Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

krew, zmiany po miesiacu, prosze

Autor: esther19 • 18.09.2007 17:28 • 35 odpowiedzi

esther19

18.09.2007 17:28

Odpowiedz

czesc, mam problem, od dlugiego czasu (ponad rok)mam powiekoszne wezly za zuchwa, tak jakby pod uchem, po obu stronach sa prawie takie same, od roku sie nie zmieniaja, bylam z tym u lekarzy dwoch, badali dotykowo, stwierdzili ze taka uroda, dodam ze mam jescze wezel po prawej stronie na szyi twardy, ten wezel badal mi lekarz na usg i stwierdzil ze jest zwloknialy, nie bardzo wierze lekarzom bo u tylu osob zbagatelizowali sprawe a okazalo sie ze mieli ziarnice a w koncu chodzi o zdrowie wiec sie martwie. Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal, mieszkam w malej miejscowosci i naprawde jest tu niewielu lekarzy a dobrych to juz szukac ze swieca. Dodam jescze ze nie schudlam ostatnio, nie mam potów nocnych ani wysokiej goraczki, prawda jest ze utrzymuje mi sie stan 36,8-37,3 ale lekarz stwierdzil ze to nic i tez to olal. Proszę napiszcie jak to jest z tymi wynikami krwi bo wszedzie pisza co innego... czy wbc spada czy sie podnosi??

agatazz

18.09.2007 17:49

Odpowiedz

Ja bym na Twoim miejscu wybrała się do hematologa i to jak najszybciej!!!!!!!!.....a tak wogole jezeli masz mozliwosc to katowice, krakow lub warszawa ...polecam dobrze radze i czekam na odpowiedz co sie dalej dziele z Toba!!!!!!!

O 19:28, dnia 2007-09-18 esther19 napisał(-a):

czesc, mam problem, od dlugiego czasu (ponad rok)mam powiekoszne wezly za zuchwa, tak jakby pod uchem, po obu stronach sa prawie takie same, od roku sie nie zmieniaja, bylam z tym u lekarzy dwoch, badali dotykowo, stwierdzili ze taka uroda, dodam ze mam jescze wezel po prawej stronie na szyi twardy, ten wezel badal mi lekarz na usg i stwierdzil ze jest zwloknialy, nie bardzo wierze lekarzom bo u tylu osob zbagatelizowali sprawe a okazalo sie ze mieli ziarnice a w koncu chodzi o zdrowie wiec sie martwie. Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal, mieszkam w malej miejscowosci i naprawde jest tu niewielu lekarzy a dobrych to juz szukac ze swieca. Dodam jescze ze nie schudlam ostatnio, nie mam potów nocnych ani wysokiej goraczki, prawda jest ze utrzymuje mi sie stan 36,8-37,3 ale lekarz stwierdzil ze to nic i tez to olal. Proszę napiszcie jak to jest z tymi wynikami krwi bo wszedzie pisza co innego... czy wbc spada czy sie podnosi??

esther19

18.09.2007 17:56

Odpowiedz
chodzi o to ze nie mam mozliwosci :( mam 19 lat, ide na studia teraz, nie chce martwic rodziców ze cos mi jest i prosic by zabrali mne gdzies dalej do lekarza, mowia ze jesli tutaj nic nie wykryli lekarze to tym bardziej nic mi nie jest

mamamichała

18.09.2007 20:31

Odpowiedz

O 19:56, dnia 2007-09-18 esther19 napisał(-a):

Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal,

Wiesz te wyniki Twoje są całkiem niezłe, jeżeli te limfocyty z granulocytami dzielą się po mniej więcej połowie(tłumaczył mi to hematolog). Ogólna liczba leukocytów i ta pierwsza i druga wręcz wyśmienita. Podobnie jest z hemoglobiną. Mój Michał miał 3.0 leukocytów , hemoglobina 11,9 i zap. węzłow do wyjaśnienia i naprawdę lekarz nie zlecił żadnych badań diagnostycznych. Wiem jakie jest to denerwujące,bo do hematologa mamy naprawdę daleko 2,5 godz w jedną stronę.Jeżeli na USG u ciebie wychodzą zwłóknienia, to pewnie są to zmiany po przebytych infekcjach z dzieciństwa i jest to normalne. Pewnie martwisz się na zapas,ale chyba bym na twoim miejscu sobie to odpuściła, przynajmniej na trzy miesiące (kontrolna morfologia i USG) Życzę powodzenia na studiach.

