Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

moja wznowa

Autor: Gosi-k • 17.01.2007 21:06 • 23 odpowiedzi

Gosi-k

17.01.2007 21:06

Odpowiedz
pojutrze zaczynam ABVD ...mam wznowę.
Moja historia jest długa, ale streszczę ją w kilku słowach.
Pewnego wiosennego dzionka w 2000 roku błędnie stwierdzono u mnie chłonniaka typu B. po kilku miesiącach leczenia chemią badania kontrolne wykazał progres ...tak więc znalazłam się w klinice i z kłopotami udało mi się przeżyć chemię II rzutu. W trakcie pobytu w szpitalu zweryfikowane zostały badania histopatologiczne pobranego węzła ponad pół roku wcześniej. I tu szok. Pan Jeleń raczył się pomylić. Okazało się, że to ziarnica a nie chłonniak typu B. Powinnam się wtedy cieszyć, bo z ZZ można się wyleczyć a z chłonniaka typu B nie!. Ale ci którzy przeszli chemię II rzutu wiedzą, że sił brak na jakikolwiek uśmiech. Po 10 dniach przerwy i regeneracji przystąpiłam do ABVD. Przyjęłam 5 cykli. Ostatniego cyklu już mi nie podano , bo szpik już się zbuntował. 2 miesiące po leczeniu PET w Berlinie. No i świeciło w różnych miejscach, ale poprzestaliśmy na obserwacji. Ogólnie bywało różnie, ale węzeł zaotrzewnowy ciągle był w tym samym miejscu. Najpierw malał, a potem sobie rósł. po 3 latach urósł do 3.5 cm. Ale po przeleczeniu mnie na Lamblie, zmalał do 1cm. Wszyscy się ucieszyli i stwierdzili, że był odczynowy. Ale 6 miesięcy później miał 3,5cm a po roku zamienił się w pakiet 3 węzłów o łącznych wymiarach 4,5x2.5x1.9. I tak jest do dzisiaj. Nie zmienia się od roku...Pakietu nie da się pobrać, ponieważ jest nieoperowalny. Przytulił się do aorty. Tak więc od roku lekarze szukali innej przyczyny... przeszłam tysiące badań. Ale od 2 tygodni przeczytałam wynik kolejnej biopsji , która potwierdziła obecność komórek nowotworowych. I to było na tyle.
Czeka mnie powtórka z "rozrywki" . Może ktoś miał wznowę i może mi podpowiedzieć co nie co....

danka

18.01.2007 13:45

Odpowiedz
Prawdę mówiąc ta pomyłka badania jest zdumiewająca.
Lekarz nie mówił ci, czy mają pomysł na leczenie? Poza cyklem chmioterapii?
Tak z ciekawości - gdzie się leczysz?

aga

19.01.2007 10:57

Odpowiedz

ja miałam już praktycznie dwa nawroty lecznie też polega na stosowaniu chemioterapii tylko nieco mocniejszej i trzeba było kłaść się na oddział, potem mogą ci zaproponować przeszczep komórek macierzystych, który ja miałam i też po pół roku miałam nawrót i od sześciu miesięcy jestem dalej na chemioterapii a teraz czekam na badanie CT

luca

20.01.2007 16:01

Odpowiedz
to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Ewa

21.01.2007 19:14

Odpowiedz

O 17:01, dnia 2007-01-20 luca napisał(-a):

to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

mama

21.01.2007 19:22

Odpowiedz

O 20:14, dnia 2007-01-21 Ewa napisał(-a):

O 17:01, dnia 2007-01-20 luca napisał(-a):

to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

dlaczego piszesz i straszysz ze chloniak B nie da sie wyleczyc czy jestes lekarzem?

Ewa

21.01.2007 20:13

Odpowiedz

O 20:22, dnia 2007-01-21 mama napisał(-a):

O 20:14, dnia 2007-01-21 Ewa napisał(-a):

O 17:01, dnia 2007-01-20 luca napisał(-a):

to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

dlaczego piszesz i straszysz ze chloniak B nie da sie wyleczyc czy jestes lekarzem?

Nie rozumiem Twojej wypowiedzi? W którym momencie straszę, o co Ci chodzi?

Asica

21.01.2007 22:39

Odpowiedz

O 20:14, dnia 2007-01-21 Ewa napisał(-a):

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

O 20:22, dnia 2007-01-21 mama napisał(-a):

dlaczego piszesz i straszysz ze chloniak B nie da sie wyleczyc czy jestes lekarzem?

No sorrrryyy :/ ale w ktorym momencie wypowiedzi Ewy to wyczytalas?:|

Jednak NAPRAWDE wiekszosc Polakow ma problem czytania ze zrozumieniem :/

danka

21.01.2007 22:43

Odpowiedz
Powinnam się wtedy cieszyć, bo z ZZ można się wyleczyć a z chłonniaka typu B nie!.
Tojest zdanie z pierwszego postu. Pewnie o to straszenie chodziło.

lucyna

22.01.2007 13:33

Odpowiedz

O 20:14, dnia 2007-01-21 Ewa napisał(-a):

