joanna
15.04.2007 12:46
Jestem od roku w remisji i robię sie coraz bardziej nerwowa. Byle głupstwo potrafi wyprowadzić mnie z równowagi a wtedy krzyczę (na domowników) i mam ochotę porzucać talerzami. W sumie to zawsze byłam nerwowa, ale nigdy tak, jak teraz. Do tego mam ostatnio problem z oddechem (nie mogę głęboko oddychać). Jestem świeżo po TK i wiem, że w śródpiersiu wszystko oki. Zastanawiam sie, czy to nie początki nerwicy, choć nie bardzo wiem skąd, bo ostatnio prowadzę dość spokojne zycie.