Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Silne bóle kręgosłupa po II wlewie

Autor: Magda • 24.09.2006 14:16 • 12 odpowiedzi

Magda

24.09.2006 14:16

Odpowiedz
Witam
Mam problem, a jest niedziela...i nie wiem kogo spytać...
Może Baldi, Zoi lub inny Ozdrowieniec mi odpowie :)
We wtorek przyjęłam II wlew ABVD i najpierw było jak poprzednio, czyli całkiem nieźle, ale w piątek popołudniu zaczęły się bóle kręgosłupa i ud oraz kolan. Nasilały się, aż wczoraj wieczorem były okropne...Apapy i inne leki przeciwbólowe sobie z tym rady nie dają...Całą noc z wczoraj na dziś nie spałam, tętno miałam bardzo przyspieszone (o 3 nad ranem zmierzono mi i było ponad 90, a leżałam całą noc, nie spałam coprawda wcale). Dziś rano wziełam jakąs mocniejszą tabletkę przeciwbólową, ale nic to za bardzo nie dało. teraz nogi mniej bolą ale ręce drętwieją i kręgosłup boli i głowa...Już jestem wykończona...
Pytanie moje brzmi: czy to NORMALNE???
Jeśli tak, to się uzbroję w cierpliwość, jutro zadzwonię w poszukiwaniu mojej pani dr by spytać jakie leki sobie "przepisać" u rodzinnego...ale martwię się, że coś jest źle...
Wykończona jestem, ból koszmarny, jakby mi ręce miało urwać albo kręgi pomiażdzyć... (przypominam, że trepano miałam niedawno, więc wiem co to BÓL

dorta

24.09.2006 15:35

Odpowiedz

ja nie miałam żadnego bólu przy chemi ,jedynie jak miałam podawane zastrzyki granocyte to łamało w kręgosłupie i stawach.Chemia raczej powoduje osłabienie ,nudności i wymioty,a z kąd tem ból nie mam pojęcia .Lepiej pytaj lekarza.Miałam 12 wlewów ABVD.

Magda

24.09.2006 15:46

Odpowiedz

O 17:35, dnia 2006-09-24 dorta napisał(-a):

ja nie miałam żadnego bólu przy chemi ,jedynie jak miałam podawane zastrzyki granocyte to łamało w kręgosłupie i stawach.Chemia raczej powoduje osłabienie ,nudności i wymioty,a z kąd tem ból nie mam pojęcia .Lepiej pytaj lekarza.Miałam 12 wlewów ABVD.

Właśnie w objawach tego nie ma...Ale doczytałam teraz dopiero ulotkę od Milurit który łykam od początku chemii 3 razy dziennie po 100 mg, że jak się białko rozkłada (nowotwór) to kwas moczowy powstaje i ten lek ma za zadanie pomagać się go wyzbywać - myślałam, że to o nerki głownie chodzi, ale piszą o zapaleniu stawów gdy jest nadmiar kwasu...Chyba za mało tego biorę po prostu...ale sama dawki nie zmienię...Tu przy takich objawach nawet 800 mg dziennie piszą w ulotce. Jutro się dowiem.

No właśnie mam problem z tymi lekarzami, bo nie wiem czy można tak na oddział zadzwonić, bo ja leczę się w przychodni jakby

volcano

24.09.2006 20:01

Odpowiedz
U mnie po każdym wlewie gdzies ok 4 lub 5 dni po zaczynaly sie potworne bole wszystkiego poczynajac od szczeki, zebów, konczac na przeokropnym bólu brzucha i wszystkich wnetrznosci, wszystko to trwalo ponad tydzien. Wracałam do siebie dwa dni przed kolejnym wlewem.
Pod koniec chemioterapii miałam juz tylko bole miesni i lekko brzucha. Zadne srodki przeciwboleowe na mnie nie działaly, dopiero Tramal mi troche pomógl, ale to i tak tylko jeden raz, bo kolejnym razem juz nie moglam go brac bo zle sie czułam i musialam sie meczyc. Ale wszystko jest do zniesienia, jesli ma pomoc.
Trzymaj sie cieplo.
Pozdrawiam
Magda

małgo

24.09.2006 21:29

Odpowiedz

O 22:01, dnia 2006-09-24 volcano napisał(-a):

U mnie po każdym wlewie gdzies ok 4 lub 5 dni po zaczynaly sie potworne bole wszystkiego poczynajac od szczeki, zebów, konczac na przeokropnym bólu brzucha i wszystkich wnetrznosci, wszystko to trwalo ponad tydzien. Wracałam do siebie dwa dni przed kolejnym wlewem.

