Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

czy ciezkie przezycia moga miec wplyw na zachorowanie?

Autor: Gabi • 14.03.2007 14:49 • 14 odpowiedzi

Gabi

14.03.2007 14:49

Odpowiedz
czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ? jest to dla mnie wazne gdyz ja mimo ze mam 19 lat juz bardzo duzo przezylam tj. ciezka sytuacja rodzinna ojciec bil mame

Danka

14.03.2007 14:53

Odpowiedz

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ? jest to dla mnie wazne gdyz ja mimo ze mam 19 lat juz bardzo duzo przezylam tj. ciezka sytuacja rodzinna ojciec bil mame

ewu

14.03.2007 15:52

Odpowiedz
Czytałam niedawno jakiś artykuł o terapii "radykalnego wybaczania". Taka kolejna psychoterapia, która (wyrażę się trochę szyderczo) robi wodę z mózgu i ma zaprogramować konstrukcję psychiczną człowieka. I między innymi stało tam o powiązaniach chorób nowotworowych z ciężkimi przeżyciami psychicznymi. Generalnie, moim zdaniem, powiązania takie są. Ale nie zależą bezpośrednio od tego, czy ojciec bił mamę, tylko właśnie od specyficznej konstrukcji człowieka, czyli od tego, w jaki sposób człowiek radzi sobie z problemami. W tej terapii, jak sama nazwa wskazuje: "radykalne wybaczanie", za czynnik, który może wpłynąć na rozwój ciężkich chorób, uznano konstrukcję psychiczną, która sobie nie radzi z problemami. To znaczy taką, która pielęgnuje w sobie negatywne uczucia: podsyca złość, rozpamiętuje urazy itp. Kluczem do "zdrowego", zarówno psychicznie, a tym samym- fizycznie, życia, jest więc radykalne wybaczenie.
Człowiek jest całością psychofizyczną. Moim zdaniem, i nie tylko moim, psychika znacząco wpływa na fizyczne samopoczucie człowieka. Można to zaobserwować choćby na przykładzie anoreksji, bulimii i tym podobnych zaburzeń łaknienia.
Kiedy się leczyłam, w sali szpitalnej leżała ze mną młoda dziewczyna (była tak stara, jak ja teraz). Leczyła się na chłoniaka aorty. Zachorowała w trakcie leczenia z nowotworu swojej dwuletniej córki. Jej córka zmarła, mąż ją opuścił, i jeszcze zdarzyły się jakieś tragedie w najbliższej rodzinie. Wszystko w okresie niecałych dwóch lat. Dostawała chemię, jedną, drugą, trzecią, radioterapię... Chłoniak na aorcie raz się zmniejszał, potem znowu rósł. Nie udało jej się z tego wyjść...
Raz jeszcze napiszę: moim zdaniem powiązania takie istnieją. Jednak to, że komuś przydarzy się jakaś tragedia, nie oznacza od razu, że zachoruje na nowotwór. To zawsze jest kwestia umiejętności radzenia sobie z problemami.

Magga

14.03.2007 16:43

Odpowiedz

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ? jest to dla mnie wazne gdyz ja mimo ze mam 19 lat juz bardzo duzo przezylam tj. ciezka sytuacja rodzinna ojciec bil mame

121277

14.03.2007 18:20

Odpowiedz

Ja słyszałam, ze częste są zachorowania w okresie 5-7 lat po jakichś traumatycznych przeżyciach, doświadczeniach. Ale nie wiem na ile to sprawdzone naukowo i czy nie są to opowieści wioskowych plotkarek.

Johana

14.03.2007 20:31

Odpowiedz

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ? jest to dla mnie wazne gdyz ja mimo ze mam 19 lat juz bardzo duzo przezylam tj. ciezka sytuacja rodzinna ojciec bil mame

Hunt

14.03.2007 20:49

Odpowiedz
Wczytałem sie w wątek i takie oto pytanie mi sie nasuneło do tych wszystkich którzy są w remisji.Czy Wy dbacie o siebie ,prowadzicie oszczedny tryb zycia, unikacie stresów ( moze ktos zrezygnował z pracy zawodowej??), dobrze sie odzywiacie , regularnie odwiedzacie lekarzy?Czy krótko mówiąc nie przywiazujecie do powyzszego wagi ani uwagi?

renata

14.03.2007 21:02

Odpowiedz

ponoc tak, podczas przewlekłego stresu ogranizm wydziela w nadmiarze adrenalinę i kortyzol zaburzając gospodarkę hormonalną i jednocześnie obnizajac odporność....

tak z grubsza mi to tlumaczono

pozdr.m

Też o tym gdzieś czytałam że długi stres (strach przed czymś)obniża odporność a w konsekwencji przyplątanie się jakiejś choroby.

Myślę że MOŻE coś w tym jest bo jak sam-------enie sięga zenitu to wewnątrz nas też coś się dzieje dziwnego ( każdy to chyba czuje ).

pozdr.

baldi

15.03.2007 06:59

Odpowiedz

O 21:31, dnia 2007-03-14 Johana napisał(-a):

"Choroba pojawia się po to, żeby coś w życiu zmienić i żeby się nad czymś zastanowić..."

i chyba wiekszosc z nas PO leczeniu ma inny stosunek do wszystkiego, co jest dokola..

