Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

problemy z żyłami

Autor: Maniek • 27.01.2007 11:19 • 3 odpowiedzi

Maniek

27.01.2007 11:19

Odpowiedz

cześć.mam nadzieje ze ktos bedzie mial jakis sposób na rozwiązanie mojego problemu.chemioterapie skonczylem w maju 2005 roku a do tej pory pielęgniarki mają problem z pobraniem mi krwi.kazde pobranie konczy sie sukcesem dopiero przy 4-5 probie.a moj rekord to 12 prób:/ czasami juz nie mam sily jak pielęgniarki probują i nic z tego nie wychodzi.co Wy stosujecie aby żyły "wróciły" do stanu przed chemioterapią? prosze o pomoc.Pozdrawiam

Teresa

27.01.2007 12:00

Odpowiedz

O 12:19, dnia 2007-01-27 Maniek napisał(-a):

Niestety tez mam kłopot z zyłami,ale tez zdarza sie ze trafie na super pielegniarke,dla ktorej to nie jest problemem.Ona poprostu wyczuwa te zyły ktorych nie widac.Pozdrawiam

baldi

27.01.2007 14:14

Odpowiedz
niestety czas sie przyzwyczaic :/

moj niechlubny rekord to wklucie sie do kontrastu na CT za SIEDEMNASTYM razem. wychodzac mialem zrobione dwanascie dziur - lekarz wkluwal sie pozniej juz w te same otwory - bezskutecznie. dopiero na koniec spasowal, wezwal pielegniarke, ktora wklula sie bez problemu.

jezeli masz problem z zwylami to ZAWSZE mow o tym pielegnierce i dawaj do klucia nadgarstek/dlon, bo jak podejrzewam tam masz dobre zyly. nie dawaj sie kluc niedoswiadczonym babkom w miejsca, w ktorych IM SIE WYDAJE, ze czuja zyle. mniej problemow bedzie.

Asica

27.01.2007 14:51

Odpowiedz

O 12:19, dnia 2007-01-27 Maniek napisał(-a):

co Wy stosujecie aby żyły "wróciły" do stanu przed chemioterapią?

sok burakowy