Dwudziestolatka
21.09.2005 12:04
W 2002 roku zakonczylam leczenie zz. Otrzymałam 8 cykli chemioterapii. Po kazdej chemii moja morfologia systematycznie sie obnizala, az doszlo do tego ze moje leukocyty wynosily 0.1. Po osmym cyklu nie pomagalo juz nawet podawanie neupogenu czy przetaczanie krwi. Od tego czasu mineły juz 3 lata, a moje leukocyty licza 3.4. Biore leki podnoszace odporność, bo inaczej jestem ciagle przeziebiona. Odstawiam je latem, ale jesienia i zima jestem zmuszona je brac. Czy mozliwe jest ze kiedykolwiek moja odpornosc wroci do normy i nie bede musiala brac lekow?