Witam wszystkim , chcę sie wypowiedzieć w tej sprawie, ci którzy czytają wiedzą że mój mąż od roku choruje na zz. Od kiedy go znam ( ok 18 lat) zawsze miał opryszczki , ale przed zachorowaniem były one bardzo trudne do uleczenia , bardzo uciążliwe i pozostawały po nich blizny wokół ust,jedna się goiła i znów robiła się nowa. Zastanawiałam się nad tym i uważam że to może mieć związek z wystąpieniem u mego męża Zz. I choć wiadomo że ZZ nie jest zarażliwa ale kto zarazi sie raz opryszką to, wystepuje ona u niego przy każdym spadku odporności. Ale nie popadajmy w obsesję, że każdy kto ma opryszczkę zachoruje na ZZ,bo to bzdura.