Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

COPP

Autor: LUCYNA • 30.01.2007 17:31 • 2 odpowiedzi

LUCYNA

30.01.2007 17:31

Odpowiedz

interesuja mnie relacje tych,którzy mieli z tą odmiana chemii doczynienia

Tomek

19.02.2007 16:52

Odpowiedz

O 18:31, dnia 2007-01-30 LUCYNA napisał(-a):

interesuja mnie relacje tych,którzy mieli z tą odmiana chemii doczynienia

Chetnie odpowiem, ale zanim to zrobie - wypada przestrzec - że objawy po wlewie copp tak jak i przy wszytkich innych są uzaleznione od wielu indywidualnych predysopozycji fizycznych, psychicznych. Trzeba więc wziaźć mocną poprawkę na to co się tutaj pojawi, a jeżeli nie będzie odpowiadało oczekiwaniom proponuje potraktować - jako treść rodem z kart powieści - sf.

Trzeba pamiętać, że potęga wyobraźni czyni rzecz samą - jak mawia mysliciel i odpowiednio kontrolować własne zachowanie.

U mnie :

Pojawiało się po kilkunastu minutach zmęczenie, nudności i upośledzenie wzroku. Po godzinie zazwyczaj odwiedzałem toaletę i to była pierwsza intrygująca wizyta, podczas której wpatrywałem sie w fakturę umywalki. "Żurki" wychodziły dość często, po sniadaniu, tuż przed drugim, zaskakiwały w trakcie picia rosołku i atakowyały w porze obiadowej. Wieczorem to był prawdziwy blietzkreg treści zołądkowej. Do teog dodam, że czułem się wyczeprany przy tym rozdrażniony - wsumie biorąc niezdolny do podjęcia jakiegokolwiek zajęcia rozluźniającego(np wgłebianie się w treści literackie). Trwało to przez 2 tygodnie. Miałem 6 wlewów copp, przy tym jeden wlew był zupełnie bezobjawowy, a po pierwszym objawy pojawiły sie z kilkudniowym opóźnieniem. Efekt jak na mocnym kacu. Nie z takimi rzeczami człowiek sobie radził.

No i wreszcie byli tacy, na których - ta chemia - nie robiła specjalnego wrażenia - normalnie funkcjonowali. Tyle.

Pozdrawiam

lucyna

22.02.2007 14:35

Odpowiedz

O 17:52, dnia 2007-02-19 Tomek napisał(-a):

O 18:31, dnia 2007-01-30 LUCYNA napisał(-a):

interesuja mnie relacje tych,którzy mieli z tą odmiana chemii doczynienia

Chetnie odpowiem, ale zanim to zrobie - wypada przestrzec - że objawy po wlewie copp tak jak i przy wszytkich innych są uzaleznione od wielu indywidualnych predysopozycji fizycznych, psychicznych. Trzeba więc wziaźć mocną poprawkę na to co się tutaj pojawi, a jeżeli nie będzie odpowiadało oczekiwaniom proponuje potraktować - jako treść rodem z kart powieści - sf.

Trzeba pamiętać, że potęga wyobraźni czyni rzecz samą - jak mawia mysliciel i odpowiednio kontrolować własne zachowanie.

U mnie :

Pojawiało się po kilkunastu minutach zmęczenie, nudności i upośledzenie wzroku. Po godzinie zazwyczaj odwiedzałem toaletę i to była pierwsza intrygująca wizyta, podczas której wpatrywałem sie w fakturę umywalki. "Żurki" wychodziły dość często, po sniadaniu, tuż przed drugim, zaskakiwały w trakcie picia rosołku i atakowyały w porze obiadowej. Wieczorem to był prawdziwy blietzkreg treści zołądkowej. Do teog dodam, że czułem się wyczeprany przy tym rozdrażniony - wsumie biorąc niezdolny do podjęcia jakiegokolwiek zajęcia rozluźniającego(np wgłebianie się w treści literackie). Trwało to przez 2 tygodnie. Miałem 6 wlewów copp, przy tym jeden wlew był zupełnie bezobjawowy, a po pierwszym objawy pojawiły sie z kilkudniowym opóźnieniem. Efekt jak na mocnym kacu. Nie z takimi rzeczami człowiek sobie radził.

No i wreszcie byli tacy, na których - ta chemia - nie robiła specjalnego wrażenia - normalnie funkcjonowali. Tyle.

Pozdrawiam

dzięki ci bardzo za chęć odpowiedzi.Ja pytałam w trosce o mamę,która jest teraz przed II wlewem,który będzie trwał 5 dób!trzy tygodnie od pierwszej nie wystarczyły, zeby doszła do siebie,dlatego jak nigdy wcześniej(od 5lat choruje)teraz naprawde sie boi...i ja też...pozdrawiam ciągle zimowo