalnym jest zrobienie TK klatki nieprawdaż? Choroba chyba nie zatrzymuje sie w miejcu, czyli w jednej grupie wezlow, prawda? Przenosi sie nie na inne wezly, a potem zajmuje rowniez inne narzady, i mysle ze nie dzieje sie to na przestrzeni 5 lat, tylko szybciej.

Wiesz co, pogadaj może z Helą (sorki Helcia za wywoływanie do tablicy).

Może ona Cię uświadomi.

Bo z tego co piszesz to albo Ty jesteś niedoinformowana albo Twój lekarz.

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

To po pierwsze.

Po drugie - czy słyszałaś o typach "E", tak na przykład??

ZZ zaatakuje 1 lub 2 węzły na szyi i polezie zupełnie w inne miejsce.

Albo jeszcze lepiej, rozwija się tylko w jednum miejscu, tak jak u mnie (niby CS I), ale następnie dosłownie błyskawicznie robi przesiadkę i łapie następne, więc zybko jest CS II, potem III.

2 lata chodziłem z gronem węzłów ZZ.

ZZ to bardzo ciekawy nowotwór i bardzo groźny.

I tłumaczenie lekarza iż pobieranie wycinka jest zbędne to największa głupota.

Ale skoro ja nic nie wiem na ten temat a Twój lekarz to Guru.... oki

Zdrowia życzę

Zoisyte z szacunkiem do nabytej przez Ciebie wiedzy dotyczącej ziarnicy stwierdzam ze ostro przesadzasz podwazając opinie wybitnego hematologa zapominasz ze nie posiadasz obszernej OGÓLNEJ wiedzy medycznej i chocbys na własną ręke studiował analizował dostepne materiały prace naukowe zrobił z choroby ziarnica złosliwa pasje swojego zycia ,bedziesz jedynie laikiem w dziedzinie medycyna.Po przebytej ziarnicy ewidentnie złapałes misje i poszerzyłes zainteresowania , kazdy znas jest bogatszy o jakąs wiedze ale ona nie pozwala wyrokowac i diagnozowac a jedynie wymieniac doswiadczenia ,powtarzam nie posiadasz medycznej wiedzy ogólnej!

Hela

18.06.2005 10:28

Odpowiedz

O 07:45, dnia 2005-06-18 Zoisyte napisał(-a):

Wiesz co, pogadaj może z Helą (sorki Helcia za wywoływanie do tablicy).

Może ona Cię uświadomi.

po pierwsze zabieram glos w tej dyskusji miedzy Wami TYLKO ten raz, bo nie mnie oceniac kompetencje lekarzy, ktorych nie znam i przypadki chorobowe...moje wiedza medyczna jest zbyt mala - studiowalam cos zuuuuupelnie odmiennego;)...uswiadamiac chyba nie ma kogo bo wszyscy wiemy bardzo duzo na temat tej choroby lecz nigdy wszystko ale fajnie byloby sie ta wiedza dzielic bardziej konstruktywnie...

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

to maly ups, bo mnie lecza od poczatku hematolodzy (do tego konsultacje onkologiczne tez byly ale pod opieke onkologa nie przeszlam nigdy)

Albo jeszcze lepiej, rozwija się tylko w jednum miejscu,

Mniemam, ze to z tego powodu wywolano mnie do tablicy;)

Poza tym , zeby byla jasnosc dla kazdego kto sie udziela w tym watku - ja mam nawrot a NIE pierwszy rzut choroby i tylko z perspektywy "nawroconej" moge sie wypowiadac, i w dodatku nie sadze, ze jestem jakims "modelem" wedlug, ktorego nalezaloby sie dopatrywac jakichkolwiek podobienstw...za pierwszym razem zz zaatakowala i szyje i klatke takze...w rzadkich przypadkach podobno zz moze rozwijac sie w jednym miejscu nie doprowadzajac do przerzutow w inne partie wezlow (ale okresla sie to mianem WZNOWY lokalnej lub miejscowej)...moja osoba jest tylko pojedynczym dowodem na powyzszy "typ" nawrotu

-STETY bo chodzac z nawrotem diagnozowanym przez madre glowy hematologicznie, onkologicznie i endokrynologicznie przez 8 m-cy ziarnica zagoscila miejscowo tylko na tarczycy i przyleglych wezlach...

-NIESTETY bo przez 8 m-cy traktowano mnie jak zeschizowana idiotke, ktora kluje sie na wlasne żądanie (czytac dla wlasnej "przyjemnosci" i z nudow) i wymysla fakty, ktorych podobno nie ma...

Jeden lekarz powiedzial mi ostatnio tak: pani sytuacja jest praktycznie niemozliwa teoretycznie ale biologia zna przypadki, ktore ciezko kwalifikowac w jakikolwiek sposob.

