Dżamal
05.04.2007 19:31
Dręczą mnie ostatnio wyrzuty sumienia bo zapaliłem kilka razy, choć od zakończenia leczenia odstawiłem zupełnie papierosy.Czy faktycznie bardzo sobie zaszkodziłem ( jestem po radio)?Palicie po leczeniu?
Autor: Dżamal • 05.04.2007 19:31 • 15 odpowiedzi
Dżamal
05.04.2007 19:31
Dręczą mnie ostatnio wyrzuty sumienia bo zapaliłem kilka razy, choć od zakończenia leczenia odstawiłem zupełnie papierosy.Czy faktycznie bardzo sobie zaszkodziłem ( jestem po radio)?Palicie po leczeniu?
Danka
05.04.2007 19:39
O 21:31, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
Dręczą mnie ostatnio wyrzuty sumienia bo zapaliłem kilka razy, choć od zakończenia leczenia odstawiłem zupełnie papierosy.Czy faktycznie bardzo sobie zaszkodziłem ( jestem po radio)?Palicie po leczeniu?
Palę, miałam trochę przerw - z różnych powodów, ale palę.
Danka
05.04.2007 19:42
Na pewno lepiej nie palić niż palić i to bez względu na to czy się miało nowotwór czy nie.
Dżamal
05.04.2007 19:45
O 21:42, dnia 2007-04-05 Danka napisał(-a):
Na pewno lepiej nie palić niż palić i to bez względu na to czy się miało nowotwór czy nie.
No jasne ,ale po radio to chyba wyjątkowo niebezpiecznie jest palić, bo płuca są w fatalnym stanie?
baldi
05.04.2007 20:03
O 21:31, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
Palicie po leczeniu?
ja nie pale, ale niektore palą ;-)
mozna to sobie tlumaczyc tak: na cos przeciez trzeba umrzec ;-)
Danka
05.04.2007 20:06
O 21:45, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
O 21:42, dnia 2007-04-05 Danka napisał(-a):
Na pewno lepiej nie palić niż palić i to bez względu na to czy się miało nowotwór czy nie.
No jasne ,ale po radio to chyba wyjątkowo niebezpiecznie jest palić, bo płuca są w fatalnym stanie?
No, jest niebezpiecznie. Mnie - prynajmniej na płuca - nie zaszkodziło. Ale nie spodziewaj się, że dam ci rozgrzeszenie - trzeba samemu o tym zdecydować. jak dasz radę wytrzymac, to odpuść. A jak nie....
121277
06.04.2007 10:38
O 21:31, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
Dręczą mnie ostatnio wyrzuty sumienia bo zapaliłem kilka razy, choć od zakończenia leczenia odstawiłem zupełnie papierosy.Czy faktycznie bardzo sobie zaszkodziłem ( jestem po radio)?Palicie po leczeniu?
Szkoda płuc. Normalnie ludzie chorują na nowotwory płuc, po radio ryzyko wystąpienia jest sporo większe. Czy warto tak ryzykować dla "dymka"? Owszem, na coś trzeba umrzeć, ale lepiej nie w taki sposób, to nic przyjemnego.
Ja nie byłam chora, nie paliłam i nie palę. Mój mąż - i przed i po leczeniu - jak najdalej od papierosów i zadymionych pomieszczeń.
Asica
06.04.2007 15:13
O 21:31, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
Palicie po leczeniu?
O 21:39, dnia 2007-04-05 Danka napisał(-a):
Palę, miałam trochę przerw - z różnych powodów, ale palę.
;-)))))
fantomasz
06.04.2007 19:17
O 17:13, dnia 2007-04-06 Asica napisał(-a):
O 21:31, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
Palicie po leczeniu?
O 21:39, dnia 2007-04-05 Danka napisał(-a):
Palę, miałam trochę przerw - z różnych powodów, ale palę.
;-)))))
;-))))
Fantomasz
06.04.2007 19:29
O 21:45, dnia 2007-04-05 Dżamal napisał(-a):
O 21:42, dnia 2007-04-05 Danka napisał(-a):
Na pewno lepiej nie palić niż palić i to bez względu na to czy się miało nowotwór czy nie.
No jasne ,ale po radio to chyba wyjątkowo niebezpiecznie jest palić, bo płuca są w fatalnym stanie?
zgadza sie
ja osobiście w trakcie radio wypaliłem po kolei 2 paczki, ale miałem powód!, tylko wtajemniczeni wiedza o co chodzi ;>
powiem tylko ze po fajeczkach śluzówka sie strasznie wysusza a co nie pomaga zwłaszcza ze radio robi swoje.
ale jak nie czujesz różnicy…..
joanna
07.04.2007 12:57
O 12:38, dnia 2007-04-06 121277 napisał(-a):
ój mąż - i przed i po leczeniu - jak najdalej od papierosów i zadymionych pomieszczeń.
Przed - nie przeszkadzali mi palacze, choc sama zapalilam kilka razy w życiu. Teraz staram sie być jak najdalej od palaczy, ale czasem nie da się. Badzo nad tym ubolewam, niestety nie wszyscy to rozumieją.
Asica
07.04.2007 14:10
O 14:57, dnia 2007-04-07 joanna napisał(-a):
Teraz staram sie być jak najdalej od palaczy, ale czasem nie da się. Badzo nad tym ubolewam, niestety nie wszyscy to rozumieją.
Ja Cie rozumiem ;) Pomimo,ze byłam/jestem aktywnym palczem,to bycie biernym nigdy mi nie odpowiadalo :/ Jest nawet teoria mowiaca,ze palacz bierny gorzej wychodzi na wdychaniu dymu papierosowego niz osoba palaca (palacz aktywny)..Ja z reguly jak jestem w towarzystwie osob niepalacych pytam sie czy moge zapalic/czy nie bedzie im przeszkadzac..nawet gdy chodzi o zapalenie WE WŁASNYM DOMU,ale w towarzystwie nieplacych..
Johana
07.04.2007 16:03
O 14:57, dnia 2007-04-07 joanna napisał(-a):
Przed - nie przeszkadzali mi palacze, choc sama zapalilam kilka razy w życiu. Teraz staram sie być jak najdalej od palaczy, ale czasem nie da się. Badzo nad tym ubolewam, niestety nie wszyscy to rozumieją.
Ja po zz zmieniłam pracę ze względu na dym papierosowy. Przed chorobą byłam biernym palaczem ponieważ w pracy "obcowałam" z palącymi i pijącymi :-) dzisiaj tych pierwszych staram się unikać, tych drugich -> niekoniecznie ;-)
GABI
11.04.2007 17:18
Asica
12.04.2007 10:47
O 19:18, dnia 2007-04-11 GABI napisał(-a):
Ja pale od 3 lat i nie wyobrazam sobie zycia bez dymka i mimo ze dowiadujac sie o chorobie rzucilam palenie na jakies 2 miesiace to nie dalam rady i pale do teraz.
;)))))
daras-wa-wa
12.04.2007 19:10
O 12:47, dnia 2007-04-12 Asica napisał(-a):
O 19:18, dnia 2007-04-11 GABI napisał(-a):
Ja pale od 3 lat i nie wyobrazam sobie zycia bez dymka i mimo ze dowiadujac sie o chorobie rzucilam palenie na jakies 2 miesiace to nie dalam rady i pale do teraz.
;)))))
smrody sa wszedzie,czy palisz czy nie to i tak palisz...