Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

Informacje na temat przeszczepu

Autor: Olka • 13.03.2007 19:55 • 8 odpowiedzi

Olka

13.03.2007 19:55

Odpowiedz
Witam
Własnie dowiedzieliśmy sie o nawrocie LGM u mojego męża i lekarze wspominali o przeszczepie autologicznym.Po przeczytaniu pamietnika Heli, mam duże obawy co do tej formy leczenia.Proszę o jakies informacje odnośnie "bezpieczeństwa" przeszczepu. Ktoś orientuje sie może jak wygląda umieralność z powodu komplikacji?
Pozdrawiam serdecznie

baldi

14.03.2007 12:48

Odpowiedz

O 20:55, dnia 2007-03-13 Olka napisał(-a):

Po przeczytaniu pamietnika Heli, mam duże obawy co do tej formy leczenia

to przeczytaj moja historie: http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_opo_mojabaldi

Wtajemniczona

14.03.2007 13:37

Odpowiedz

O 20:55, dnia 2007-03-13 Olka napisał(-a):

Ktoś orientuje sie może jak wygląda umieralność z powodu komplikacji?

W przypadku mojego męża (NHL) rozważano możliwość przeszczepu allogenicznego, ale z powodu pewnych niezgodności wirusologicznych z dawcą oraz z wysokiego ryzyka powikłań okołoprzeszczepowych (dawano mu 30% szans na przeżycie) zdecydowano o autoprzeszczepie - tutaj pan doktor określił ryzyko śmiertelnych powikłań na ok. 10%.

W Internecie można zresztą wyszperać takie statystyki.

Freed_y

14.03.2007 19:20

Odpowiedz

O 20:55, dnia 2007-03-13 Olka napisał(-a):

Witam

Własnie dowiedzieliśmy sie o nawrocie LGM u mojego męża i lekarze wspominali o przeszczepie autologicznym.Po przeczytaniu pamietnika Heli, mam duże obawy co do tej formy leczenia.Proszę o jakies informacje odnośnie "bezpieczeństwa" przeszczepu. Ktoś orientuje sie może jak wygląda umieralność z powodu komplikacji?

Pozdrawiam serdecznie

Spokojnie, przeszczep nie jest taki straszny, jak sie wydaje. W moim przypadku im wiecej wiedzialem, tym bardziej sie balem. A nie bylo tak zle. Jesli twoj maz zastosuje sie do zalecen lekarzy w trakcie i po chemioterapii, nie powinno byc zadnych problemow. Obecnie jestem o krok od 2giego autoprzeszczepu, jutro zaczynam chemie i sam sie troche boje... Powodzenia

fantomasz

15.03.2007 14:46

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2007-03-14 Freed_y napisał(-a):

Obecnie jestem o krok od 2giego autoprzeszczepu, jutro zaczynam chemie i sam sie troche boje... Powodzenia

w której placówce walczysz tak długo?

na staszica?:>

ze sie tak z czyetej ciekawosci zapytam? ;-)

Freed_y

15.03.2007 18:06

Odpowiedz

O 15:46, dnia 2007-03-15 fantomasz napisał(-a):

O 20:20, dnia 2007-03-14 Freed_y napisał(-a):

Obecnie jestem o krok od 2giego autoprzeszczepu, jutro zaczynam chemie i sam sie troche boje... Powodzenia

w której placówce walczysz tak długo?

na staszica?:>

ze sie tak z czyetej ciekawosci zapytam? ;-)

nom na staszica,

a tak apropos wydaje mi sie ze w pazdzierniku rok temu mijalismy sie na przeszczepowym, Ty wychodziles do domu a ja przychodzilem czy jakos tak :) pozdro

Fantomasz

16.03.2007 12:50

Odpowiedz

O 19:06, dnia 2007-03-15 Freed_y napisał(-a):

nom na staszica,

a tak apropos wydaje mi sie ze w pazdzierniku rok temu mijalismy sie na przeszczepowym, Ty wychodziles do domu a ja przychodzilem czy jakos tak :) pozdro

całkiem to mozliwe ;-)

tylko ja niestety nie pamietam - chyba jeszcze w głowie mi szumialo po tych plastrach z syntetyczna morfina ;-)

(ledwo co na oczy widzialem)

Pozdrawiam

hania

16.03.2007 17:04

Odpowiedz

Jestem po autoprzeszczepie już 13 lat. Wydaje mi się, że auto jest bezpieczniejszy, chociażby na mniejsze ryzyko odrzucenia przeszczepu(przeszczep przeciwko gospodarzowi). Głowa do góry! Pozdrawiam!

Olka

16.03.2007 19:02

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2007-03-14 Freed_y napisał(-a):

Obecnie jestem o krok od 2giego autoprzeszczepu, jutro zaczynam chemie i sam sie troche boje... Powodzenia

A więc trzymam kciuki i życzę powodzenia.Mam nadzieję, że tym razem wygrasz na dobre;)