Istotne jest to, ze mam tez obciazenie w postaci innego schorzenia autoimmunologicznego w postaci wola Hashimoto, wiec obie choroby przenikaja sie wzajmnie i albo nakrecaja albo hamuja...Wiec przez to chyba nie pasuje do tematu tej dyskusji;)

Ale skoro ja nic nie wiem na ten temat a Twój lekarz to Guru.... oki

hmmm, i znow dyskusja konczy sie urazeniem - bo dla mnie tak to wyglada... Misio przeciez nikt nie mowi, ze nie wiesz nic...Zgadzam sie z Małgo w tej kwestii, ze poki zadne z nas nie ma wyksztalcenia medycznego to chocbysmy przeczytali niewiadomo jak wiele ksiazek, arytkulow itp zawsze bedzie luka doswiadczenia medycznego, jakie maja nasi lekarze...Swoja droga zazdroszcze kazdemu, kto bardzo ufa swojemu lekarzowi, moja "trauma podiagnostyczna" z ostatnich 12m-cy jest chyba zbyt duza zeby zapewnic sobie taki komfort psychiczny, ale jesli komus z Was sie to udaje to GRATULUJE i uwazam, ze tak nalezy trzymac bo po co dokladac sobie kolejny czynnik stresogenny...Ale ufac z glowa, nie bezgranicznie i zawsze trzymac reke na pulsie:)

pozdroofka dla Wszystkich z zyczeniami MEGAdawki zdrowka:)

baldi

18.06.2005 12:17

Odpowiedz

"poezja", wybrane wiersze z tego watku napisane przez Zoisyte..

O 08:54, dnia 2005-06-17 Zoisyte napisał(-a):

Nawet biopsja cienkoigłowa na 90% nie da żadnych wyników. Tyle.

no to lobbuj, zeby tego nie wykonywano, Wiolka dala Ci juz tego pomysla, ja ją popieram w stu procentach. WIELE OSÓB tutaj zawdziecza diagnoze wlasnie dzieki biopsji cienkoiglowej. tak, wiem, w/g Ciebie zaliczaja sie oni do tych 10%.. smutne to..

O 09:38, dnia 2005-06-17 Zoisyte napisał(-a):

Mnie też leczono na zapalenie węzłów chłonnych.

to, ze Ciebie leczono na zapalenie, a wyszlo ZZ wcale nie oznacza, ze u Paycza (czy u setek innych osob) bedzie tak samo. napisala, ze na USG wezly nie byly hypoechogeniczne i ze to najprawdopodobniej nie bedzie ZZ. i chwala bogu (czy innemu bozkowi) za to! zyj zdrowo dalej!

Generalnie nie ma po co leczyć jeżeli nie ma conajmniej CS II. Super.

nigdzie w postach nie bylo o tym mowy. ubzdurales sobie.

O 07:45, dnia 2005-06-18 Zoisyte napisał(-a):

Wiesz co, pogadaj może z Helą (sorki Helcia za wywoływanie do tablicy).

a Ty pogadaj z kim chcesz.. nikt z nas nie jest tutaj guru. Helka tez nie.. zwlaszcza, ze przy jej schorzeniu (hashimoto) ziarnica wystepuje baardzoo rzadko.. i jedynie przy takich przypadkach moglaby z kims rozmawiac. ZA OBUPOLNA ZGODA.. a nie dlatego, ze Ty chcesz.

Bo z tego co piszesz to albo Ty jesteś niedoinformowana albo Twój lekarz.

IMO z tego co pisala Paycza wynika jasno, ze to Ty sie mylisz.

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

ZZ jest nowotworem.. tyle, ze ukladu krwiotworczego.

BLOOD CANCER

- doslownie "rak krwi".. nieraz lecza go onkolodzy (lekarze od nowotworow/rakow), nieraz hematolodzy (lekarze od chorob krwi). nie ma tu reguly.

Ale skoro ja nic nie wiem na ten temat... oki

mało wiesz. pokory troche.

i apeluje o

pirat

18.06.2005 18:45

Odpowiedz
Wiem że w was uderzyła ta choroba i bardzo się tym przejmujecie, ale chyba w pewnych momentach przesadzacie. 2 miesiące nie powiększają sie mi węzły, usg szyji i jamy brzusznej wykazaly ze wszystko jest w normie (nawet mam napisane ze nie stwierdzono powiekszonych wezlow chlonnych w jamie brzusznej), co do szyji mialem robione usg na jakiejs cienkiej glowicy i babka zaznaczyla ze, jakos wykonanego badania, jest na granicy tolerancji diagnostycznej. Ale badania teraz i miesiac z hakiem temu (morfologia) doskonałe. Więc czemu mam szukać dalej u siebie nowotworu ? NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. A jeśli będe miał zz (bo przebiega w nietypowy, unikalny sposob) to do cholery UMRE, ale wiem ze zrobiono wszystkie podstawowe badania i nikomu nie bede mogl zarzucic, ze czegos nie dopatrzyl. Objawow ogolnych takze u mnie nie stwierdzono. Lekarz hematalog (nie byle jaki, bo miala pare tytulow) wraz z konsultacja onkologiczna, wykluczyl nowotwor. Czemu mam im nie wierzyć? Jedyny minus, że dalej nie wiedzą co mi ejst, a mnie 4 raz w tym miesiacu gardlo boli jak skur****, ale mam nadzieje ze jakos sam z teog wyjde.