Andrzej

18.09.2007 20:36

Odpowiedz
Cześć ! Ja byłem wczoraj u onkologa z węzłem podżuchwowym i powiem Ci co się dowiedziałem. Najważniejsze jest to czy węzeł ma zachowaną zatokę tłuszczową. Jeśli ona jest to węzeł choćby był znacznie powiększony (u mnie jest 1,5cm x 1cm) to nie stanowi on zagrożenia. Możliwe jest tzw. anatomiczne powiększenie węzłów chłonnych zwłaszcza jak w dzieciństwie często Ci się powiększały przy infekcjach albo przy alergii. Wtedy taki duży węzeł może zostać do końca życia.

esther19

19.09.2007 07:35

Odpowiedz
bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :)

Olena

19.09.2007 09:13

Odpowiedz

O 09:35, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a):

bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :)

cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!!

Olena

19.09.2007 09:20

Odpowiedz

O 11:13, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a):

O 09:35, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a):

bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :)

cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!!

Aha, moje OB cały czas było na poziomie 6 - 8, więc nie wskazywało na chorobę. Zresztą inne wyniki też miałam w normie. A jednak była to ziarnica. Jestem po chemioterapii i po PET-cie i wychodzi na to, że jestem wyleczona. Odezwij się koniecznie!!

mamamichała

19.09.2007 11:54

Odpowiedz

O 11:20, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a):

cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!!

Aha, moje OB cały czas było na poziomie 6 - 8, więc nie wskazywało na chorobę. Zresztą inne wyniki też miałam w normie. A jednak była to ziarnica.

Teraz Olena to zbiłaś mnie z tropu i sama nie wiem co myślec o węzłach mojego syna. Napisz jak duże były twoje węzły w jakich miejscach powiększone, no i co w końcu zadecydowało o biopsji, bo na pewno ją miałaś. Mój syn ma w tej chwili największy 1,64cm , a 10 lipca miał 1,1 cm. Za pierwszym razem to lekarz skwitował,że takie" węzły nie budzą niepokoju onkologicznego" A co powie teraz? ?????

Andrzej

19.09.2007 12:21

Odpowiedz
Wazny jest wynik USG jak wezly nie sa hipoechegoniczne, pakietowe i co najwazniejsze maja zachowana zatoke tluszczowa to nie budza zadnego niepokoju nawet jak sa duze (1-2 cm.). Info od onkologa, ktory mnie badal w poniedzialek. U Ciebie Olena wychodzily na USG wezly z zatoka tluszczowa, nie budzace zadnego niepokoju radiologa i mimo tego okazalo sie ze to ZZ ? Napisz prosze cos wiecej.

Andrzej

19.09.2007 12:23

Odpowiedz

Sorry napisalem drugi raz to samo, myslalem ze tamten post byl w innym temacie. :(

mamamichała

19.09.2007 13:23

Odpowiedz
U mojego Michała jedne węzły miały hypoechogenne (szyjne) , a drugie hyperechogenne(pachwinowe)i w rozpoznaniu stwierdza się zapalenie węzłów. Hematolog określił, że nie budzą niepokoju, bo są małe ok.1 cm (to było w lipcu).
Ciekawi mnie czy komuś zdiagnozowano zz przy węzłach w granicy 1-2 cm??

anek

19.09.2007 13:48

Odpowiedz

kurka,czytam i nie moge w to uwierzyc.ja teraz jestem w trakcie diagnozowania swoich wezlow chlonnych.robilam 2 razy USG (opisalam je w temacie :LEKARZ LEKARZOWI NIEROWNY) i coraz bardziej sie boje,bo w moim drugim wyniku napisali,ze ten najwiekszy wezel szyjny jest hipoechogeniczny.we wtork ide do szpitala na wyciecie tego wezla.lekarz uznal,ze biopsja moze nie dac wiarygodnego wyniku i dlatego trzeba usunac go w calosci i oddac do badania.jestem tym wszystkim juz tak bardzo przerazona,ze normalnie nie wiem co myslec.po tym co przeczytalam na tym forum,jak ciezko jest zdiagnozowac zz. mam
nadzieje,ze u mnie okaze sie,ze to tylko jakis stan zapalny lub cos rownie malo groznego.chociaz w ten stan zapalny jest mi juz coraz ciezej uwierzyc,bo jestem po antybiotykoterapii i
on nie zniknal,a nawet wiecej po drugim USG okazalo sie,ze mam duzo wiecej powiekszonych wezlow.mimo,ze czuje,ze na tym forum pisza wspaniali ludzie,to jednak nie chce dolaczyc do waszej grupy jako "ziarniak".boje sie bardzo. pozdrawiam

esther19

19.09.2007 16:44

Odpowiedz

Jezu teraz to naprawdę się wystraszyłam bo jednak miałam już nadzieję że tylko panikuję, nie wiem sama co robic, moje badania skacza mi caly czas, cos przeciez musi wyjsc w krwi jesli to by byla zz, a one skacza w dwie strony dziwnie ale caly czas są w normie. Do tego jescze dochodzi to ze ja mam nerwicę od ponad 2 lat i gdyby sie jescze okazalo ze mam raka to juz by mnie zabilo :( nie wiem co robic, te wezly sa takie odkad zaczelam ich dotykac, wczesniej gdy bylam mlodsza to wcale ich nie macalam wiec nie wiem, jakie byly

marysia kotvica

19.09.2007 17:40

Odpowiedz
spokojnie. po pierwsze wyniki krwi nie świadczą o ZZ.
po drugie idź do lekarza i sprawdź. nie nakręcaj sie bo narazie nie ma czym

