Ola_ola
19.01.2007 23:35
Chciałabym się Was poradzić i prosić o radę.
We wrześniu przy kontroli USG tarczycy stwierdzono u mnie powiększone węzły chłonne. Panią radiolog bardzo to zaniepokoiło. W opisie mam napisane : "Po obu stronach szyi widoczne powiększone węzły chłonne o zachowanej budowie. Największy po stronie prawej w okolicy dużych naczyń szyjnych ma wym. 17x5mm, po stronie lewej w okolicy podżuchwowej ma wym. 21x11mm".
Lekarz z Podstawowej Opieki Zdrowotnej również zwrócił uwagę i zlecił dodatkowe badania, wszystkie mieszczą się w normie ale są przy górnej granicy.
HTC - 43,6 (30-49,5).... RBC-4,81 (3,5-5,2)... HGB-15,1 (12,2-15,8)... WBC-9,0 (4,5-10)... MCV-90,7 (80-94)... PLT-307 (150-400)... OB-6 ... CRP-4,93 <5.
Skierował również do laryngologa i endokrynologa. Obaj nic niepokojącego nie stwierdzili. Endokrynolog powiedział, że nic do nich nie ma i polecił skonsultować się z laryngologiem. Laryngolog powiedział, że faktycznie są powiększone ale on żadnej infekcji nie widzi.
Węzły do dnia dzisiejszego są cały czas powiększone i zaczęły robić się tkliwe - bolą i pulsują przy dotyku.
Już nie wiem, czy jestem przewrażliwiona i nie popadam w hipochondrię.
We wrześniu przy kontroli USG tarczycy stwierdzono u mnie powiększone węzły chłonne. Panią radiolog bardzo to zaniepokoiło. W opisie mam napisane : "Po obu stronach szyi widoczne powiększone węzły chłonne o zachowanej budowie. Największy po stronie prawej w okolicy dużych naczyń szyjnych ma wym. 17x5mm, po stronie lewej w okolicy podżuchwowej ma wym. 21x11mm".
Lekarz z Podstawowej Opieki Zdrowotnej również zwrócił uwagę i zlecił dodatkowe badania, wszystkie mieszczą się w normie ale są przy górnej granicy.
HTC - 43,6 (30-49,5).... RBC-4,81 (3,5-5,2)... HGB-15,1 (12,2-15,8)... WBC-9,0 (4,5-10)... MCV-90,7 (80-94)... PLT-307 (150-400)... OB-6 ... CRP-4,93 <5.
Skierował również do laryngologa i endokrynologa. Obaj nic niepokojącego nie stwierdzili. Endokrynolog powiedział, że nic do nich nie ma i polecił skonsultować się z laryngologiem. Laryngolog powiedział, że faktycznie są powiększone ale on żadnej infekcji nie widzi.
Węzły do dnia dzisiejszego są cały czas powiększone i zaczęły robić się tkliwe - bolą i pulsują przy dotyku.
Już nie wiem, czy jestem przewrażliwiona i nie popadam w hipochondrię.