ps. Biostamine juz bralem ;]

Hela

18.06.2005 19:09

Odpowiedz

O 20:45, dnia 2005-06-18 pirat napisał(-a):

Wiem że w was uderzyła ta choroba i bardzo się tym przejmujecie, ale chyba w pewnych momentach przesadzacie.

to ja poprosze konkretnie KTO przesadza??? adresat tego posta pilnie poszukiwany!!!!!!! ja nie czuje, ze w swoim przesadzilam, wszystko wyjasnilam rzeczowo i nie zamierzam wiecej sie wypowiadac na temat diagnoz kogokolwiek

Więc czemu mam szukać dalej u siebie nowotworu ? NIE MA TAKIEJ POTRZEBY.

czlowieku ciesz sie zyciem i olej komentarze tych co Ci kaza... a wogole KTO kazal?:>

Lekarz hematalog (nie byle jaki, bo miala pare tytulow) wraz z konsultacja onkologiczna, wykluczyl nowotwor. Czemu mam im nie wierzyć?

ja nie wiem czemu....

Jedyny minus, że dalej nie wiedzą co mi ejst, a mnie 4 raz w tym miesiacu gardlo boli jak skur****, ale mam nadzieje ze jakos sam z teog wyjde.

poza tym jesli oni nie wiedza dlaczego boli to powinni kierowac do tych, ktorzy beda wiedziec...w koncu od tego sa lekarze..

pozdrawiam

pirat

18.06.2005 20:00

Odpowiedz

poza tym jesli oni nie wiedza dlaczego boli to powinni kierowac do tych, ktorzy beda wiedziec...w koncu od tego sa lekarze..

wyslano mnie do internisty - lekarza ogolnego, on ma sie z tym uporac, ale i on nie potrafi ... co tu robic ... ehhh

Martek

18.06.2005 21:15

Odpowiedz

wyslano mnie do internisty - lekarza ogolnego, on ma sie z tym uporac, ale i on nie potrafi ... co tu robic ... ehhh

A co z laryngologiem? Pierwsze skojarzenie gardło=laryngolog!To spece od uszu, nosa a przede wszystkim gardła!życzę powodzenia, no i żeby już nie bolało! :)

Zoisyte

19.06.2005 07:46

Odpowiedz

O 14:17, dnia 2005-06-18 Baldi napisał(-a):

"poezja", wybrane wiersze z tego watku napisane przez Zoisyte..

Złośliwiec :)

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

ZZ jest nowotworem.. tyle, ze ukladu krwiotworczego.

BLOOD CANCER

- doslownie "rak krwi".. nieraz lecza go onkolodzy (lekarze od nowotworow/rakow), nieraz hematolodzy (lekarze od chorob krwi). nie ma tu reguly.

Baldi, angielska nazwa choroby jest uproszczeniem jakie często stosują anglicy.

Nazwa łacińska (uposzczona) Hodgkin lymphoma.

To nowotowór UKŁADU KRWIOTWÓRCZEGO, a nie KRWII.

A to nie to samo.

"Ziarnica złośliwa, choroba Hodgkina - układowa choroba nowotworowa układu chłonnego, charakteryzyjącą się obecnością komórek Reed–Sternberga (R-S) i/lub Hodgkina (H)"

Dlatego też tłumaczę, ja nie jestem jakimśtamsobie laikiem.

I nie usiłuję się wywyższać i chwalić, próbuję doradzić.

Sorry Pirat że w Twoim wątku, bo jakoś tak głupio wyszło.

Nie życzę Ci ZZ (zresztą nikomu bym nie życzył), obyś zawsze spokojnie mógł czytać to Forum.

Co do biopsji cienkoigłowej, to może przesadziłem z tym 10%.

Wśród moich przyjaciół z CO tylko u jednej osoby z naszej szóstki biopsja cienkoigłowa dała wynik ZZ.

U reszty ... nieokreślony stan zapalny.

UKŁAD CHŁONNY to najważniejszy system obronny naszego organizmu. To nie tylko węzły, to również śledziona i wątroba.

