Maniek
27.01.2007 11:19
cześć.mam nadzieje ze ktos bedzie mial jakis sposób na rozwiązanie mojego problemu.chemioterapie skonczylem w maju 2005 roku a do tej pory pielęgniarki mają problem z pobraniem mi krwi.kazde pobranie konczy sie sukcesem dopiero przy 4-5 probie.a moj rekord to 12 prób:/ czasami juz nie mam sily jak pielęgniarki probują i nic z tego nie wychodzi.co Wy stosujecie aby żyły "wróciły" do stanu przed chemioterapią? prosze o pomoc.Pozdrawiam