Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ile lat zycia po wyleczonej ziarnicy

Autor: Momo • 27.07.2007 13:32 • 61 odpowiedzi

Momo

29.07.2007 22:44

Odpowiedz

gratuluje!!!!! ponawiam jednak pytanie, czy jestes na jakiejs diecie czy zyjesz tak po prostu jak zylas przed ziarnica? pytam bo mieszkam w USA i tu jest mnostwo zwolennikow diet antyrakowych , jedna osoba ktora poznalam nie zgodzila sie na leczenie chemia i od paru lat leczy sie naturalnie i choroba sie cofnela, stosuje dite, duze dawki witaminy C na poczatku podawane dozylnie itp...stad moje pytanie jakie sa naturalne sposoby zapobiegania badz leczenia w Polsce, tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego..taki jest tu poglad nie wiem jaki w polsce...choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna, no i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy tu bierze.

Marieta

31.07.2007 07:59

Odpowiedz
no, nie wiem MOMO czy neupogen to złoty środek na całe zło. Ja po nim czułam sie okropnie, jakby mnie kto na torach kolejowych położył.
a co do diet antyrakowych, to zwolennika we mnie nie znajdziesz

Momo

31.07.2007 14:11

Odpowiedz

tak zauwazylam ze w Polsce ludzie sa bardzo niechetnie nastawieni do medycyny alternatywnej i do zdrowej diety, zastanawiam sie dlaczego, czy tak bardzo ufacie lekarzom?tu medycyna jest lepiej rozwinieta niz w Polsce a i tak ludzie szukaja alteratywnych rozwiazan no i przeciez nie mozna biernie czekac trzeba przeciez dzialac i wpomagac leczenie, wielu osobom to uratowalo zycie....ale coz wybor nalezy do kazdego z nas.

marysia kotvica

31.07.2007 15:42

Odpowiedz

wielu? może konkretniej? i podaj też odrazu liczbe tych co sami kombinowali i sie przekręcili. nie mówie o kombinowaniu konkretnie przy ziarnicy ale przy różnych nowotworach

Robi

31.07.2007 15:56

Odpowiedz

Wybacz Momo ale wypisujesz jakies bzdury od poczatku do konca. Byly przypadki samowyleczenia nawet bez stosowania diety cud i innych szamanskich lekow. Ziarnica Z. jest nowotworem ukladu odpornosciowego zatem leczenie witamina C jest conajmniej dziwne.

momo

31.07.2007 16:56

Odpowiedz

nie rozumie skad tyle zlosliwosci u was , wit C dziala na odpornosc jakbys nie wiedziala ale to chyba kazdy wie, w sumie wygodniej nic nie robic i czekac na zbawienie, widze ze czas zrezygnowac z tego portalu.

marysia kotvica

31.07.2007 16:58

Odpowiedz

O 18:56, dnia 2007-07-31 momo napisał(-a):

nie rozumie skad tyle zlosliwosci u was

może z tej ziarnicy ?

momo

31.07.2007 16:59

Odpowiedz

odnosze wrazenie ze ludzie zamiast pomagac sobie tutaj to tylko zaprzeczaja i sa zlosliwi nie rozumie takiego podejscia, po co?

Robi

31.07.2007 17:25

Odpowiedz

sorka nie chcialem byc zlosliwy ale powinienes przemyslec swoje pytania bo sa one glupie i wynikaja wprawdzie z Twojej niewiedzy na temat tej choroby zatem polecam lekture w necie jest masa informacji na ten temat i nie bedziesz musial zadawac glupich ptan ile to nam jeszcze zycia zostalo.

iwon

31.07.2007 17:30

Odpowiedz

O 18:59, dnia 2007-07-31 momo napisał(-a):

odnosze wrazenie ze ludzie zamiast pomagac sobie tutaj to tylko zaprzeczaja i sa zlosliwi nie rozumie takiego podejscia, po co?

