joanna
24.10.2006 16:18
Czy ktoś z Was będacych w remisji próbowal wzmacniać swoją odporność? Chodzi mi o stosowanie homeopatii, ziół czyli tzw. babcinych sposobów (mikstury typu: miód, czosnek, cytryna). Mi w ciągu 7 miesięcy remisji zdarzyło sie jedno choróbsko zakończone antybiotykiem i teraz mam zapalenie gardła. Niby niewiele, ale, po pierwsze było lato, po drugie nie pracuję i bywam tylko na spacerach w parku i czasem w sklepach. Poza tym, jak zaczęło drapac mnie gardło probowałam powstrzymać rozwijanie sie choróbska, ale nie dalam rady. Postępowała w zatrważającym tempie, więc czym prędziej pobiegłam do rodzinnej, co by rodziny nie narażać. Dlatego teraz pomyślałam, ze może cos na wzmocnienie? Ale nie bardzo wiem, czy mogę. Czytałam kiedyś taki wątek na innym forum i tam dziewczyna pisała, ze przy chorobach związanych z odpornością nie wolno stsowac mieszanek typu Alveo. Z kolei lekarz z zakonu bonifratów polecił mi mieszankę jakiś ziół. Podkreślał przy tym, ze z leczeniem powaznych chorób nie mają one nic wspólnego, ale pomogą poszczególnym organom "dojśc do siebie". Co o tym sądzicire, moze ktos pytal o to lekarza?