Pod koniec chemioterapii miałam juz tylko bole miesni i lekko brzucha. Zadne srodki przeciwboleowe na mnie nie działaly, dopiero Tramal mi troche pomógl, ale to i tak tylko jeden raz, bo kolejnym razem juz nie moglam go brac bo zle sie czułam i musialam sie meczyc. Ale wszystko jest do zniesienia, jesli ma pomoc.

Trzymaj sie cieplo.

Pozdrawiam

Magda

Ja po pierwszych wlewach ABVD odczuwałam extremalny ból kości, srodki przeciwbolowe nie pomagały ,szalałam z bólu do tego stopnia ze zdarzały sie noce które w całosci spedzałam w wannie z gorącą wodą.To były oczywiscie bezposrednie skutki działania cytostatyków, jak wiesz kazdy organizm reaguje na nie indywidualnie , nie wszyscy odczuwają te same objawy.

Zoisyte

25.09.2006 06:08

Odpowiedz

O 16:16, dnia 2006-09-24 Magda napisał(-a):

Witam

Mam problem, a jest niedziela...i nie wiem kogo spytać...

Może Baldi, Zoi lub inny Ozdrowieniec mi odpowie :)

We wtorek przyjęłam II wlew ABVD i najpierw było jak poprzednio, czyli całkiem nieźle, ale w piątek popołudniu zaczęły się bóle kręgosłupa i ud oraz kolan. Nasilały się, aż wczoraj wieczorem były okropne...Apapy i inne leki przeciwbólowe sobie z tym rady nie dają...Całą noc z wczoraj na dziś nie spałam, tętno miałam bardzo przyspieszone (o 3 nad ranem zmierzono mi i było ponad 90, a leżałam całą noc, nie spałam coprawda wcale). Dziś rano wziełam jakąs mocniejszą tabletkę przeciwbólową, ale nic to za bardzo nie dało. teraz nogi mniej bolą ale ręce drętwieją i kręgosłup boli i głowa...Już jestem wykończona...

Pytanie moje brzmi: czy to NORMALNE???

Jeśli tak, to się uzbroję w cierpliwość, jutro zadzwonię w poszukiwaniu mojej pani dr by spytać jakie leki sobie "przepisać" u rodzinnego...ale martwię się, że coś jest źle...

Wykończona jestem, ból koszmarny, jakby mi ręce miało urwać albo kręgi pomiażdzyć... (przypominam, że trepano miałam niedawno, więc wiem co to BÓL

Magda

25.09.2006 08:33

Odpowiedz
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Uspokoiłam się, że nie tylko ja mam coś takiego. Dzwoniłam wczoraj popołudniu na oddział i kazano mi zażyć pyralginum - nie pomogło wcale, ale ze zmęczenia zasnęłam i do 5 spałam jakoś. Zadzwoniłam teraz do przychodni, ale lekarz jest zajęty i mam "później" zadzwonić... Może jeszcze jakoś złapię moją dr a jak nie to "później" zadzwonię do lekarza w przychodni. Chodzi mi o podpowiedź z lekiem przeciwbólowym, bo nic nie działa...przynajmniej nic z apteki bez recepty. Nawet te leki nie zmniejszają bólu!!
Najbardziej wkurza mnie drętwienie kończyn jak już się w łózku "ułożę", że kręgosłup nie boli tak mocno. Pocieszające jest, że napisałeś o "przyzwyczajeniu" się organizmu - mam ndzieję, że mój przy kolejnych wlewach już nie będzie tak szalał :)
Walczę, walczę, nic innego mi nie pozostało, wyboru brak

baldi

25.09.2006 08:49

Odpowiedz

O 10:33, dnia 2006-09-25 Magda napisał(-a):

kazano mi zażyć pyralginum

trzeba mu bylo powiedziec, zeby sam sobie lykal pyralgine ;-) [w domysle: sam sobie to wsadz w d*]

Chodzi mi o podpowiedź z lekiem przeciwbólowym

na te bole powinien pomoc ketonal, byc moze ketoprofen, a juz raczej na pewno tramal. mocniejszych nie polecam ;)

przynajmniej nic z apteki bez recepty. Nawet te leki nie zmniejszają bólu!!

na to nie licz, ze Ci np. apap pomoze.. tu trzeba leki celowane miec.

Najbardziej wkurza mnie drętwienie kończyn

ano.. przyzwyczaj sie.. ale Ty do tego dretwienia..

Walczę, walczę, nic innego mi nie pozostało, wyboru brak

Magda

25.09.2006 09:29

Odpowiedz


Ketonal na mnie nie działa i źle się po nim czuję. Już mam to "obcykane" z innych "okazji" bólowych. Ketoprofen mama mi dała w nocy z soboty na niedzielę i nie pomogło...taki jakiś pod inną nazwą, co ona łyka na kręgosłup właśnie...Myślałam o tramalu, ale nigdy go nie brałam. Właśnie czekam na "podpowiedź" ze strony pani dr jaki lek mogę zarzyć, bo sama się boję tak silny lek wziąć, a i rodzinny lekarz ostatnio stracił moje zaufanie ;)

Tak, ten pyralgin to sobie można wsadzić...może gorączkę dobrze u mnie zbija, ale bólu nie powstrzymuje...

