angel
07.09.2006 19:33
Pozdrowienia dla wszystkich.
bylam dzis w gdansku i mowiac krotko-dostosowalam sie do waszych rad-wyjasnilam wszystko.
porozmawialam sobie z moimi lekarzami.i co?
obydwaj sa zgodni co do dalszego postepowania ze mna.
tylko troche gorzej z moja zgodnoscia,bo po cichu nastawilam sie ze uda mi sie przekonac lekarza na
te promyczki......niestety.
musze wam to wyjasnic.moj pierwszy lekarz nie widzial ostatniego tk,dlatego miala byc radioterapia.
niestety jak twierdza ostatnie tk jest za dobrze opisane .
czyli za duzo widac do poprzedniego.
(dla zainteresowanych opisy sa w watku-"klucia miedzy zebrami")
nie dadza mi naswietlan bo nie moga mnie zakwalifikowac.
przyspieszyli mi za to peta!
on to ma wyjasnic rozbieznosci pomiedzy tk.
przez jakies nieudolne opisanie ,bo jak lekarz twierdzi tez na poprzednim by kojarzyl leczenie z radio.
bo nawet wielkosci wezlow nie ma podane.
ostatnie tk mnie sama troche zaskoczylo,ze jest podobne co trzy tk wstecz.
to sie porobilo.
trzymajcie za mnie kciuki,zeby pet nic nie wykazal.
bede sie modlic zeby to byly zwloknienia.
jeden opisal slabo,
drugi sie postaral.
a wszystko wskazuje na to ,ze zlosnica trzyma i nie chce puscic.
teraz wszystko wiem,
i nie wiem.