ipalka
18.01.2007 12:09
Dzwoniłam przed chwilą do brata-powiedział, że nie może teraz rozmwaić bo jest na zabiegu w izolatce...to znaczy, że już mu robią tą aferezę? Nastąpił "wyrzut"?
Autor: ipalka • 18.01.2007 12:09 • 3 odpowiedzi
ipalka
18.01.2007 12:09
Dzwoniłam przed chwilą do brata-powiedział, że nie może teraz rozmwaić bo jest na zabiegu w izolatce...to znaczy, że już mu robią tą aferezę? Nastąpił "wyrzut"?
baldi
18.01.2007 12:15
O 13:09, dnia 2007-01-18 ipalka napisał(-a):
Dzwoniłam przed chwilą do brata-powiedział, że nie może teraz rozmwaić bo jest na zabiegu w izolatce...to znaczy, że już mu robią tą aferezę?
tutaj nie ma jasnowidzow. zapytaj brata co sie dzieje.
aferezy nie przeprowadza sie w izolatce tylko w gabinecie zabiegowym.
Ipalka
18.01.2007 13:54
O 13:15, dnia 2007-01-18 Baldi napisał(-a):
O 13:09, dnia 2007-01-18 ipalka napisał(-a):
Dzwoniłam przed chwilą do brata-powiedział, że nie może teraz rozmwaić bo jest na zabiegu w izolatce...to znaczy, że już mu robią tą aferezę?
tutaj nie ma jasnowidzow.
wrozek tez nie ma, wiem, juz pisales,
zapytaj brata co sie dzieje.
aferezy nie przeprowadza sie w izolatce tylko w gabinecie zabiegowym.
aha, no widzisz a jednak cos mogles stwierdzic, dzieki
Wtajemniczona
19.01.2007 06:54
O 13:09, dnia 2007-01-18 ipalka napisał(-a):
Dzwoniłam przed chwilą do brata-powiedział, że nie może teraz rozmwaić bo jest na zabiegu w izolatce...to znaczy, że już mu robią tą aferezę? Nastąpił "wyrzut"?
Pacjentom wykonuje się przeróżne zabiegi - mogło chodzić np. o zwykłą zmianę opatrunku. Aferaza raczej nie jest wykonywana w izolatce tylko w pomieszczeniu gdzie jest separator, zbiórka komórek trwa kilka godzin, pacjent raczej nie jest niepokojony, jak tylko ma ochotę - może czytać, spać lub rozmawaiać przez telefon - przynajmniej w Krakowie.