Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

krew, zmiany po miesiacu, prosze

Autor: esther19 • 18.09.2007 17:28 • 35 odpowiedzi

marysia kotvica

20.09.2007 12:26

Odpowiedz

O 10:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a):

, sorry

mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie?

ja o tym myśle... nie. KAŻE TOBIE IŚĆ DO LEKARZA

ja z kaszlem chodziłam 5 miesięcy po różnych lekarzach aż niechcąco trafiłam tam gdzie trzeba.

co do rtg nie mam pojęcia czy to że nie było oznacza że teraz nic nie ma.

esther19

20.09.2007 12:34

Odpowiedz

hej, ide dzisiaj do lekarza ktorego mam tutaj w poblizu, ma specjalizację: chirurg onkolog, nie mam innego wyjscia bo nie moge narazie jechac dalej do lekarza hematologa wiec ten bedzie musial wystarczyc, a to rtg mialam robione ponad miesiac temu

esther19

20.09.2007 12:36

Odpowiedz

hej Marysiu, podaj mi swoje gg jak mozesz, chetnie bym pogadala jesli masz czas i ochotę

Olena

20.09.2007 12:48

Odpowiedz

O 14:34, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a):

hej, ide dzisiaj do lekarza ktorego mam tutaj w poblizu, ma specjalizację: chirurg onkolog, nie mam innego wyjscia bo nie moge narazie jechac dalej do lekarza hematologa wiec ten bedzie musial wystarczyc, a to rtg mialam robione ponad miesiac temu

A może popytaj lekarza, do którego idziesz o wycięciu węzła w całości i jego badanie histopatologiczne?

Andrzej

20.09.2007 14:50

Odpowiedz

O 10:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a):

mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie?

Może kaszel psychogenny ? Napisałaś, że masz nerwicę więc to tym bardziej prawdopodobne.

marcin

20.09.2007 15:00

Odpowiedz
Przeczytalem ten post i nie moglem sie powstrzymac zeby go nie skomentowac (od razu mowie ze nie jestem z natury pieniaczem i nie lubie pieniaczy forumowych + walcze wlasnie z lymfomia).

Nie traktuj prosze tego miejsca jako forum hipohondrykow czy medycznej wikipedii! Nie pytasz sie o rozdwajajace sie paznokcie wiec jest tylko jedno miejsce gdzie mozesz uzyskac odpowiedzi -> gabinet hematologa.

Jezeli nie chcesz jechac (ja pojechalbym nawet 12h w jedna strone gdybym mial powazne podstawy) do lekarza to wez telefon i zadzwon na hematologie w najblizszym miescie popros kogos z dyplomem lekarza do telefonu i powiedz dlaczego wydaje Ci sie ze masz problem....

Od 2ch+ miesiecy czytam na roznych forach jak ktos sie pyta czy czy powiekszone wezly chlonne to wyrok a nie widzialem na zadnych z takich forum lekarza.

APEL -> DOSC PORAD OD CHORYCH (w tym interpretowania morfologii) - IDZCIE DO LEKARZA! Leczac sie za posrednictwiem porad z forum na 100% szybko skonczysz na opiece paliatywnej (widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)

marysia kotvica

20.09.2007 18:27

Odpowiedz

O 17:00, dnia 2007-09-20 marcin napisał(-a):

IDZCIE DO LEKARZA!

no własnie

(widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)

co za hit :D

mamamichała

20.09.2007 18:30

Odpowiedz

O 17:00, dnia 2007-09-20 marcin napisał(-a):

APEL -> DOSC PORAD OD CHORYCH (w tym interpretowania morfologii) - IDZCIE DO LEKARZA! Leczac sie za posrednictwiem porad z forum na 100% szybko skonczysz na opiece paliatywnej (widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)

Tu chyba nikt nie mówi,żeby LECZYC SIĘ ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU. Ale co mają zrobic osoby, którym wylazły węzły i nie wiedzą co z tym zrobic?. Dopiero z tej strony dowiedziałam się jakie wiąże się z tym zagrożenie!!!

Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki, pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp.

Przecież jak jest infolinia onkologiczna, to tu na tej stronie może byc podforum "ogólne" -" Pytania do lekarza" .

Wielu osobom łatwiej pisac niż dzwonic bezpośrednio.