Olena

19.09.2007 19:16

Odpowiedz

Przepraszam, że tak późno piszę, ale nie było mnie w domu. Na początku miałam jeden powiększony węzeł pachwinowy. Jego wielkość to 1,5 cm. Miałam robioną biopsję,która wykazała przewlekłe niespecyficzne zapalenie węzła chłonnego. Szukałam nadal. Robiłam nadania na wszelkie choroby zakaźne. Nic nie wyszło. Potem w tym samym miejscu pojawił się kolejny węzeł. Pojechałam na onkologię. Wycięli mi następnego i zrobili badanie histopatologiczne. To badanie wykazało również tylko niesprecyzowane zapalenie węzła chłonnego. Potem przybywało wezłów. Ja czułam się nie najlepiej, tzn. byłam słaba i śpiąca. Kiedy poczułam powiększonego węzła w jamie brzusznej udałam się do innego poleconego onkologa. On zajął się mną bardzo uczciwie. W międzyczasie zabrałam z laboratoriów wcześniejsze materiały, które mi wycięli i dałam je do konsultacji do innego radiologa. Ten bez cienia wątpliwości w ciągu 1 doby stwierdził ZZ. USG wykazało węzły echoniejednorodne i hipoechogeniczne. Potem miałam badania TK, które potwierdziły rozpoznanie. Zaczęła się chemia. W trakcie lecznia cała moja historia choroby trafiła jeszcze do weryfikacji do innych histopatologów. Znów potwierdziło się, że od samego początku była to ZZ. Dopiero prawie po dwóch latach od pojawienia się pierwszego węzła rozpoczęło się moje leczenie. Miałam dużo szczęścia, że się udało. Było ciężko i rokowania były złe. Nie poddałam się i walczyłam, choć miałam IV stadium zaawansowania choroby. Węzły były w całej jamie brzuszbej, w miednicy, w udzie, na biodrze i żyle głównej. Nie zostawiajcie nie wyjaśnionych powiększonych wężłów chłonnych. Nie jest prawdą, że powiększenie węzłó to taka uroda. Mój lekarz nie dopuszcza takich sformuowań.

Olena

19.09.2007 19:26

Odpowiedz

Idż do lekarza! W mojej krwi wszystko było OK. Rozmaz krwi nie wskazywał na żadną chorobę. OB super. A jednak była to ZZ. Nie straszę tu nikogo, tylko z własnego doświadczenia wiem, że trzeba sprawę wyjaśnić do końca. I najlepiej zrobić to jak najszybciej, aby żyć i spać spokojnie. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Chętnie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.

mamamichała

19.09.2007 20:14

Odpowiedz

O 21:26, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a):

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Chętnie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.

Dzięki serdecznie.To proszę napisz na mój e-mail jak to wyglądało u ciebie,kto w końcu wpadł, że to zz lub na gg9468016. Aga

Asica

19.09.2007 22:44

Odpowiedz

O 18:44, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a):

cos przeciez musi wyjsc w krwi jesli to by byla zz,

Taaaa???? A kto Ci tak powiedzial/gdzie tak pisza,ze MUSI wyjsc w krwi??? W moich wynikach krwi nic nie wyszlo..

Do tego jescze dochodzi to ze ja mam nerwicę od ponad 2 lat i gdyby sie jescze okazalo ze mam raka to juz by mnie zabilo :(

Jesli "zakladasz" u siebie ZZiarnice i to ja wyzej okreslilas rakiem, to mam nadzieje,ze Ci wybaczy OWA obelge ;)

Ziarnica złośliwa NIE JEST RAKIEM to nowotwór złośliwy, a NIE KAZDY NOWOTWOR ZłOSLIWY TO RAK :>

esther19

20.09.2007 08:36

Odpowiedz

Jesli "zakladasz" u siebie ZZiarnice i to ja wyzej okreslilas rakiem, to mam nadzieje,ze Ci wybaczy OWA obelge ;)

Ziarnica złośliwa NIE JEST RAKIEM to nowotwór złośliwy, a NIE KAZDY NOWOTWOR ZłOSLIWY TO RAK :>

ok źle okreslilam tą chorobę, sorry

mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie?