magdalenka
24.08.2006 11:22
Jakie są możliwości korzystania z łącza internetowego przez pacjentów na salach przeszczepowych w Klinice w Katowicach.
Autor: magdalenka • 24.08.2006 11:22 • 12 odpowiedzi
magdalenka
24.08.2006 11:22
Teresa
24.08.2006 16:25
O 13:22, dnia 2006-08-24 magdalenka napisał(-a):
Mam pytanie związane z tematem przeszczepu bardzo pośrednio.
Jakie są możliwości korzystania z łącza internetowego przez pacjentów na salach przeszczepowych w Klinice w Katowicach.
Ja miałam dawno juz przeszczep ,bo 7,5 roku temu,rownież w Katowicach .Wtedy takiej mozliwosci nie było.
baldi
24.08.2006 16:33
Asica
24.08.2006 17:09
O 18:33, dnia 2006-08-24 Baldi napisał(-a):
bo z tego co MI sie WYDAJE, to wystarczy miec lapatoka z karta radiowa i mozna korzystac..
Z tego co pamietam śp.Helka sie tam przeszczepiala i korzystala z neta bez karty radiowej :> "Swiety Mikolaj" zwany Ali zalatwil jej ładny kawal kabla,takze se pociagnela internetke z gabinetu lekary do swojej izolatki, w ktorej miala lapatoka..
Byc moze pamiec mnie myli co do miejsca przeszczepu śp Helki..jesli tak,to niech mnie ktos poprawi.
agullkan
24.08.2006 19:07
justyna
27.11.2006 20:42
O 21:07, dnia 2006-08-24 agullkan napisał(-a):
Oboje macie rację... na początku Hela korzystała z neta poprzez łączność gabinet lekarski - jej "salon" za pomocą słynnego już kabeleka i prywatnego laptopa. Niestety nie było to zbyt wygodne, gdyż ze względów organizacyjnych dostęp do sieci był tylko w godzinach późno-wieczornych i nocnych, dlatego też dzięki pomocy pewnych Dobrych Duszków łączność ze światem miała zapewniony przez laptopa z kartą radiową.
Asica, z Twoją pamięcią wszystko w porządku, były to Katowice
Pozdrawiam
Szkoda, że ciagle macie takie złe zdanie o Katowicach. Ja miałam tam przeszczep i żyję. Nie miałam żadnych powikłań i dzisiaj jestem po kolejnych badaniach, które pokazują, że nie ma nawrotu choroby. Wszędzie znajdą się czarne owce, ale nie można uogólniać.
A teraz wracając do sedna sprawy, rok temu AM odłączyła klinice dostęp do internetu, więc nawet przez długi kabel nie było takiej mozliwości, pozostaje więc bezprzewodowy dostęp. Nie wiem jak jest dzisiaj.
pozdrawiam
magdalenka
28.11.2006 09:06
Szkoda, że ciagle macie takie złe zdanie o Katowicach. Ja miałam tam przeszczep i żyję. Nie miałam żadnych powikłań i dzisiaj jestem po kolejnych badaniach, które pokazują, że nie ma nawrotu choroby. Wszędzie znajdą się czarne owce, ale nie można uogólniać.
A teraz wracając do sedna sprawy, rok temu AM odłączyła klinice dostęp do internetu, więc nawet przez długi kabel nie było takiej mozliwości, pozostaje więc bezprzewodowy dostęp. Nie wiem jak jest dzisiaj.
pozdrawiam
Asica
28.11.2006 15:55
O 21:42, dnia 2006-11-27 justyna napisał(-a):
Szkoda, że ciagle macie takie złe zdanie o Katowicach.
pokaz gdzie/w ktorym miejscu wyczytalas W TYM WATKU "złe zdanie o Katowicach"??????? Bo jak dla mnie to nikt nie wyrazil TU zlego zdania na temat tego osrodka.
Zainteresowana(=zalozycielka watku)zapytala o dostep internetowy i osoby posiadajace info na ten temat udzielily jej odpowiedzi.
Karkurt
28.11.2006 18:47
do opini że w Katowicach są doskonali fachowcy którzy radzą sobie z trudnymi przypadkami "przeszczepowymi". Mój mąż przeszedł tam we wrześniu trzeci autoprzeszczep który ze względu na stan organizmu po długotrwałym już leczeniu nie był łatwy. Teraz powoli nabiera sił. Efekty do oceny za jakiś czas ale najważniejsze że teraz jest z rodziną i że kolejna szansa na wyleczenie była mu dana.
Pozdrawiam
Przeszczepiałem się w Katowicach (auto)w 2004 styczeń i do dziś spokój . Katowice OK .
justyna
28.11.2006 21:37
O 16:55, dnia 2006-11-28 Asica napisał(-a):
O 21:42, dnia 2006-11-27 justyna napisał(-a):
Szkoda, że ciagle macie takie złe zdanie o Katowicach.
pokaz gdzie/w ktorym miejscu wyczytalas W TYM WATKU "złe zdanie o Katowicach"??????? Bo jak dla mnie to nikt nie wyrazil TU zlego zdania na temat tego osrodka.
Zainteresowana(=zalozycielka watku)zapytala o dostep internetowy i osoby posiadajace info na ten temat udzielily jej odpowiedzi.
Wypowiedź Baldiego można różnie odebrać. A w innych wątkach (w tej chwili nie przytoczę dokładnie, ale na pewno tak jest, bo często tu zaglądam)wiele razy czytałam, że katowice są do "kitu", przez to, że Hela tam straciła życie, itp.Ja żyję i cieszę się życiem, mimo że przeszczep miałam w Katowicach.
pozdrawiam
baldi
28.11.2006 23:00
O 22:37, dnia 2006-11-28 justyna napisał(-a):
Wypowiedź Baldiego można różnie odebrać.
czy chodzi o moja wypowiedz w tym watku? bo jesli tak, to przepraszam - wlasnie opadly mi rece na podloge..
ola
30.11.2006 12:39
Asica
30.11.2006 17:18
O 22:37, dnia 2006-11-28 justyna napisał(-a):
Wypowiedź Baldiego można różnie odebrać.
Wpisujcie tu nicki (miasta;),ktore tez TAK odebraly ;)
Asica