jestem czytelniczką od około pół roku i zgadzam się z momo, że często nie umiemy się ze sobą komunikować w sposób kulturalny. myśle że każdy ma prawo pisać co myśli i pytać o co chce. bo chyba po to jest ten portal,żeby pomagać. mnie pomógł dużo zrozumieć i dowiedziec sie o chorobie. ale mierzi mnie to jak niektórzy ze stałych czytelników odnoszą sie do innych. najlepszym sposobem na uniknięcie takich niezbyt miłych odzywek jest po prostu przeczytanie tego co sie napisze zanim klikniemy wyślij. u mnie sie sprawdza. pozdrawiam.

angie5

31.07.2007 19:24

Odpowiedz

O 17:56, dnia 2007-07-31 Robi napisał(-a):

Wybacz Momo ale wypisujesz jakies bzdury od poczatku do konca. Byly przypadki samowyleczenia nawet bez stosowania diety cud i innych szamanskich lekow. Ziarnica Z. jest nowotworem ukladu odpornosciowego zatem leczenie witamina C jest conajmniej dziwne.

Hello:) ja własnie dla podniesienia odpornosci organizmu zdecydowałam sie na akupunkture,akupresure(lekarz sam decydował na podstawie mojego samopoczucia co mi w danym dniu zastosuje)a ostatnio wybrałam sie do dietetyka w tym samym celu...Nie chce nawet myslec jak przebiegalaby chemioterapia czy radio gdybym nie korzystala z tego typu "wspomagaczy"

marieta

31.07.2007 22:06

Odpowiedz

MOMO, to że ktoś ma inne zdanie nie znaczy, że jest złośliwy.

dako

01.08.2007 08:32

Odpowiedz

ja to mam nawrot ale do alkocholu po przeszczepie....

joanna

01.08.2007 20:53

Odpowiedz

O 10:32, dnia 2007-08-01 dako napisał(-a):

ja to mam nawrot ale do alkocholu po przeszczepie....

Dobre:))))))

Asica

01.08.2007 23:28

Odpowiedz

O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):

tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego

Rozumiem, ze ujelas w cudzysłów określenie "na raka", gdyz amerykanscy lekarze sa swiadomi/wiedza,ze ZZ to nie rak, tylko nowotwor złośliwy, rite? :-)

choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna,

TU = w Polsce, rowniez ZZ jest "bardzo znana,wrecz popularna".. Nawet w niektórych, znanych serialach sa watki z chorymi na ZZ

marieta

02.08.2007 15:05

Odpowiedz
asica, kometuj częściej, miło się czyta : )teksttekst

Magga

02.08.2007 17:28

Odpowiedz

O 16:11, dnia 2007-07-31 Momo napisał(-a):

tak zauwazylam ze w Polsce ludzie sa bardzo niechetnie nastawieni do medycyny alternatywnej i do zdrowej diety, zastanawiam sie dlaczego, czy tak bardzo ufacie lekarzom?

a dlaczego nie, w koncu lekarz ma leczyc...?

tu medycyna jest lepiej rozwinieta niz w Polsce a i tak ludzie szukaja alteratywnych rozwiazan

no prosze inny swiat normalnie wiec po co pytasz tych nierozwinietych??

no i przeciez nie mozna biernie czekac trzeba przeciez dzialac i wpomagac leczenie, wielu osobom to uratowalo zycie....

no przeciez ze tak, tylko moze z pomocą sily fachowej a nie netowego forum mimo ze bardzo je cenie!

ale coz wybor nalezy do kazdego z nas.

i wlasciwie czego ty od nas chcesz dziewczynko? mamy Ci powiedziec ze plujemy przez lewe ramie i to nas chroni przed nawrotem czy tez mamy wszyscy przejsc na dozylna wit.C bo w US&A tak robia? nie rozumiem sensu tego watku, jesli rzeczywiscie uwazasz ze mamy zacofaną medycynę to po co Ci nasze statystyki jesli oczywistym jest ze beda slabsze niz amerykanskie? a moze ty chcesz sie po prostu dowartosciowac?

jesli nie to proponuje wejscie na serwery niemieckie i australijskie bo to ostatnio kraje z najlepszymi wynikami wyleczalnosci i przezywalnosci, w koncu jak rownac to do góry, nieprawdaż!

