ewelka
03.03.2007 20:32
nie wiedzialam do jakiego watku to dodac to napisalam nowy. we wtorek po doslownie 2 miesiacach chodzenia od lekarza do lekarza postawiono mi diagnoze: zz typ mc. chyba rzadki bo przejrzalam dokladnie cale forum i byly tylko z dwie osoby z tym typem. no i pytam czemu nie jest podjete leczenie?? czy do podjecia decyzji o sposobie leczenia konieczne jest CT, mam je wyznaczone na 7 i 12 marca i wizyte u onkologa na 15. chyba zwarjuje do tego czasu. bez tego badania naprawde nie da sie zaczac leczenia? ciagle mam bardzo wysokie ob i ono ciagle rosnie, juz mam 80 a oni dalej mnie odsylaja. nogi mozna wyciagnac od ciaglego czekania.