Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

['][']['] dla Helci:((((

Autor: 121277 • 09.10.2005 09:36 • 58 odpowiedzi

koot

10.10.2005 13:41

Odpowiedz

O 15:33, dnia 2005-10-10 monia napisał(-a):

- JESTEM KUZYNKA HELCI I JUZ WIEM ZE POGRZEB ODBEDZIE SIE W CZWARTEK TJ 13.10.05 W KNUROWIE O GODZINIE 13.O GODZINE WCZESNIEJ WYSTAWIENIE CIALA...NIE MOGE W TO UWIERZYC ZE CIEBIE JUZ NIE MA HELCIU KOCHANA...

A czy mogłabyś podać dokładniej na jakiej ulicy? i może czy da sie tam dojechać czymś? Byłbym wdzięczny,

Aisak

10.10.2005 13:55

Odpowiedz
[']
Dlaczego?
..........

gosia

10.10.2005 14:00

Odpowiedz

O 15:41, dnia 2005-10-10 KooT napisał(-a):

O 15:33, dnia 2005-10-10 monia napisał(-a):

- JESTEM KUZYNKA HELCI I JUZ WIEM ZE POGRZEB ODBEDZIE SIE W CZWARTEK TJ 13.10.05 W KNUROWIE O GODZINIE 13.O GODZINE WCZESNIEJ WYSTAWIENIE CIALA...NIE MOGE W TO UWIERZYC ZE CIEBIE JUZ NIE MA HELCIU KOCHANA...

A czy mogłabyś podać dokładniej na jakiej ulicy? i może czy da sie tam dojechać czymś? Byłbym wdzięczny,

hej jestem Heli kumpelą i mieszkam w Knurowie. Pogrzeb będzie w kościele pw Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie wiem skąd jesteś, ale gdybyś jechał z gliwic to z przystanku na placu piastów do knurowa odchodzą autobusy :710, 194, 648. W Knurowie wysiadasz na przystanku Cegielnia i tam juz kilka kroków do kościoła..gdybyś miał jeszcze jakieś pytania to służe pomocą.. :( szkoda że w takiej smutnej sprawie :(

koot

10.10.2005 14:07

Odpowiedz

O 16:00, dnia 2005-10-10 gosia napisał(-a):

hej jestem Heli kumpelą i mieszkam w Knurowie. Pogrzeb będzie w kościele pw Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie wiem skąd jesteś, ale gdybyś jechał z gliwic to z przystanku na placu piastów do knurowa odchodzą autobusy :710, 194, 648. W Knurowie wysiadasz na przystanku Cegielnia i tam juz kilka kroków do kościoła..gdybyś miał jeszcze jakieś pytania to służe pomocą.. :( szkoda że w takiej smutnej sprawie :(

Wielkie Ci dzięki. Studiowałem rok w Gliwicach więc pewnie sobie poradzę. I nawet raz byłem w Knurowie...

Pozdrawiam.

Dorota

10.10.2005 16:15

Odpowiedz

O 15:55, dnia 2005-10-10 Aisak napisał(-a):

[']

Dlaczego?

..........

dorota:znałam Helcie tylko z internetu,tak mi smutno...

Taka wspaniała dziewczyna ,pełna optymizmu,i zabrakło Jej.

Magda

10.10.2005 16:40

Odpowiedz
Helciu...przed przeszczepem umówiłyśmy się, że zatańczysz jeszcze na moim weselu...mimo wszystko...wierzę, że to zrobisz...
;((((((((

Leonikus

10.10.2005 16:53

Odpowiedz
Nie jestem dobry w pisaniu tekstów. Zoisyte jest moim bratem, jeśli on kogoś lubi to i ja go lubię.Widziałem Helę raz kiedy szlismy dużą grupą do kina, nie znam jej aż tak dobrze żeby coś sensownego napisać.Ale w głowie siedzi mi utwór muzyczny i postanowiłem wkleić tu jego tekst.

Lay your head down
And sleep on my shoulder
Lay your head down
And start a new dream

And for tonight the moment is over
Drift in a lullaby
Here where the stars reside
And angels are always seen

Lay your head down
The stars they have whispered
Hear what they say
And know that it means

The moon is your guide
The stars they have kissed her
As she goes gently by
Light as a babys eye
Save on a fairytales dream

And start a new dream
(w wykonaniu Tran Siberian Orchestra)

(`)(`)

ewa

10.10.2005 23:31

Odpowiedz
"..może, gdybyś żył
świat nie byłby taki zły..
bo nie ma nic, co mogłoby
osuszyć łzy.."
[']

Paulus

11.10.2005 17:05

Odpowiedz

O 11:36, dnia 2005-10-09 121277 napisał(-a):

Nasza ukochana Helcia nie zyje.

Przeżyłem już śmierć dwójki przyjaciół, których poznałem w trakcie leczenia. Oboje byli w moim wieku, oboje kończyli studia w trakcie choroby. Zawsze podchodziliśmy do naszej przypadłości z dystansem, śmialiśmy się często z tego jak wyglądamy, jak postrzegają nas inni. O śmierci Ani dowiedzialem się przez SMS, wysłałem jej zapytanie kiedy będzie w domu bo chce zadzwonić i dostałem odpowiedź najgorszą z możliwych, Jacek kilka zmarł tygodni później, zanim zdążyłem ochłonąć po śmierci Ani. Żal, smutek, poczucie bezsilności mieszają się ze strachem o własną przyszłość ale my musimy wierzyć, że oni odchodzą do lepszego świata gdzie nie ma już strachu, bólu i ciągłej niepewności jutra.