Gabi

15.03.2007 08:17

Odpowiedz
wielkie dzieki za wszystkie posty. to duzo mi wyjasnilo szkola,domm. nie chce sie rozpisywac w tym co przezylam i odczuwlam bo to smutne a nie chce nikomu zawracac glowy bo sama choroba jest dluga i smutna. tak to prawda ze mam inne spojrzenie na swiat niz wczesniej a ojcu nigdy nie wybacze nie dlatego ze nie chce lecz nie potrafie nasiakalam tym wszystkim od najmlodszych lati widac moja wrazliwosc sobie z tym nie poradzila. no ale nie wazne wazne ze teraz go nie ma i mozna sie w spokoju leczyc. teraz gdy jestem chora duzo moich znajomych mnie zostawilo i wiem ze musze zmienic swoje nastawienie do nich bo jak ja potrzebuje wsparcia i pomocy to ciezko komus sie nawet odezwac a ja zawsze lecialam jak glupia:(

joanna

15.03.2007 21:41

Odpowiedz

O 21:49, dnia 2007-03-14 Hunt napisał(-a):

.Czy Wy dbacie o siebie ,prowadzicie oszczedny tryb zycia, unikacie stresów ( moze ktos zrezygnował z pracy zawodowej??), dobrze sie odzywiacie , regularnie odwiedzacie lekarzy?Czy krótko mówiąc nie przywiazujecie do powyzszego wagi ani uwagi?

Stresów nie uniknę.... Choc wielokrotnie zarzekalam sie, ze nie bede przejmowala sie pierdołami. Bardziej oczekiwałabym od otoczenia (czytaj: domowników), że nie będa mnie stresować. Ale poki co sie nie doczekałam. Do pracy wracam we wrześniu. Nie mam pojęcia, jak to będzie, ale łatwo nie bedzie. Odżywiam sie az za dobrze... He, he. A powaznie to nie chce mi sie kombinowac ze zdrową zywnością, choć też wielokrotnie to sobie obiecywałam. Niestety, najłatwiej upiec schaby, a to nie jest najzdrowsze. Oszczędnego trybu życia nie prowadzę. Odbiło mi i od jakiegoś czasu uważam, ze wszystko w domu robię najlepiej. Tak naprawdę to tylko do lekarzy chodzę regularnie. Oj, muszę nad sobą popracować...

Asica

23.03.2007 20:26

Odpowiedz

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ?

Zapraszam do lektury ksiazki Gabor'a Mate "Ciało a stres"..

sama osobiscie jej nie czytalam,ale jedna z podlaskich ZZiarniaczek mi o niej opowiadala..sa tam opisane m.in. przyczyny stresowo-nerwowe(chyba tez przypadki),ktore MOGA powodowac powstawanie chorob nowotworowych..

Opis ww lektury z http://www.i-ksiazka.pl/:

"Autor odsłania "wiedzę tajemną" o tym, jak tłumione napięcia, skrywane uczucia - czyli problemy "duszy" - mogą zamieniać się na choroby ciała. Jest też sposób aby długo zachować zdrowie. Trzeba nauczyć się mówić o tym, co nas boli..."

Gabi

24.03.2007 09:29

Odpowiedz

O 21:26, dnia 2007-03-23 Asica napisał(-a):

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ?

Zapraszam do lektury ksiazki Gabor'a Mate "Ciało a stres"..

sama osobiscie jej nie czytalam,ale jedna z podlaskich ZZiarniaczek mi o niej opowiadala..sa tam opisane m.in. przyczyny stresowo-nerwowe(chyba tez przypadki),ktore MOGA powodowac powstawanie chorob nowotworowych..

Opis ww lektury z http://www.i-ksiazka.pl/:

"Autor odsłania "wiedzę tajemną" o tym, jak tłumione napięcia, skrywane uczucia - czyli problemy "duszy" - mogą zamieniać się na choroby ciała. Jest też sposób aby długo zachować zdrowie. Trzeba nauczyć się mówić o tym, co nas boli..."

oooo dziekuje bardzo napewno skozystam. pozdrawiam i jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje:)

Johana

24.03.2007 12:56

Odpowiedz

O 10:29, dnia 2007-03-24 Gabi napisał(-a):

O 21:26, dnia 2007-03-23 Asica napisał(-a):

O 15:49, dnia 2007-03-14 Gabi napisał(-a):

czy ktos wie moze czy dlugotrwaly stres i nerwy mogly sie przyczynic do zachorowania na ZZ?

Zapraszam do lektury ksiazki Gabor'a Mate "Ciało a stres"..

sama osobiscie jej nie czytalam,ale jedna z podlaskich ZZiarniaczek mi o niej opowiadala..sa tam opisane m.in. przyczyny stresowo-nerwowe(chyba tez przypadki),ktore MOGA powodowac powstawanie chorob nowotworowych..

Opis ww lektury z http://www.i-ksiazka.pl/:

"Autor odsłania "wiedzę tajemną" o tym, jak tłumione napięcia, skrywane uczucia - czyli problemy "duszy" - mogą zamieniać się na choroby ciała. Jest też sposób aby długo zachować zdrowie. Trzeba nauczyć się mówić o tym, co nas boli..."

oooo dziekuje bardzo napewno skozystam. pozdrawiam i jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje:)

Ja zachęcam do przeczytania książki "Triumf życia"

Dr O.Carla Simontona. W niej również przedstawiony jest związek między stresem a chorobą. Jest to książka do której często wracam. Polecam.

pozdrawiam joanna

gośc

24.03.2007 22:59

Odpowiedz

A ja polecam "Stres życia" Seleya. Tam wszystko jest o związku stresu z powstawaniem choroby.