Co do serca - dobrze wiedzieć, że to też "normalne" przy ABVD, bo za każdym razem jak mam mierzone, to jest tętno wysokie. Nigdy poniżej 80, a miewałam normalnie około 60 jak nic nie robiłam (w sensie bez wysiłku fizycznego).

Oj ja bida

madalk

11.10.2006 07:06

Odpowiedz

Cześć Magda,

pamiętasz czy przed chemią nie dostałaś może zastrzyku na przrost białych ciałek krwi, np. neupogen 480? Bo objawy o jakich piszesz to charakteryzują tę właśnie sytuacje. Te bóle ustępują po 2-3 dzniach , a może i szybciej. Twoje kości po prostu zaczeły produkować białe ciałka krwi i stąd ten ból. Pozdrawiam

Marek

Magda

11.10.2006 08:53

Odpowiedz

O 09:06, dnia 2006-10-11 madalk napisał(-a):

Cześć Magda,

pamiętasz czy przed chemią nie dostałaś może zastrzyku na przrost białych ciałek krwi, np. neupogen 480? Bo objawy o jakich piszesz to charakteryzują tę właśnie sytuacje. Te bóle ustępują po 2-3 dzniach , a może i szybciej. Twoje kości po prostu zaczeły produkować białe ciałka krwi i stąd ten ból. Pozdrawiam

Marek

Cześć

Nie, nie dostałam tego leku. Pani dr nie wie dokładnie skąd taki silny i długotrwały ból, bo normalnie nie powinien wystąpić. Możliwe, że przed chemią miałam podwyższony (przez długi okres czasu) kwas moczowy i jak cytostatyki zaczęły "rozwalać" białko (nowotwór plus moje zdrowe komórki), to poziom się podwyższył jeszcze bardziej i wystąpiły bóle stawów podobne jak przy dnie moczanowej (chyba tak to się nazywa). Ale to tylko teoria. Jeśli znowu takie coś mnie dopadnie, to zostanę skierowana na konsultację do reumatologa. Ból trwał nieprzerwanie 9 dni i nocy :) No, ale ustąpił...ufff...Teraz jestem tydzień po III wlewie i jest ok. Tylko ręce drętwieją, ale jak już wyczytałam na forum: mam się przyzwyczaić, hi hi.

Dzięki za podpowiedź, jeśli będę brała neupogen to będę wiedziała czgo się spodziewać.

Pozdrawiam

Magda

Aga79

29.12.2006 00:40

Odpowiedz
Witam,
Mam na imie Agnieszka.Mam ziarnice zlosliwa Hodgkinsa IIA, leczona jestem na razie chemioterapia ABVD. Przeszlam pierwszy wlew. Skutki uboczne jak dla mnie byly bardzo zle. Oprocz oczekiwanych (zmeczenie, nudnosci, wymioty itd..) mialam podobne objawy do Twoich - czyli bol kregoslupa (okolica ledzwiowa) a takze zebow i zoladka.Malo ktore srodki przeciwbolowe pomagaly. Zaraz po pierwszym dniu po wlewie pojawilam sie na wpol zgieta z bolu w szpitalu z prosba o pomoc. Sprawdzono nerki i okazalo sie, ze wszystko w porzadku. Dano mi leki przeciwbolowe i na wrzody zoladka oslonowo. Wszystko utrzymywalo sie ponad tydzien. Bole zebow byly okropne i pojawily sie afty (teraz 7 dzien) moge juz jesc normalnie i polykac.Do tej pory jadlam malymi kesikami jak moj 15 - miesieczny synek.
Jestem zmeczona bolem i tym wszystkim. A chcialabym miec tyle sily i mocy...
PRzede mna za tydzien kolejny wlew i bardzo sie boje, czy znowu czeka mnie to samo. Jak Twoje objawy i czy zmniejszyly sie przy kolejnych wlewach? Dziekuje za odpowiedz. Agnieszka

gredarek

17.10.2010 21:57

Odpowiedz
Miałem takie bóle kręgosłupa i kości jak Wy. Z reguły pomagał mi jedynie ketonal, niestety tylko on.
Na drętwienie stóp i mrowienie w końcach palców dr zapisała mi Benfogammę. Benfogamma nieco mi to mrowienie zmniejszała, ale zaczyna działać dopiero po iluś dniach stosowania i ponoć nie u każdego działa...
Zapytaj panią dr o ten lek.