O 17:01, dnia 2007-01-20 luca napisał(-a):

to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

dzieki Ci Ewo za odp niestety lekarze właśnie spuszczają głowy bo mama od początku jest bardzo opornym przypadkiem (od 5 lat)i nie mają już pomysłu i to jest najgorszy moment ,którego najbardziej obawiała sie mama,po konsult.w Katow.dziś pojechała do szpitala Bydg.zeby choć spróbowali dać jej chemie żeby sprawdzić czy może dać jeszcze jakieś efekty

Aga79

22.01.2007 13:58

Odpowiedz
Trzymam kciuki za Twoja Mame..
Pozdrawiam
Aga

Martkaa

22.01.2007 14:41

Odpowiedz

Powodzonka. Ucha do góry! :D

Ewa

22.01.2007 16:04

Odpowiedz

O 14:33, dnia 2007-01-22 lucyna napisał(-a):

Rozumiem Cię doskonale , bo wiem co to znaczy oporność na leczenie. Moja córka już od czterech lat nie daje wytchnąć ani sobie, ani lekarzom, ale nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć, że w końcu medycyna poradzi sobie z zz. Trzymajcie się cieplutko i walczcie kobitki, tako jako my walczymy!

lucyna

22.01.2007 16:04

Odpowiedz

O 15:41, dnia 2007-01-22 Martkaa napisał(-a):

Powodzonka. Ucha do góry! :D

dzięki za dobre słowa...

gosi-k

22.01.2007 22:01

Odpowiedz

O 20:22, dnia 2007-01-21 mama napisał(-a):

O 20:14, dnia 2007-01-21 Ewa napisał(-a):

O 17:01, dnia 2007-01-20 luca napisał(-a):

to mi bardzo przypomina przypadek mojej mamy ,która po przeszczepie miała nawrót - zakończyła chemie a teraz po badaniu PET okazało sie że jest rozrost ale chemii nie chcą już dać więc co?

Napewno nie zostawią Twojej mamy bez dalszego leczenia. Jest jescze radioterapia, drugi autoprzeszczep albo alloprzeszczep. Trudno napisać Ci coś konkretnego odnośnie dalszego leczenia, od tego są lekarze, a oni znając całą historię choroby Twojej mamy, podejmą decyzje.

dlaczego piszesz i straszysz ze chloniak B nie da sie wyleczyc czy jestes lekarzem?

Przepraszam, nie chciałam straszyć. Ale lekarz mi powiedział, że chłonniak typu B można zaleczyć...co nie oznacza, że jest się wyleczonym. Remisja oczywiście może trwać wiele lat...A tak naprawdę, to kto to wie na pewno. Lekarze też nie wiedzą :)

Do wszystkich: Dziękuję za odzew w tym wątku. Jestem już po pierwszej chemii tej "powtórki z rozrywki" czuję się w miarę dobrze. Mam zamiar dokopać tej zz...i już!!!!

gosi-k

22.01.2007 22:04

Odpowiedz

O 14:45, dnia 2007-01-18 danka napisał(-a):

Prawdę mówiąc ta pomyłka badania jest zdumiewająca.

Lekarz nie mówił ci, czy mają pomysł na leczenie? Poza cyklem chmioterapii?

Tak z ciekawości - gdzie się leczysz?

-Wrocław

-na razie 3 cykle ABVD potem badania i w zależności od wyników zapadnie decyzja co dalej.

Kinia77

07.04.2009 02:34

Odpowiedz

Powinnam się wtedy cieszyć, bo z ZZ można się wyleczyć a z chłonniaka typu B nie!.

przepraszam jak to z chloniaka typu B nie mozna sie wyleczyc?!!! To dosyc dolujace jak ktos kto jest na to chory czyta... a ja jakos juz 13 lat po leczeniu i ciagle zyje :)

kimax123

07.04.2009 15:09

Odpowiedz

A tak spytam się z ciekawośći. Chłonniak typu B tzn objawowy ?

Kinia77

08.04.2009 03:03

Odpowiedz

O 17:09, dnia 2009-04-07 Kimax123 napisał(-a):

A tak spytam się z ciekawośći. Chłonniak typu B tzn objawowy ?

wydaje mi sie ze typu B tzn z komorek B, ja to tak rozumiem i to mialam na mysli sama, plus oczywiscie sa stadia i to roznicowanie czy sa przerzuty, wielkosc guza, czy zajety szpik...

mariusz

08.04.2009 06:32

Odpowiedz
To jest trochę bardziej skomplikowane niż piszecie:

Chłoniaki nieziarnicze o mniejszej złośliwości

A. Chłoniak złośliwy limfocytowy (25%)
1. B – komórkowe
2. T – komórkowe

B. Chłoniak złośliwy limfoplazmocytowy (15%)
1. limfoplazmocytowy
2. limfoplazmocytoidowy
3. polimorficzny
4. plazmocytowy

C. Chłoniak złośliwy centrocytowy (8%)

D. Chłoniak złośliwy centroblastyczno – centrocytowy (20%)
1. Guzkowy
2. Rozlany
3. Guzkowy i rozlany
4. Z włóknieniem lub bez


Chłoniaki nieziarnicze o większej złośliwości

E. Chłoniak złośliwy centroblastyczny (1%)

F. Chłoniak złośliwy limfoblastyczny (15%)
1. B – komórkowy typ Burkitta i inne
2. T – komórkowy

G. Chłoniak złośliwy immunoblastyczny (15%)
1. B – komórkowy
2. T – komórkowy