Magga

02.08.2007 17:31

Odpowiedz

O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):

O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):

tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego

Rozumiem, ze ujelas w cudzysłów określenie "na raka", gdyz amerykanscy lekarze sa swiadomi/wiedza,ze ZZ to nie rak, tylko nowotwor złośliwy, rite? :-)

choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna,

TU = w Polsce, rowniez ZZ jest "bardzo znana,wrecz popularna".. Nawet w niektórych, znanych serialach sa watki z chorymi na ZZ

Danka

02.08.2007 17:57

Odpowiedz
W trakci leczenia nie stosowałam jakiejś szczególnj diety - jadłam to co mogłam i od czego mnie nie odrzucało. W miarę możliwości studiowałam i robiłam prawo jazdy. Do dzisiaj jednyna rzeczą jakąś szczególną ( o ile tak można powiedzieć) jest picie zielonej herbaty - ale raczej dlatego, że od więcej niż jednej kawy dziennie mnie odrzuca a jako niskociśnieniowiec muszę sobie radzić.
O ile to możliwe staram się mysleć o sobie i własnym dobrym samopoczuciu (choć czasami z marnym skutkiem), bo u mnie na pewno stres ma decydujące znaczenie w uruchamianiu procesów nowotworowych.

zogra

02.08.2007 19:53

Odpowiedz

O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):

O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):

wycielam wszystko, bo odniose sie do calosci a nie poszczegolnych cytatow. Dajcie Momo spokoj, nie rzucajcie sie tak na nia strasznie. Po pierwsze: bo jest nowa, i bardzo wielu rzeczy nie wie, nie rozumie, badz ze zwyklego strachu nie chce przyjac do wiadomosci. Po drugie: jest na polskim forum, bo jest Polka i pyta o sposoby leczenia w Polsce z tego wzgledu ze po zakonczonym tutaj leczeniu chce wracac do ojczyzny. Zrozumiale wiec chyba jest, ze chce wiedziec co i jak gdyby nie daj Boze przytrafil sie nawrot.

I tak zupelnie odnosnie statystyk, moim zdaniem Baldi zrobil blad umieszczajac je na tej stronie (strona, tak na marginesie super!!! i mysle ze wszyscy sie ze mna tu zgodza jezeli powiem ze jestesmy ci za te strone Baldi bardzo wdzieczni). Statystyki te niczego edukacyjnego odnosnie ZZ nie wnosza a tylko budza niepotrzebny strach. To prawda kazdy ma prawo wiedziec jakie sa jego szanse na wyleczenie itd, itp, ale przypadek przypadkowi nie rowny, wiec zostawmy statystyki lekarzom. Na wlasnym przykladzie powiem, sama kiedys tu na forum zapytalam jakie sa "szanse" ze maz bedzie mial nawrot, odpowiedzi byly bardzo nieoptymistyczne, wyszlo ze ok 65% ze choroba wroci. Zapytalismy wiec lekarza prowadzacego, powiedzial, ze w przypadku meza, bioraz pod uwage stopien choroby, rozmiary guzow, wiek i caly szereg innych czynnikow, jest 70% szans ze choroba NIE WROCI. Dla swietego spokoju Baldi, co by ludziska nie zakladali watkow typu: czy mam sie juz zbierac czy jeszcze troche po ziarnicy pozyje? usun te statystyki ze strony, niektorzy biara je zbyt doslownie.

Wiem ze sie rozpisalam, sorry, ale od poczatku sledze ten watek i choc pytanie moze bylo troche kontrowersyjne, to jednak rozumiem strach "nowej" po przeczytaniu malo optymistycznych statystyk. To tyli narazie, wszystkim zdrowka i duzo slonca

zosia