Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

jak długo

Autor: aga • 25.03.2007 07:39 • 3 odpowiedzi

aga

25.03.2007 07:39

Odpowiedz

cześć,chciałam się u was pożalić bo kto może zrozumiec chorą osobę jak nie druga choruję juz cztery lata na zz i praktycznie jestem cały czas na chemii, miałam autoprzeszczep po którym miałam być zdrowa ale niestety po pół roku nawrót choroby i znowu chemia i juz miało być dobrze ale niestety ziarnica wybrała sobie teraz płuca mam nacieki i powiększone węzły chłone,przyjęłam pierwszą chemię którą mam w tabletkach i co mnie martwi to kaszel , który mam strasznie duszący i słyszę jak oddycham to mi coś piszcze w płucach czy ktoś miał podobne objawy bo ja już nie mam siły chyba popadam w dołek i boję sie że nie już sie nie podniosę

luca

25.03.2007 11:04

Odpowiedz

O 09:39, dnia 2007-03-25 aga napisał(-a):

cześć,chciałam się u was pożalić bo kto może zrozumiec chorą osobę jak nie druga choruję juz cztery lata na zz i praktycznie jestem cały czas na chemii, miałam autoprzeszczep po którym miałam być zdrowa ale niestety po pół roku nawrót choroby i znowu chemia i juz miało być dobrze ale niestety ziarnica wybrała sobie teraz płuca mam nacieki i powiększone węzły chłone,przyjęłam pierwszą chemię którą mam w tabletkach i co mnie martwi to kaszel , który mam strasznie duszący i słyszę jak oddycham to mi coś piszcze w płucach czy ktoś miał podobne objawy bo ja już nie mam siły chyba popadam w dołek i boję sie że nie już sie nie podniosę

niestety pomoc nie mogę..tak samo się martwię o moją mamę kt. choryje 5lat w podobny sposób jak ty łącznie z kaszlem tylko mama wzięła 2 cykle po 5dób non stop i teraz nie moze sie pozbierać

Smutna73

12.11.2007 12:32

Odpowiedz
No coz chyba mozemy Cie tylko wspomoc slowami i pocieszyc.ja sama 2 lata temu mialam przeszczep a teraz wlasnie jestem 4 dzien po chemioterapii.Wlasnie jakis czas po przeszczepie czesto mialam napady kaszlu ze juz sie balam czy aby moje pluca sa w porzadku.Wtedy jezdzilam tylko na badania kontrolne bo lekarze w jakis dziwny sposob nie zauwazyli po tomografi zmian w mojej klatce piersiowej.Ale ataki kaszlu mijaly...lekarz domowy przepisywal mi ACC ja sama jak tylko bylam w Polsce kupowalam jakies ziolowe tabletki bez recep...bo mialam byc niby zdrowa.Z czasem juz dostawalam antybiotyki.Teraz na szczescie mam spokoj z uporczywym kaszlem.Chemia ktora obecnie teraz zastosowali jest niby dobra terapia...czas pokaze...wiem ze jest to uporczywe ale nie mozesz sie poddawac...probuj wszystkiego co ziolowe i nie szkodzi zeby chociaz zlagodzic ataki kaszlu












kaśka

13.11.2007 10:59

Odpowiedz

O 09:39, dnia 2007-03-25 aga napisał(-a):

cześć,chciałam się u was pożalić bo kto może zrozumiec chorą osobę jak nie druga choruję juz cztery lata na zz i praktycznie jestem cały czas na chemii, miałam autoprzeszczep po którym miałam być zdrowa ale niestety po pół roku nawrót choroby i znowu chemia i juz miało być dobrze ale niestety ziarnica wybrała sobie teraz płuca mam nacieki i powiększone węzły chłone,przyjęłam pierwszą chemię którą mam w tabletkach i co mnie martwi to kaszel , który mam strasznie duszący i słyszę jak oddycham to mi coś piszcze w płucach czy ktoś miał podobne objawy bo ja już nie mam siły chyba popadam w dołek i boję sie że nie już sie nie podniosę

Cześć chciałabym podnieść was na duchu i powiedzieć że ja przeszłam 2 autoprzeszczepy i żyje już prawie 5 lat przeszłam wiele zajęło mi to 4 lata i miałam nieraz wielkiego doła .Musicie walczyć z całych sił bo naprawde warto być dumnym z siebie i cieszyć sie każdym dniem.Trzymam kciuki .