I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!! Tyle jest zdjęc w galerii, a tak mało opowiadań, bo tylko 9

marysia kotvica

20.09.2007 18:30

Odpowiedz

O 14:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a):

hej Marysiu, podaj mi swoje gg jak mozesz, chetnie bym pogadala jesli masz czas i ochotę

mam w profilu.

esther19

20.09.2007 19:17

Odpowiedz

hej, bylam dzis u lekarza powaznego, onkologa z wieloletnim doswiadczeniem, do ktorego jezdza ludzie z calej Polski, dostalam sie po znajomosci ale to niewazne. Dokładnie mnie obmacał :) wszedzie gdzie sie dalo i stwierdzil ze nie mam zadnych powodow do zmartwien (ten lekarz nie robi nawet w swoim gabinecie usg bo on bada wszystko dotykowo i ludziom wykrywa guzy i choroby w taki sposob i to mu sie sprawdza, na badania dokladne oczywiscie daje skierowania i jest profesjonalny) ze to nie sa wezly ani od zz ani chloniaka i zebym sie nie martwila, bo takie wezly sa bardzo charakterystyczne a to ze mam je od ponad roku to swiadczy o tym ze nic sie zlego nie dzieje, o krew pytalam, mowil ze w infekcjach tak sie wahają wyniki ale tez powiedzial ze sa dobre, fakt faktem stwierdzil ze chodzi donoego duzo ludzi ktorzy obawiaja sie ziarnicy i chloniakow ale powiedzial ze to jest naprawde do wykrycia!!! nie widzial potrzeby robienia usg i powiedzial ze mam sie juz wogole nie martwic :) jestem sczesliwa. a propos kaszlu to stwierdzil ze powinnam troche go pobadacpod katem alergii jednak

marcin

21.09.2007 08:41

Odpowiedz

Tu chyba nikt nie mówi,żeby LECZYC SIĘ ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU. Ale co mają zrobic osoby, którym wylazły węzły i nie wiedzą co z tym zrobic?.

- na pewno isc do hematologa a nie opublikowac wyniki swojej morfologii i czekac az ktos bez medycznego wyksztalcenia bedzie sie nad nimi wymadrzal

Dopiero z tej strony dowiedziałam się jakie wiąże się z tym zagrożenie!!!

- jedno dowiedziec sie o zagrozeniu -> drugie spodziewac sie porad (zeby sie czegos dowiedziec o chorobie mozna wejsc w czesc strony Co to za choroba, isc na wikipedie, wpisac lymph nodes/wezly chlonne do google)

Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki, pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp.

- ??? z tego co zrozumialem to jest strona chorych dla chorych a nie instytucja ktora ma zapewnic finansowanie, lekarza i dyrektora.... i moze lepiej niech tak zostanie (ja z zainteresowaniem czytam posty ludzi ktorzy sie lecza/wyleczyli).

Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa

To o co mi chodzi to nie zachecanie ludzi do szukania innych odpowiedzi niz te udzielane przez kogos z dyplomem uczelni medycznej w klinice.

Porozmawiaj z jakimkolwiek onkologiem/hematologiem o tym co najczesciej zabija ich pacjentow .... wniosek jest smutny czesciej sa to szamani/ziolka podawane przez rodzine/organizacje religijne/inne zabobony ktore zaklocaja leczenie niz faktyczny nowotwor

I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!!

- ja nie jestem ozdrowiony wiec tutaj Ci nie pomoge ale zgadzam sie -> lepsze happy endy niz analiza morfologii (od tego jest lekarz) ;-)

pozdr

marcin

PS. Do oryginalnego postu -> widzisz lekarz jednak odpowiedzial na Twoje pytanie - gratuluje diagnozy

baldi

21.09.2007 09:10

Odpowiedz

sie wtrace, a co tam ;-)

O 10:41, dnia 2007-09-21 marcin napisał(-a):

Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki

to jest strona chorych dla chorych a nie instytucja ktora ma zapewnic finansowanie, lekarza.. i moze lepiej niech tak zostanie

;-)

to prawda. niestety (a moze "niestety") lekarze tak jak i inne zawody 'specjalistyczne' nie chca udzielac porad za friko. takie mamy czasy i chyba nikt im sie dziwic nie bedzie. na sowichoczach kiedys byl majl, na ktory mozna bylo sie kontaktowac z lekarzami (czy tak rzeczywiscie bylo - nie wiem, nie sprawdzalem).

pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp.

wydaje mi sie, ze to staramy sie robic. w sensie ukierunkowywania badan, bo NA PEWNO nie bedziemy nabijac kabzy konowalom i kierowac ludzi do nich.

Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa

swiete slowa :)

nowotworu złośliwego nie diagnozuje się przez Internet

mamamichała

21.09.2007 19:58

Odpowiedz

- jedno dowiedziec sie o zagrozeniu -> drugie spodziewac sie porad (zeby sie czegos dowiedziec o chorobie mozna wejsc w czesc strony Co to za choroba, isc na wikipedie, wpisac lymph nodes/wezly chlonne do google

Wpiszesz i wyjdzie www.ziarnica.pl, dlatego też tu trafiłam.

Wiedz encyklopedyczna to jedno, a życie to druga sprawa.

Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa

Chodziło mi tu raczej o lekarza wolontariusza np. onkologa na emeryturze (tak wiem, że to abstrakcja choc jest forum pediatryczne,gdzie odp. lekarze i oczywiście skorzystałam z porad, dzięki czemu moje dziecko jest pod opieką hematologa.) Ja takiego lekarza to raczej nie znajdę, bo dopiero zaczynam obracac się w świecie onkologów.

