Pola
06.12.2006 22:26
Piszecie o objawach podczas i po leczeniu itp.Ja chciałabym się jak najwięcej doweidzieć o tym co się będzie działo za jakiś czas, co oznaczają rozmaite dolegliwości, ale w przypadku,o którym mówię nie ma już mowy o chemioterapii ani żadnym innym sposobie wyleczenia choroby. Już nie ma walki o pokonanie ziarnicy,jest tylko fakt,że ona z nami mieszka,że jest i już nie zniknie,a jeśli..to zabierze ze sobą najbliższą mi osobę, więc już wolę żeby tu była.Czy ktoś może mi powiedzieć,jakie są objawy,ale nie w wyniku leczenia,tylko w kolejnych stadiach choroby?dodam,że wszelkie sposoby walki z chorobą są w opisywanym przeze mnie przypadku niemożliwe,ponieważ mówię o osobie starszej,której organizm nie poradzi sobie z leczeniem szpitalnym.wycięto Jej węzęł chłonny w pachwinie,stwierdzono ziarnicę złośliwą, pozatykane naczynia limfatyczne powodują puchnięcie nogi(bardzo duże niestety)poty nocne,wymioty i utrata wagi to jedyne objawy.operacja odbyła się we wrześniu i od tamtej pory wiemy,że Ona ma ziarnicę.