i znow zrobilas z tego dyskusje polsko/amerykanska, zupelnie niepotrzebnie.
Tak,tak,MASZ RACJE.."moja wina,moja wina,moja BARDZO WIELKA wina"...
Z tym,ze to nie ja pierwsza zaczelam gadke w stylu "u nas w Stanach"/"u nas w Polsce"..oto potwierdzenie:
pytam bo mieszkam w USA i
tu
jest mnostwo zwolennikow diet antyrakowych ..stad moje pytanie jakie sa naturalne sposoby zapobiegania badz leczenia w Polsce,
tu
ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego..taki jest
tu
poglad nie wiem jaki w polsce...choroba ta jest
tu
bardzo znana, wrecz popularna, no i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy
tu
bierze.
Czy pytal ktos Momo o to jak jest w Stanach??? Czy Ciebie kiedys, w innym watku ktos pytal?? Nie wiem co chcecie wniesc TAKIMI postami :| Podziw dla Hameryki?? Dzielnie zaciskalam zabki czytajac banaluki Momo o witaminie C,ale jak widzisz/zauwazylas sama ponioslo innych uzytkownikow forum..
A tak na marginesie to nie jest to amerykanski optymizm a francusko/rosyjski (glowny onkolog prowadzacy-Francuz, jego asystentka-Rosjanka)
Nie wiem ile czasu przebywasz juz w tej Hameryce,ale moze pamietasz MADRE polskie przyslowie "Kto z kim przystaje ten taki sie staje"????(chodzi mi o tego Francuza i Rosjanke przebywajacych w HAMERYKANSKICH realiach)
w Polsce nie mami sie ludzi..
a tym to mnie rozbawilas, i
nie mam tu na mysli tylko medycyny
, codziennie sledze wiadomosci z kraju, a to nie forum polityczne wiec nie dodam nic wiecej
a ja mialam na mysli MEDYCYNE