Myślę, że można zamknąc ten wątek , bo zupełnie odbiegł od tematu, a problem esther zastał rozwiazany.

Również pozdrawiam

Aga

anek

23.09.2007 17:25

Odpowiedz
czesto czytam na tym forum,ze odwiedzaja go ludzie ,ktorzy szukaja u siebie jakiejs choroby.Ja sie z tym nie moge zgodzic.Bardzo dobrze,ze jest wlasnie takie forum,z ktorego mozna bardzo wiele sie dowiedziec.Ja sama jak zauwazylam,ze mam powiekszonego wezla poszlam do lekarza internisty,ktory skierowal mnie na badania.Z badan malo co wyszlo,morfologia ogolna ,OB-wszystko w normie,tylko w rozmazie krwi wyszly jakies nieprawidlowosci,no i USG wykazalo duzego wezla.dostalam skierowanie do onkologa ,bo podobno mialo ono przyspieszyc wizyte u niego.niestety moglam isc do lekarza dopiero w przyszlym roku.( co mnie troche rozbawilo).mialam jednak to szczescie,ze obejrzal mnie normalny lekarz,ktory kazal jeszcze raz zrobic USG i wyszlo,ze mam bardzo duzo powiekszonych wezlow i sa one hipoechogeniczne.we wtorek ide do szpitala na wyciecie i zbadanie histopatologicznie. i gdyby nie to forum zostawilabym je ,bo czekanie tyle miesiecy na wizyte do lekarza...na mojego pierwszego posta odpisala mi agatazz i tak naprawde dzieki niej zaczelam dalej czytac na ten temat i postanowilam tego tak nie zostawic. ja szukajac czego na temat wezlow nie szukalam u siebie choroby,tylko chcialam sie czegos wiecej dowiedziec.wiec apeluje do ludzi ,ktorzy uwazaja tak,zeby w swoich wypowiedziach nie byli tacy surowi.jesli nie chca odpisywac,niech nie pisza wcale,zamiast uzywac takich slow.przepraszam za tego posta,za jego slowa,chaotycznosc,ale wlasnie pisze,co czuje.pozdrawiam wszystkich zdrowych,chorych i ozdrowiecnow.

Asica

23.09.2007 19:03

Odpowiedz

O 20:30, dnia 2007-09-20 mamamichała napisał(-a):

I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!! Tyle jest zdjęc w galerii, a tak mało opowiadań, bo tylko 9

I widocznie tylu ludzi czulo potrzebe wyrzucenia z siebie swojej historii ;>

Nie wszystkim sprawia przyjemnosc TAKOWY "ekshibicjonizm" :/ Myslisz,ze rozdrapywanie starych ran/powracanie wspomnieniami do przeszlosci to taka wielka przyjemnosc????

Ci co chcieli napisali,Ci co nie chca/nie czuja potrzeby nie napisali i PRAWDOPODOBNIE nie napisza, i nikt ich tutaj do tego nie zmusi...

Sa nawet tacy ozdrowiency co nie czuja potrzeby/czasem nawet ze wstydu nie umieszczaja swoich zdjec w galerii ozdrowiencow..

Docen to co jest dostepne na tej stonie..

mamamichała

23.09.2007 20:17

Odpowiedz

O 21:03, dnia 2007-09-23 Asica napisał(-a):

I widocznie tylu ludzi czulo potrzebe wyrzucenia z siebie swojej historii ;>

Nie wszystkim sprawia przyjemnosc TAKOWY "ekshibicjonizm" :/ Myslisz,ze rozdrapywanie starych ran/powracanie wspomnieniami do przeszlosci to taka wielka przyjemnosc????

Nie , absolutnie, jeżeli w ten sposób ktoś miałby rozdrapac swoje rany, to lepiej niech nic nie pisze- przepraszam za ten głupi pomysł!!!

Sa nawet tacy ozdrowiency co nie czuja potrzeby/czasem nawet ze wstydu nie umieszczaja swoich zdjec w galerii ozdrowiencow..

Tego to nie rozumiem, czy bycie chorym na zz i zwycięskie pokonanie choroby to wstyd?. Ja bym była dumna, gdyby udało mi się pokonac taką chorobę i uważam,że moja historia pomogłoby innym pokonac tego wroga.Ale to tylko moje zdanie i nikogo nie zmuszam do zmiany poglądów.( Ja osobiście od kilkunastu lat zmagam się z chorobą nieuleczalną, z tego powodu jestem na rencie i na dzień dzisiejszy jej nie pokonam i nie mogę liczyc na żadną remisję, nawet na miesiąc)

Docen to co jest dostepne na tej stonie..

Doceniam i dzięki serdeczne, zwłaszcza Olenie, że wspiera mnie w diagnostyce mego syna.