Choć nie znałem Waszej przyjaciółki łącze się w bólu.

[*] [*]

11.10.2005 18:39

Odpowiedz

Hela - kobieta wulkan: pełna energii radości życia i ciepła..chciała żyć i walczyła o to życie bardzo wytrwale..nie mieści mi sie w głowie ta myśl, że moja Hela nie żyje..że nie spotkamy sie na plotkach, że nie będzie już klikania na gg..przecież ona miała żyć!żeby dawać nadzieje i siłe! żeby być blisko mnie..jak mi jej brakuje..:( nie mogę sobie darować że przed jej pójściem do szpitala się nie spotkałyśmy..że nie było mnie gdy odchodziła..to takie niesprawiedliwe.była ze mną w ciężkich chwilach a ja nie byłam przy niej gdy tego potrzebowała..tyle sie wycierpiała, byłam u niej w szpitalu gdy wycinali jej guza i choć w oczach widziałam cierpienie i ból to nie powiedziała mi ani słowa..moja kochana Hela..A teraz jest wśród Aniołów - choć czuję że wolałaby ten świat a może to ja bym wolała żeby tu była? trudno pogodzić się z jej śmiercią, bo znałam jej marzenia - żeby być zdrową..i widziałam jej determinację w walce o życie..ja wierzylam że wyzdrowieje, nawet byłam tego pewna..czekałam na jej powrót ze szpitala, na nową Helkę..a przyszła pustka i rozpacz i żal i płacz i ...Helu wróć, prosze wróć!! :-( wielka strata na nas wszystkich..dziura w sercu której nikt nie jest w stanie załatać..

Laguna

11.10.2005 18:59

Odpowiedz
[*][*][*]

Brak słów...po raz kolejny czuje ten ból:-(

Żegnaj Helu...:(( [*]

dario

11.10.2005 19:02

Odpowiedz

wszystko moge w TYM ktory nas Umacnia.

dario

11.10.2005 19:18

Odpowiedz

kazdy ma swoje przeznaczenie,jedni maja lepsze,drudzy gasna w swietle dnia,mecza sie i czekajac na cod zostawiaja wszystko-taki jest ten swiat,tu niema litosci.Brakuje sil i slow na ta nasza rzeczywistosc.

olga

12.10.2005 08:19

Odpowiedz
Ja mam tylko nadzieję, że nie cierpiała, że lekarze nie pozwolili na to...że wpuszczono na tą cholerną izolatkę Jej rodzinę, że nie musiała się bać i być sama...

Czy ktoś wlaściwie wie, co się stało, że Helunia nie poradziła sobie z tym przeszczepem ? :( Miało być tak pięknie...

Trzymajcie się...dzielnie.

121277

12.10.2005 10:28

Odpowiedz
Razem z Zoim jutro jedziemy do Helci.
Wyruszamy z Warszawy wczesnym rankiem, żeby dotrzeć na czas.
Jeśli ktoś z Warszawki chce również pojechać, to są wolne miejsca w samochodzie...

nie wiem co jeszcze napisać...
Brak słów...:((((

121277

12.10.2005 10:35

Odpowiedz

O 12:28, dnia 2005-10-12 121277 napisał(-a):

Razem z Zoim jutro jedziemy do Helci.

Wyruszamy z Warszawy wczesnym rankiem, żeby dotrzeć na czas.

Jeśli ktoś z Warszawki chce również pojechać, to są wolne miejsca w samochodzie...

Moje gg: 1646245

[']

12.10.2005 13:12

Odpowiedz

Dobre serce nie umiera
Widac to tu i teraz

I dlaczego ? - pytamy Panie w żalu może i złości
Dlaczego tak Dobre Róże zabierasz już w Ich młodości ?

Lecz nie uzyskamy odpowiedzi na to pytanie
Niech to co dobre z Heli między nami zostanie.....

mag.a

12.10.2005 14:03

Odpowiedz

chryste, tak mi przykro:(

iwona

15.10.2005 19:23

Odpowiedz

nidgy nie dotknęła mnie śmierć bliskiej osoby, nie wyobrażam sobie co czujecie, bo ja ryczę jak bóbr. Nie znam Heli, nigdy z Nią nie rozmawiałam, ale często odwiedzałam tą stronkę i czytałam jej teksty. Wiem, ze była to wyjątkowa dziewczyna. Ja chciałabym taka być. Trafiłam na tę stronkę, bo podejrzewałam u mnie ziarnicę, w sumie mam powiększone pare węzłów, ale narazie dałam temu spokój. Czasem tu zaglądałam zobaczyć, co u Was słychać. Dziś mnie zmroziło. Wszystkie moje problemiki stały się nieważne. Życie pisze okrutne scenariusze. Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo współczuję jej bliskim, stracili ogromny skarb.