I jeżeli jakikolwiek węzeł jest powiększony dłużej niż 3 tygodnie (interpretacja statystyk) to należy to dotąd badać aż otrzyma się odpowiedź!!!

Jeżeli lekarz tego nie robi... no cóż...

Nie ma racji bytu stwierdzenie "Pan ma takie węzły i tyle..." albo jakaś inna bzdura.

NIe zamierzam więcej się spierać, przedstawiłem tylko to co wiem na ten temat.

Zoisyte

19.06.2005 07:50

Odpowiedz

O 09:46, dnia 2005-06-19 Zoisyte napisał(-a):

O 14:17, dnia 2005-06-18 Baldi napisał(-a):

"poezja", wybrane wiersze z tego watku napisane przez Zoisyte..

Złośliwiec :)

Jak wiadomo ZZ jest nowotworem więc leczy go onkolog, najczęściej o specjalizacji "Nowotwory układu chłonnego".

ZZ jest nowotworem.. tyle, ze ukladu krwiotworczego.

BLOOD CANCER

- doslownie "rak krwi".. nieraz lecza go onkolodzy (lekarze od nowotworow/rakow), nieraz hematolodzy (lekarze od chorob krwi). nie ma tu reguly.

Baldi, angielska nazwa choroby jest uproszczeniem jakie często stosują anglicy.

Nazwa łacińska (uposzczona) Hodgkin lymphoma.

To nowotowór UKŁADU KRWIOTWÓRCZEGO, a nie KRWII.

A to nie to samo.

"Ziarnica złośliwa, choroba Hodgkina - układowa choroba nowotworowa układu chłonnego, charakteryzyjącą się obecnością komórek Reed–Sternberga (R-S) i/lub Hodgkina (H)"

Jeszcze jedno:

"Hodgkin's Lymphoma or Hodgkin's Disease (two terms for the same thing) is a malignant (cancerous) growth of cells in the lymph system."

To z angielskiego.

A skoro lekarzy podzielono na hematologów i onkologów...

Jak to mówią "Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego"

Zoisyte

19.06.2005 07:53

Odpowiedz
I naprawdę już po raz ostatni, obiecuję.
"Hodgkin's is medically diagnosed by taking a tissue sample (biopsy) and searching for the presence of Reed-Sternberg cells, a cell specific to Hodgkin's lymphoma. A needle biopsy is sometimes used but a surgical biopsy, removal of a whole lymph node, is often preferred in getting enough tissue for a definite diagnosis."

Czyli:
Jednyne metody zdiagnozowania ZZ: biopsja/pobranie wycinka.
Choć tylko to drugie da 100% pewności.

Joaśka Ż.

20.06.2005 21:30

Odpowiedz

O 09:53, dnia 2005-06-19 Zoisyte napisał(-a):

I naprawdę już po raz ostatni, obiecuję.

"Hodgkin's is medically diagnosed by taking a tissue sample (biopsy) and searching for the presence of Reed-Sternberg cells, a cell specific to Hodgkin's lymphoma. A needle biopsy is sometimes used but a surgical biopsy, removal of a whole lymph node, is often preferred in getting enough tissue for a definite diagnosis."

Czyli:

Jednyne metody zdiagnozowania ZZ: biopsja/pobranie wycinka.

Choć tylko to drugie da 100% pewności.

Uściśliłabym - tylko pobranie materiału w postaci CAŁEGO węzła razem z torebką daje pełną informację hist-pat o typie nowotworu zwanego ziarnicą.

PS1. nas lecza hematolodzy - nie onkolodzy

PS2. Autorze postu! - z racji wieku i ochoty pozwolę sobie skomentować Twoje posty. Takie wredne są czasem i z ambony trochę. Poza tym to forum ludzi, którzy leczą się/wyleczyli z zz/obawiają się że mogą na nią zachorować. Wszystkie przedstawione powyżej typy potrzebuja lekarza i nie należy podważać wiary w ich pracę - inaczej przejąć musiałbyś odpowiedzialność za leczenie tych wszystkich, którzy zwątpili dzięki Twoim postom w ich (lekarzy) wiedzę i MUSIAŁBYŚ ZACZĄĆ ICH (forumowiczów) LECZYĆ! A to chyba nei o to chodzi żeby szkodzić tylko pomagać. Przemyśl to proszę. Pozdrawiam Cię.

Joaśka Ż.

pirat

21.06.2005 07:56

Odpowiedz

PS1. nas lecza hematolodzy - nie onkolodzy

hmm nie wiem czy mi sie wydaje, czy to jakas pomylka ? Jesli u kogos rozpoznano nowotwor, to chyba leczy go ten i ten oraz armia innych... specjalistow

Zoisyte ma moc, zostawić go...

Tylko nie popadać w paranoje, niektórzy potrafią z jednej skrajnosci w druga...